Do nietypowej interwencji doszło w poniedziałkowe popołudnie na Rotmance pod Pruszczem Gdańskim. Policjant z wydziału prewencji, będący akurat poza służbą, zauważył mężczyznę, który próbował wyjść ze sklepu z towarem, za który nie zapłacił. Towar wrócił na półki, a sprawca został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
Trzy szybkie fakty:
- Funkcjonariusz zareagował błyskawicznie mimo, że nie był na służbie.
- Złodziej próbował wynieść m.in. alkohol o łącznej wartości 150 złotych.
- 39-latek został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
Złodziej w sklepie, policjant w kolejce, akcja na Rotmance
12 maja w miejscowości Rotmanka jeden z policjantów z Pruszcza Gdańskiego robił zakupy po służbie. Przy kasach zauważył mężczyznę z wózkiem pełnym artykułów spożywczych i alkoholu, który nie płacąc, kierował się do wyjścia.
Funkcjonariusz natychmiast podszedł do niego, zadał pytanie, czy zapłacił za towar, po czym – po uzyskaniu negatywnej odpowiedzi – przedstawił się i wezwał pracownika ochrony sklepu. Na miejsce dotarł również patrol umundurowanych policjantów.
Czytaj więcej: Kradzież i rozbój w sklepie spożywczym na terenie Pruszcza Gdańskiego
Skuteczność i refleks – także po godzinach
Szybka reakcja funkcjonariusza sprawiła, że skradziony towar o wartości 150 złotych nie opuścił sklepu. Mieszkaniec gminy Pruszcz Gdański, który próbował wynieść zakupy bez płacenia, został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych. Policja przypomina, że kradzież o wartości do 500 złotych kwalifikowana jest jako wykroczenie, co nie zmienia faktu, że skutki prawne i finansowe mogą być dotkliwe.
Jak podkreślają mundurowi, to wydarzenie pokazuje, że mundur nosi się nie tylko fizycznie, ale także symbolicznie – gotowość do działania i reagowania nie kończy się wraz z godzinami służby.
Zobacz też: Sklepowy gang zatrzymany w Pruszcz Gdański
mn






