354 mln zł na tramwaj. Argument Dulkiewicz zderza się z rozkładem (FOTO: Dominik Paszliński/gdansk.pl)

354 mln zł na tramwaj. Argument Dulkiewicz zderza się z rozkładem

Aleksandra Dulkiewicz zachwala tramwaj z Piecek-Migowa do Wrzeszcza przejazdem w „zaledwie 12 minut”. Sprawdziliśmy rozkłady autobusów. Linia 127 w wybranym kursie popołudniowym dociera z Warneńskiej do Jaśkowej Doliny w 13 minut, a 162 z Piecewskiej poza szczytem potrzebuje na dojazd do tego przystanku 9–10 minut. To różne odcinki, ale liczby wystarczają, by zapytać: czy prezydent Gdańska wybrała przekonujący argument dla przedsięwzięcia z umową wartą 354,6 mln zł?

„Zaledwie” dobrze brzmi na konferencji

Podczas konferencji 15 października Aleksandra Dulkiewicz poinformowała o podpisaniu umowy z wykonawcą i promowała budowę trasy Gdańsk Południe–Wrzeszcz. W miejskiej relacji przytoczono jej zapewnienie:

Dzięki nowej trasie przejazd z Piecek-Migowa do Wrzeszcza zajmie zaledwie 12 minut.

Dwanaście minut bez kontekstu brzmi atrakcyjnie. Dopiero zestawienie tej zapowiedzi z obecną ofertą komunikacyjną pozwala ocenić, czy mówimy o czasowym przełomie, czy o wyniku zbliżonym do tego, który już dziś znajdziemy w rozkładach.

Na stronie inwestycji miasto precyzuje, że zapowiedź dotyczy przejazdu od Warneńskiej do Miszewskiego. Tę informację trzeba zachować także przy porównaniu z autobusami.

Autobus 127: 13 minut po południu, 16 rano

Sprawdziliśmy dwa kursy linii 127 w rozkładzie ZTM na 14 października, obowiązującym od 10 lipca 2026 r.

W kursie popołudniowym autobus odjeżdża z Warneńskiej o godz. 15:15, a do przystanku Jaśkowa Dolina 03 przy al. Grunwaldzkiej dociera o 15:28. To 13 minut, z uwzględnionym zajazdem na Wileńską.

W zestawieniu z zapowiadanymi 12 minutami tramwaju różnica wynosi jedną minutę. Nie jest to jednak wyliczona oszczędność pasażera: tramwaj i autobus dowożą go do innych przystanków.

Rano autobus ma dłuższy czas. Kurs z Warneńskiej o 7:12 dociera do Jaśkowej Doliny o 7:28, czyli po 16 minutach. Tutaj różnica wobec zapowiedzi tramwajowej wynosi cztery minuty. Nie należy więc twierdzić, że 127 przez cały szczyt jedzie równie szybko.

W obu przykładach trudno jednak znaleźć czasową rewolucję, którą mogłoby sugerować konferencyjne „zaledwie”.

Linia 162: do centralnego Wrzeszcza w 9–10 minut

Jeszcze ciekawiej wygląda rozkład autobusu 162 z przystanku Piecewska. W rozkładzie na 15 października kurs o godz. 10:05 dociera do Jaśkowej Doliny o 10:15. Wieczorny, o 20:15, ma przyjazd o 20:24.

Dziesięć minut w pierwszym przypadku, dziewięć w drugim.

Do dworca Wrzeszcz PKP te same autobusy jadą odpowiednio 14 i 13 minut. Warto to dopowiedzieć, bo określenie „do Wrzeszcza” jest wygodne w promocji, ale zbyt ogólne do rzetelnego porównania.

Piecewska nie jest Warneńską, a Jaśkowa Dolina nie jest Miszewskiego. Nie ogłaszamy zatem zwycięstwa autobusu na identycznej trasie. Pokazujemy natomiast, że już obecna oferta pozwala rozkładowo dojechać z tej części Piecek-Migowa do centralnego Wrzeszcza w czasie podobnym do reklamowanego lub krótszym.

354,6 mln zł wymaga mocniejszego uzasadnienia

Wartość umowy na realizację trasy wynosi 354,6 mln zł. Projekt otrzymał ponad 259 mln zł dofinansowania unijnego. To nie oznacza, że całe 354,6 mln zł zostanie pokryte wyłącznie z miejskiego budżetu. Nie oznacza też, że pieniądze europejskie zwalniają władze z wykazania efektów wydatku.

Inwestycja obejmuje również infrastrukturę rowerową, przebudowę ulic i tunel. Nie byłoby uczciwe przedstawianie całej kwoty jako rachunku wyłącznie za kilka minut krótszej jazdy.

Uczciwe jest natomiast pytanie, dlaczego prezydent promuje tak kosztowne przedsięwzięcie czasem przejazdu, który na tle obecnych autobusów nie wygląda imponująco.

Miasto wskazuje także odporność tramwaju na korki, większe możliwości przewozowe i kursowanie w szczycie co około pięć minut. To argumenty, które trzeba uwzględnić. Rozkład autobusu nie gwarantuje przecież, że pojazd zawsze dotrze punktualnie, a częstsze kursy mogą skrócić oczekiwanie na przystanku.

Pani prezydent, ile naprawdę zyska pasażer?

Sprawdzone kursy nie wystarczają do oceny opłacalności całej inwestycji. Wystarczają jednak, żeby zakwestionować sugestię, że sam dwunastominutowy przejazd jest wyjątkowym osiągnięciem.

Potrzebne jest porównanie podróży między tymi samymi punktami: z dojściem, oczekiwaniem, ewentualnymi przesiadkami i rzeczywistymi opóźnieniami. Osobno dla poranka, popołudnia i godzin poza szczytem. Dopiero wtedy mieszkańcy zobaczą, kto zyska dużo, kto niewiele i jaką poprawę przyniesie wydatek liczony w setkach milionów.

Na razie argument Aleksandry Dulkiewicz wypada słabo w konfrontacji z rozkładem. Przy umowie za 354,6 mln zł słowo „zaledwie” nie powinno zastępować odpowiedzi na pytanie: o ile szybciej niż dzisiaj?

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Wbijam Szpile poleca

W tym samym temacie

Wybierz kolejny artykuł
Ładowanie zdjęcia