Taśmy Giertycha: szokujące kulisy rozmowy z Tuskiem (FOTO: canva)

Taśmy Tuska: szokujące kulisy rozmowy z Giertychem

Nowo ujawnione taśmy Tuska, opublikowane przez Telewizję Republika i wpolsce24 wywołują polityczne trzęsienie ziemi. Rozmowa Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem, zarejestrowana w 2019 roku, rzuca światło na kulisy układania list wyborczych w Platformie Obywatelskiej i budzi poważne pytania o przestrzeganie standardów etycznych przez obecną koalicję rządzącą.

Szybkie fakty

  • Giertych o propozycjach startu: „Radom, gdzie same shity są”.
  • Podpisy z Łomianek trafiły do kandydatury Gawłowskiego w Szczecinie.
  • Tusk nie zareagował na propozycje politycznych przetasowań Giertycha.

Taśmy Tuska: co naprawdę powiedział Tusk

Nagranie, którego treść właśnie poznaliśmy, dokumentuje spotkanie Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem w czasie, gdy ten pełnił funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej. Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej, nie powinien wtedy aktywnie ingerować w krajową politykę. Tymczasem nagranie sugeruje coś zupełnie innego.

Giertych relacjonuje swoje nieudane starania o miejsce na liście wyborczej Platformy Obywatelskiej. W rozmowie wskazuje, że Grzegorz Schetyna odmówił mu startu w wyborach, mimo wcześniejszych zapewnień. Padają słowa o „pięciu okręgach” zaproponowanych przez Schetynę, które Giertych odrzuca z pogardą. Szczególnie kontrowersyjna staje się wypowiedź o „wschodniej Polsce, Radomiu, gdzie same shity są”.

Donald Tusk nie reaguje na te słowa ani nie dystansuje się od nich. Przeciwnie – deklaruje gotowość kontynuowania rozmowy „w Trójmieście”. Taśma pokazuje, że Giertych traktował rozmowę jako ustalanie politycznych planów, a Tusk nie protestował.

Podpisy, które zmieniły właściciela

Najbardziej alarmującym fragmentem taśmy Tuska jest przyznanie się do przekazania podpisów poparcia, zebranych pod własną kandydaturą do Senatu, Stanisławowi Gawłowskiemu. Podpisy zbierano w Łomiankach, a Gawłowski startował w Szczecinie. Zgodnie z przepisami, podpisy te nie powinny mieć żadnej mocy prawnej w innym okręgu.

Eksperci obecni w studiu Telewizji Republika uznali to za działanie niezgodne z etyką, a być może i z prawem. Padają ostre komentarze, że Giertych, który zarzucał innym fałszerstwa wyborcze, sam uczestniczył w procederze budzącym poważne wątpliwości.

Donald Tusk, będący rozmówcą Giertycha, nie wyraził żadnego sprzeciwu wobec tej praktyki. Brak reakcji może sugerować przynajmniej milczącą akceptację, co podważa wiarygodność moralną koalicji rządzącej, zwłaszcza w kontekście deklarowanego przywiązania do zasad praworządności.

Czytaj więcej: Burza wokół wiceministra Andrzeja Szejny. Chodzi o alkohol

Giertych jako polityczny strateg Tuska

Rozmowa ujawnia nie tylko kulisy personalnych rozgrywek, ale również skalę wpływu, jaki Roman Giertych miał i być może nadal ma na Donalda Tuska. Dziennikarze komentujący nagranie sugerują, że Giertych funkcjonuje jako „szara eminencja” Platformy Obywatelskiej – osoba realnie wpływająca na decyzje partyjne, mimo że oficjalnie nie pełni żadnej funkcji.

Giertych pozwala sobie w rozmowie na obraźliwe komentarze pod adresem politycznych przeciwników, w tym Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji.

Jeśli wezmą Konfederację i zrobią z Korwina wicepremiera – to są debile – mówi Giertych, wyrażając przekonanie, że taki rząd nie przetrwa dłużej niż dwa lata.

Wszystko to dzieje się przy biernej postawie Donalda Tuska, który ani nie zaprzecza, ani nie dystansuje się od kontrowersyjnych ocen i planów rozmówcy. W ocenie komentatorów pokazuje to, że Tusk nie był jedynie biernym słuchaczem, lecz uczestnikiem ustaleń, które miały wpływ na kształtowanie polityki Platformy.

Zobacz też: “Taśmy Maciejewskiej” – Prokuratura umarza śledztwo

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.