Mieliśmy dostać kilka minut na pytania o referendum. Najpierw zastępca wójt Michał Plaskota nie wyszedł do nas podczas wizyty w urzędzie. Później nie zadzwonił w umówionym terminie. W środę kolejna próba kontaktu przez sekretariat również nie przyniosła rozmowy. Jednak już po publikacji opinii skontaktował się z nami wicewójt.
AKTUALIZACJA:
Po publikacji tej opinii skontaktował się z nami wicewójt. Przeprowadziliśmy z nim rozmowę. Zabieramy się za spisywanie rozmowy i jej autoryzację, o którą poprosił rozmówca.
Jak to mówią: lepiej późno niż wcale.
Podczas naszej wizyty chcieliśmy porozmawiać z zastępcą wójt Izabeli Malinowskiej. Prosiliśmy o pięć minut na krótkie pytania dotyczące referendum w sprawie jej odwołania i jego przeprowadzenia. Do spotkania nie doszło. Wicewójt Michał Plaskota nie wyszedł do dziennikarza.
Pracownica urzędu zaproponowała kontakt telefoniczny z zastępcą wójt. Ustaliliśmy konkretny termin: poniedziałek, 12 października, godzina 14:30. Opuściliśmy urząd, licząc na dotrzymanie ustaleń.
Telefon nie zadzwonił. Umówiona rozmowa się nie odbyła.
Kolejna próba kontaktu
Dzisiaj, 14 października, zadzwoniliśmy do sekretariatu, aby ponowić próbę kontaktu. Ponownie nie umożliwiono nam rozmowy z wicewójtem. Pytania nadal pozostają bez odpowiedzi.
Trudno po takim doświadczeniu uznać obietnicę telefonu za poważne potraktowanie redakcji. W praktyce zostaliśmy odesłani z kwitkiem, a zaproponowany termin okazał się pustym ustaleniem. Na takie traktowanie nie ma naszej zgody.
Referendum odbędzie się 18 października. Właśnie teraz mieszkańcy powinni mieć możliwość poznania odpowiedzi władz na pytania dotyczące głosowania i sytuacji w gminie. Dziennikarz, który przychodzi je zadać, wykonuje swoją pracę. Oczekiwanie kilku minut rozmowy nie jest żądaniem szczególnego przywileju.
Ta sytuacja każe też zapytać, jak będzie wyglądał kontakt z urzędem po referendum. Skoro przed głosowaniem tak trudno uzyskać odpowiedź, to czy po utrzymaniu obecnej władzy będzie łatwiej? Jaką pewność ma mieszkaniec, że jego problem zostanie potraktowany poważnie, skoro urząd nie dotrzymuje nawet ustalonego terminu rozmowy z redakcją?
Władza ma służyć mieszkańcom. Utrzymanie stanowisk i realizowanie własnych interesów nie mogą zastępować tej odpowiedzialności. Sprawy gminy wymagają rozmowy, także wtedy, gdy pytania są niewygodne. Zamknięte drzwi i milczący telefon nie rozwiązują żadnego problemu.
Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





