Na oczach innych dzieci i opiekunów 37-letni mężczyzna zaatakował chłopca na placu zabaw w Gdańsku. Chwycił go za szyję i groził mu – powodem miała być odmowa zabawy z jego córką. Agresywny ojciec był pijany. Policja zatrzymała go tego samego wieczora. Teraz grozi mu do 3 lat więzienia.
Trzy szybkie fakty:
- Sprawca był pijany – miał prawie 2,5 promila alkoholu.
- Groził dziecku i chwycił je za szyję po skardze swojej córki.
- Usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych i naruszenia nietykalności cielesnej.
Agresja na placu zabaw po skardze dziecka
We wtorek, 13 maja, po godzinie 19:00 policja otrzymała zgłoszenie dotyczące napaści na dziecko przy ul. Wilków Morskich w Gdańsku. Z relacji świadków wynikało, że 8-letni chłopiec pokłócił się z koleżanką podczas zabawy. Dziewczynka, urażona tym, że chłopiec nie chciał się z nią bawić, wróciła do domu i opowiedziała o wszystkim ojcu.
Kilka minut później mężczyzna pojawił się na placu zabaw. Podszedł do chłopca, chwycił go za szyję, ścisnął i wykrzyczał groźby. Po wszystkim spokojnie wrócił do domu. Chłopcu nic poważnego się nie stało, ale sytuacja wywołała wstrząs wśród obecnych.
Czytaj więcej: Szok w Lęborku. 3-latka błąkała się po drodze, matka po narkotykach 🎥
Nietrzeźwy, agresywny, bez kontroli
Policjanci szybko ustalili tożsamość sprawcy i pojechali pod wskazany adres. 37-letni obywatel Białorusi, mieszkaniec Gdańska, został zatrzymany. Miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Noc spędził w Pogotowiu Socjalnym dla Osób Nietrzeźwych. Następnego dnia, po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzuty.
Prokurator postawił mu dwa zarzuty: naruszenia nietykalności cielesnej małoletniego oraz kierowania wobec niego gróźb karalnych. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.
Przestępstwa wobec dzieci są ścigane z urzędu
Policja przypomina, że każde naruszenie nietykalności cielesnej dziecka jest traktowane z najwyższą powagą. W przypadku kierowania gróźb karalnych – nawet jeśli sprawca nie użyje przemocy – interweniują służby. Ustaleni świadkowie i szybka reakcja służb pozwoliły na zatrzymanie mężczyzny jeszcze tego samego dnia.
Zobacz też: Agresywny złodziej z Kwidzyna. Bił pracowników w sklepach
mn






