Patryk Z. miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a mimo to wsiadł za kierownicę Audi. Gdy policjant podszedł do zatrzymanego samochodu, 24-latek ruszył i zaczął uciekać ulicami Gdyni. Usłyszał zarzut, przyznał się i został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Grozi mu do 7 lat i 6 miesięcy więzienia.
Sąd zdecydował o areszcie
Prokurator chciał trzymiesięcznego aresztu dla Patryka Z., wskazując na potrzebę zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Sąd Rejonowy w Gdyni 8 października 2026 r. częściowo uwzględnił ten wniosek. Zdecydował, że podejrzany trafi do aresztu na dwa miesiące.
Dzień wcześniej 24-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Tam usłyszał zarzut i został przesłuchany. Przyznał się do zarzucanego czynu oraz złożył wyjaśnienia.
Zatrzymał samochód, po czym ruszył
Pościg rozpoczął się 5 października 2026 r., przed godziną 23. Policjanci gdyńskiej drogówki kontrolowali prędkość na Estakadzie Kwiatkowskiego. Audi jadące w kierunku ul. Hutniczej przekroczyło dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym o 28 km/h.
Funkcjonariusz wyszedł na jezdnię i latarką dał kierowcy sygnał do zatrzymania. Samochód stanął na pasie zjazdowym w ul. Morską. Kiedy policjant do niego podchodził, kierowca nagle ruszył.
Uciekający zjechał w ul. Morską i jechał w stronę Rumi. Następnie skręcił w lewo na skrzyżowaniu z ulicami Wiejską i Swarzewską, po czym kontynuował jazdę ul. Rozewską. Przy skręcie w ul. Kartuską wymusił pierwszeństwo. Ten manewr częściowo go spowolnił.
Policjanci zajechali Audi drogę na wysokości budynku nr 39 przy ul. Kartuskiej. Obezwładnili kierowcę, którym okazał się Patryk Z.
Zarzut obejmuje zagrożenie dla pasażerów i przechodniów
Jak ustalono, sąd już w 2022 r. orzekł wobec Patryka Z. dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Prokurator zarzucił mu niezatrzymanie samochodu mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych nadawanych przez policjantów w oznakowanych radiowozach, a także złamanie sądowego zakazu. Według zarzutu podczas ucieczki kierowca rażąco przekraczał prędkość i nie ustępował pierwszeństwa. Miał przez to narazić pasażerów oraz osoby postronne na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub obrażeń ciała.
Zarzut obejmuje działanie w warunkach powrotu do przestępstwa. Patrykowi Z. grozi kara do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Postępowanie prowadzi Komenda Miejska Policji w Gdyni pod nadzorem miejscowej prokuratury rejonowej.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

