Po dymisji szefostwa BBC atmosfera wokół brytyjskiego nadawcy wcale się nie uspokaja. Wręcz przeciwnie – przybiera globalny wymiar. Donald Trump, obecny prezydent Stanów Zjednoczonych, zapowiedział, że pozwie BBC na kwotę co najmniej 1 miliarda dolarów, oskarżając stację o „świadomą i szkodliwą manipulację materiałem informacyjnym”.
Historia tematu
-
„Zeszyt” na ławie oskarżonych za przemyt marihuany
Opublikowano: 04 lis 2025, 10:19
Według oświadczenia prawników Trumpa, brytyjski nadawca dopuścił się „rażącego zniekształcenia wypowiedzi głowy państwa w celu wywołania politycznego efektu” i naruszył międzynarodowe standardy dziennikarskie.
Trump: „To było celowe kłamstwo”
Sprawa dotyczy programu „Panorama”, który – jak ujawnił 19-stronicowy raport – zestawił dwa fragmenty przemówienia Donalda Trumpa z 6 stycznia 2021 roku, tworząc fałszywy przekaz, jakoby prezydent bezpośrednio wzywał do przemocy.
Trump nie przebierał w słowach. „To było celowe kłamstwo. Wzięli moje słowa i ułożyli je tak, by wyglądało, że nawołuję do ataku. BBC musi ponieść konsekwencje” – powiedział prezydent USA podczas konferencji w Pensylwanii, transmitowanej przez Fox News.
Ale to nie koniec: BBC oficjalnie potwierdziło otrzymanie listu od prawnika Trumpa, Alejandro Brito. W piśmie zawarto żądanie przeprosin, usunięcia materiału z emisji oraz zapłaty odszkodowania „nie mniejszego niż miliard dolarów” za zniesławienie urzędującego prezydenta.
Donald Trump threatens to sue the BBC for $1 billion over edited speech scandal
— Visegrád 24 (@visegrad24) November 10, 2025
Donald Trump has threatened to sue the BBC for $1 billion, accusing the broadcaster of manipulating his speech. The BBC confirmed it received a letter from Trump's lawyer, Alejandro Brito.
The… pic.twitter.com/N5ZfTinTYg
Czytaj więcej: Startuje BBC Polska. Będzie “walczyć” z konserwatyzmem?
List prawnika i odpowiedź BBC
Jak podał „The Washington Post”, pismo prawne zostało złożone 8 listopada, a BBC potwierdziło jego otrzymanie. W odpowiedzi rzecznik stacji napisał, że „treść listu została przekazana do analizy prawnej i zostanie rozpatrzona zgodnie z obowiązującymi procedurami”.
List wymienia szereg konkretnych zarzutów: „działanie z zamiarem naruszenia reputacji”, „celowe wprowadzenie opinii publicznej w błąd” i „niewłaściwe przedstawienie słów prezydenta USA na arenie międzynarodowej”. Trump, według adwokatów, uznaje to za „atak na urząd prezydenta i amerykańską demokrację”.
W odpowiedzi na te zarzuty, przewodniczący rady BBC, Samir Shah, przeprosił za „błąd w ocenie sytuacji” i zapewnił, że stacja pracuje nad „odzyskaniem zaufania”. Cytowany przez Reuters powiedział: „Nie możemy bagatelizować wagi tej sytuacji. Popełniono błąd i wyciągamy wnioski”.
Efekt domina: pozew może zmienić zasady gry
Pozew Trumpa może być punktem zwrotnym w relacjach między mediami publicznymi a politykami na najwyższym szczeblu. Nigdy wcześniej urzędujący prezydent USA nie pozwał publicznego nadawcy z Europy na taką skalę.
Eksperci medialni wskazują, że sprawa może trafić do sądu federalnego w Stanach Zjednoczonych, a tam stawką nie będzie tylko odszkodowanie, lecz precedens – czy europejskie media publiczne mogą być pociągane do odpowiedzialności za sposób relacjonowania wypowiedzi amerykańskich przywódców.
Co ważne – Trump domaga się też, by BBC opublikowało sprostowanie „z takim samym zasięgiem jak pierwotny materiał”.
Presja rośnie – także w Europie
Donald Trump zyskał na tej sytuacji nie tylko polityczny argument, ale i narzędzie wpływu. Jego administracja już zasugerowała, że rządy współpracujące z BBC powinny „zastanowić się nad dalszym finansowaniem jednostek promujących dezinformację”.
W praktyce oznacza to, że sprawa może mieć wpływ na postrzeganie BBC przez międzynarodowe instytucje oraz partnerów medialnych – również w Polsce.
W kraju, gdzie dyskusje o roli TVP i standardach dziennikarskich nie cichną od lat, scenariusz w którym prezydent pozywa nadawcę publicznego o miliard dolarów wydaje się nieprawdopodobny. A jednak w Wielkiej Brytanii właśnie się to dzieje.
Czy model działania mediów publicznych w Europie jest odporny na presję polityczną i odpowiedzialność prawną? Czy dymisja to wystarczająca kara za manipulację?
Na te pytania odpowiedzi dopiero nadejdą – w sądzie, w polityce, i w umysłach opinii publicznej.
Zobacz też: Koniec manipulacji. Lekarze zawinili ws. Izabeli z Pszczyny

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






