Budżet Gdyni na rok 2026 został uchwalony jako największy w historii miasta – dochody sięgną 2 639 mln zł, a wydatki 2 942 mln zł. Choć władze miasta mówią o odpowiedzialnej polityce i inwestycjach prorozwojowych, bilans pokazuje coś innego: deficyt wynoszący 303 mln zł, niepełne pokrycie potrzeb społecznych i niejasne źródła finansowania przyszłych projektów. Za historycznym budżetem może stać przyszłe zadłużenie – zaciągane pod hasłami modernizacji.
Trzy szybkie fakty:
• Budżet Gdyni na 2026 r. to 2 942 mln zł wydatków, z czego ponad 303 mln zł zostanie pokryte deficytem.
• Na komunikację miejską zaplanowano wzrost nakładów o ponad 21 proc., w tym zakup nowych autobusów.
• Zaległości z Budżetu Obywatelskiego zrealizowane będą częściowo dopiero teraz – po latach odkładania.
Miasto, które z dumą obchodzić będzie swoje 100-lecie, zaprezentowało największy budżet w dziejach. Ale czy za rekordową kwotą 2 942 mln zł stoi faktyczna poprawa jakości życia mieszkańców? A może to tylko efektowne cyfry, które mają ukryć deficyt i przeciągane przez lata zaległości inwestycyjne? Zamiast mostu do przyszłości – może być to kredytowy tunel.
Deficytowy rekord. Gdynia wydaje więcej niż ma – budżet Gdyni
Zatwierdzony przez Radę Miasta Gdyni budżet zakłada dochody w wysokości 2 639 mln zł oraz wydatki na poziomie 2 942 mln zł. Różnica – 303 mln zł – to deficyt, który ma być pokryty m.in. poprzez emisję papierów wartościowych oraz zaciągnięcie nowych zobowiązań.
Prezydent Aleksandra Kosiorek przekonuje, że ten budżet to fundament rozwoju.
Budżet jest solidną podstawą i wyznacznikiem naszych działań w służbie miastu w przyszłym roku – mówi Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni. – Tylko odpowiedzialna polityka finansowa prowadzona dziś pozwoli na zrównoważony rozwój miasta nie tylko w kolejnym, jubileuszowym roku, ale sięgając wzrokiem dalej – w przyszłości. Ten budżet, który państwu dziś przedstawiamy, nie jest samotną wyspą. To most, który bezpiecznie prowadzi nasze miasto z perspektywą na kolejne lata.
W rzeczywistości jednak każda szósta złotówka wydawana przez miasto nie ma pokrycia w dochodach. To oznacza, że miasto planuje wydać więcej niż realnie zarobi. Takie podejście może generować długoterminowe problemy finansowe – zwłaszcza w sytuacji pogorszenia koniunktury lub braku pomocy ze środków centralnych i unijnych.
Prezydent zapowiada, że środki pochodzące z deficytu mają trafić tylko na inwestycje, a nie na pokrywanie kosztów bieżących. Jednak analiza budżetu pokazuje, że wydatki bieżące również rosną – i to szybciej niż w poprzednich latach.

Wydatki inwestycyjne. Zaległości zamiast innowacji
Znaczną część wydatków majątkowych – według urzędowych zapowiedzi – pochłoną inwestycje infrastrukturalne. W planach jest dokończenie Obwodnicy Witomina oraz rozbudowa ul. Wiczlińskiej. Kontynuowana ma być także budowa pływalni na Chwarznie-Wiczlinie.
Budżet zakłada również modernizację szkół, w tym szkół specjalnych, a także wykonanie zaległych decyzji przeciwpożarowych. W tej kategorii znalazła się także pula 10 mln zł na dodatki motywacyjne i wychowawcze dla nauczycieli. To jednak kwota, która nie zrekompensuje wieloletnich zaniedbań płacowych.
Zaległości inwestycyjne sięgające kilku lat mają być teraz nadrobione w szybkim tempie. Dotyczy to m.in. zadań z Budżetu Obywatelskiego oraz inwestycji w dzielnicach. Ich realizacja to gest wobec mieszkańców, ale też sygnał, że poprzednie władze nie poradziły sobie z podstawowymi zobowiązaniami.
Czytaj więcej: Gdynia z jednym SOR. Ratownicy biją na alarm
Komunikacja i transport. Więcej pieniędzy, większe oczekiwania
W 2026 r. Gdynia planuje przeznaczyć rekordowe środki na transport zbiorowy. Budżet przewiduje wzrost nakładów na ten cel o ponad 21 proc. w stosunku do roku 2025. Środki te mają posłużyć zarówno na zakup nowego taboru – w tym przegubowych autobusów elektrycznych – jak i na podwyżki dla kierowców, których domagały się związki zawodowe.
Ponadto zapowiedziano integrację miejskich spółek komunikacyjnych. Celem ma być lepsze wykorzystanie zasobów i lepsza jakość usług. Czy jednak konsolidacja firm przełoży się na realne usprawnienia dla pasażerów – pozostaje pytaniem otwartym.
Miasto deklaruje także aktywny udział w przygotowaniach do modernizacji Estakady Kwiatkowskiego i przebudowy ul. Puckiej – w tym budowy bezkolizyjnego skrzyżowania z linią kolejową. Jednak większość z tych inwestycji ma charakter planistyczny, a realne prace mogą rozpocząć się dopiero w kolejnych latach.

Społeczne wsparcie, ale z ograniczeniami
W budżecie zabezpieczono środki na programy zdrowotne, profilaktyczne oraz projekty senioralne. W Centrum Aktywności Seniora ma ruszyć unijny program zajęć. Ponadto kontynuowane będą działania w ramach Gminnego Programu Rewitalizacji.
Choć te inicjatywy wpisują się w oczekiwania części mieszkańców, trudno nie zauważyć, że są one jedynie dodatkiem – a nie trzonem budżetowej strategii. Dominują bowiem inwestycje związane z jubileuszem miasta i infrastrukturą sportową. Samorząd przeznacza na wydarzenia stulecia dodatkowe środki, które niekoniecznie będą miały długofalowy wpływ na życie mieszkańców.
Czy jubileusz przysłoni problemy?
Rok 2026 to dla Gdyni symboliczny czas – 100-lecie miasta. Z tej okazji w budżecie przewidziano 100 projektów uczniowskich oraz liczne wydarzenia kulturalne i sportowe. Prezydent Kosiorek podkreśla, że to „wzmacnianie więzi z miastem”.
Z perspektywy finansowej jednak jubileuszowe wydatki to kolejne obciążenie budżetu. Mimo wzniosłych celów, trudno oprzeć się wrażeniu, że Gdynia inwestuje dziś w wizerunek bardziej niż w trwałą poprawę usług publicznych. Rekordowy budżet może stać się okazją do świętowania – ale niekoniecznie do trwałych zmian.
Zobacz też: Czerwona Kartka kontra radni PO w Gdyni. Afera o Piaska
mn






