Krzysztof N. usłyszał dziewięć zarzutów, w tym planowania siłowego obalenia władz państwowych przy użyciu materiałów wybuchowych. W mieszkaniu 66-latka zabezpieczono kilkanaście ładunków. Prokurator zdecydował o skierowaniu wniosku o areszt, wskazując przede wszystkim na groźbę popełnienia poważnego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów.
Ładunki z metalowymi kulkami
Zatrzymanie Krzysztofa N. nastąpiło w niedzielę. Tego dnia MSWiA przekazało, że policja otrzymała informację o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. W Centrum Antyterrorystycznym ABW odbyło się spotkanie przedstawicieli policji, Służby Ochrony Państwa i ABW.
W niedzielne popołudnie funkcjonariusze SOP, w porozumieniu z policją, przeszukali mieszkanie 66-latka. Znaleźli kilkanaście ładunków. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, wewnątrz petardy hukowej znajdowały się metalowe kulki.
Wstępna opinia jest taka, że są to improwizowane materiały, urządzenia wybuchowe podobne do granatów odłamkowych. Te ustalenia powinny być zweryfikowane w drodze eksperymentu procesowego – dodał prokurator.
Zabezpieczono też przedmioty przypominające broń. Wstępnie zakwalifikowano je jako broń alarmową albo pneumatyczną. Funkcjonariusze znaleźli również sprzęt informatyczny oraz listę osób kontaktujących się z podejrzanym.
Najpoważniejszy zarzut zagrożony karą do 15 lat
We wtorek prokuratura przedstawiła Krzysztofowi N. dziewięć zarzutów. Najpoważniejszy dotyczy planowania obalenia siłą władz państwowych, w tym prezesa Rady Ministrów i Rady Ministrów, z wykorzystaniem gromadzonych materiałów wybuchowych. Za ten czyn grozi od 2 do 15 lat więzienia.
Pozostałe zarzuty wiążą się z nagraniami publikowanymi w internecie. Według rzecznika dotyczą propagowania siłowego przejęcia władzy w Polsce i przemocy służącej zmianom politycznym, a także promowania wojny napastniczej, między innymi na Ukrainie. Obejmują również nawoływanie do przestępstw na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym i politycznym.
Pierwszy zarzut odnosi się do polityków obecnie rządzących. Kolejne dotyczą także osób, które sprawowały władzę wcześniej. Za większość pozostałych czynów grozi do 3 lat więzienia, a w dwóch przypadkach od 3 miesięcy do 5 lat.
Odmowa wyjaśnień i decyzja o wniosku o areszt
Wtorkowe czynności z udziałem podejrzanego trwały długo, ale – jak relacjonował prok. Skiba – przyniosły niewiele nowych informacji o jego motywacji i nastawieniu. Krzysztof N. szczegółowo zapoznawał się z pouczeniami o swoich prawach i długo zastanawiał się nad odpowiedziami.
Ostatecznie nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Mówił, że nie rozumie zarzucanych mu czynów. Wskazywał na schorzenia fizyczne i psychiczne. Zasygnalizował, że być może złoży wyjaśnienia po konsultacji z adwokatem, którego wówczas jeszcze nie ustanowiono.
Uzasadniając decyzję o skierowaniu wniosku o areszt, prokuratura wskazała na rozwojowy charakter śledztwa, surową karę i obawę mataczenia. Najważniejszym argumentem była jednak groźba popełnienia poważnego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Według rzecznika taką groźbę wskazywał sam podejrzany.
Prokuratura ma zaświadczenie lekarskie dopuszczające aresztowanie 66-latka pod warunkiem podawania mu określonych leków. Na dalszym etapie postępowania konieczne będzie uzyskanie opinii psychiatrycznej.
Śledczy badają działalność grupy
Materiały ze sprzętu informatycznego trafiły do analizy. Zdaniem prokuratury treści publikowane wcześniej w internecie wskazują na utworzenie grupy ekstremistycznej. Rzecznik zaznaczył, że znaczną część wpisów i filmów na Facebooku usunięto bezpośrednio po zatrzymaniu Krzysztofa N.
Zatrzymany twierdził, że grupa miała propagować siłowe przejęcie władzy w Polsce. Według jego relacji miały istnieć trzy oddziały, a czwarta grupa miała być formowana.
Prok. Skiba przekazał, że nic nie wskazuje na inspirowanie tej grupy przez obce służby, choć śledczy badają także ten wątek.
Do warszawskiego postępowania dołączono we wtorek materiały z Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Prowadzone tam w ostatnich tygodniach postępowanie dotyczyło wpisów związanych z grupą, propagujących zachowania sprzeczne z prawem.
mn/PAP
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





