Awaria w Gdańsku. Odpowiedzialność spada na premiera i jego ludzi (FOTO: PGE Energia Ciepła)

Nowość! Awaria w Gdańsku. Odpowiedzialność spada na premiera i jego ludzi

Awaria elektrociepłowni, która pozbawiła część Gdańska i Sopotu ogrzewania oraz ciepłej wody, prowadzi do konkretnych nazwisk. W świetle dostępnych faktów odpowiedzialność spada na premiera Donalda Tuska jako nadzorującego spółki Skarbu Państwa oraz na Grzegorza Krystka, który kieruje spółką zarządzającą infrastrukturą. Brak ciepła w środku zimy nie jest zdarzeniem losowym. To efekt decyzji kadrowych i zaniechań w obszarze infrastruktury krytycznej, znanych i tolerowanych wcześniej.

Kilka dzielnic Gdańska oraz Sopot zostało pozbawionych pełnego ogrzewania i ciepłej wody. Skala zdarzenia była rozległa. Chłodniejsze kaloryfery pojawiły się jednocześnie w wielu częściach miasta. Co więcej na skutek awarii, wstrzymano zajęcia stacjonarne w wielu placówkach szkołach.

Służby, za pośrednictwem Aleksandry Dulkiewicz, prezydent miasta Gdańska, poinformowały o awarii elektrociepłowni. To oznacza problem na poziomie produkcji ciepła. Nie był to lokalny incydent sieciowy. W takiej sytuacji kluczowe staje się pytanie o stan techniczny instalacji.

Głos z wnętrza systemu

Nowy wątek pojawił się w komentarzach pod publikacją portalu Trojmiasto.pl. Jedna z opinii, podpisana jako wypowiedź pracownika elektrociepłowni, zwróciła uwagę na coś więcej niż samą awarię. Autor relacji wskazał na wieloletnie problemy technologiczne. Według tej opinii instalacje są przestarzałe. Ich funkcjonowanie miało być podtrzymywane głównie dzięki łagodnym zimom. Sytuacja miała być znana kierownictwu od lat.

Przpomnijmy, że do awarii przyczyniła się nieszczelność jednego z kotłów blokowych o wysokości 12 pięter.

Wpis na wspomnianym portalu sugeruje, że problemy były wielokrotnie zgłaszane. Ostrzeżenia miały być bagatelizowane. Zamiast działań modernizacyjnych miały pojawiać się uspokajające komunikaty. Skutki tego podejścia ujawniły się w środku sezonu grzewczego.

Autor komentarza zwraca uwagę na częste problemy z blokami energetycznymi w bieżącym sezonie. Według tej relacji awarie miały pojawiać się regularnie. Obciążenie skutkami spada dziś na pracowników technicznych oraz mieszkańców.

Czytaj więcej: Duża awaria elektrociepłowni w Gdańsku. Tysiące ludzi bez ciepła

Infrastruktura i odpowiedzialność

Awaria elektrociepłowni nie jest zdarzeniem losowym. To punkt końcowy procesu utrzymania infrastruktury. Decyzje o modernizacji, remontach i inwestycjach zapadają na poziomie zarządczym.

System ciepłowniczy w Gdańsku obsługiwany jest przez spółkę GPEC. Natomiast źródło ciepła pochodzi od elektrociepłowni należącej do państwowej grupy energetycznej – PGE Energia Ciepła. Oznacza to nadzór właścicielski sprawowany przez rząd. Na jego czele stoi Donald Tusk.

Rząd powołuje rady nadzorcze spółek Skarbu Państwa. Rady wybierają zarządy. Zarządy odpowiadają za infrastrukturę. Ten mechanizm nie budzi wątpliwości formalnych.

Decyzje kadrowe i moment awarii

W kwietniu 2024 roku prezesem PGE Energia Ciepła został Grzegorz Krystek. Powołanie nastąpiło po zmianie rządu w grudniu 2023 roku. Krystek wcześniej pełnił funkcje kierownicze w grupie PGE w czasie rządów Platformy Obywatelskiej – w okresie 2010-2016. Po zmianie władzy w 2015 roku odszedł. Po powrocie obecnej koalicji znów objął kluczowe stanowisko.

Zestawienie tych dat z momentem awarii rodzi pytania. Szczególnie w kontekście opinii pracownika, która wskazuje na wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne. Jeżeli stan techniczny elektrociepłowni był znany od lat, to odpowiedzialność nie dotyczy jednego dnia. Dotyczy strategii zarządzania i priorytetów inwestycyjnych.

Zima jako test państwa

Sezon grzewczy jest sprawdzianem dla ciepłownictwa. Gdy system zawodzi, konsekwencje ponoszą mieszkańcy. Brak ciepła oznacza realne zagrożenie komfortu i bezpieczeństwa. W opinii opublikowanej na portalu wybrzmiewa także wątek psychologiczny. Pracownicy czują wstyd i bezsilność. Odpowiedzialność spada na tych, którzy na co dzień utrzymują instalacje w ruchu, mimo ich wieku i stanu.

Na końcu tego łańcucha znajdują się decyzje polityczne. To rząd decyduje o kształcie rad nadzorczych. To rząd ponosi odpowiedzialność za nadzór nad infrastrukturą krytyczną. Awaria elektrociepłowni w Gdańsku nie jest tylko problemem technicznym. Jest efektem lat decyzji i zaniechań. Wskazanie odpowiedzialności staje się elementem publicznej kontroli.

Zobacz: Waldemar Żurek zapłaci mandat. Nie ustąpił pieszej

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.