13-latkowie zniszczyli ule i uśmiercili pszczoły (FOTO: KMP Sopot)

13-latkowie zniszczyli ule i uśmiercili pszczoły. Duże straty

W jednym z opuszczonych obiektów w Sopocie doszło do szokującego aktu wandalizmu. Dwóch trzynastolatków zniszczyło cztery ule wraz z rodzinami pszczelimi. Straty sięgają 4 tysięcy złotych, a sprawą zajmie się sąd rodzinny, który oceni stopień demoralizacji nieletnich.

Trzy szybkie fakty

  • Dwóch trzynastolatków w Sopocie zniszczyło cztery ule, powodując straty w wysokości około 4 tys. zł.
  • Sąd rodzinny zdecyduje, czy młodzi wandale poniosą konsekwencje i jakiego typu.
  • Zdarzenie to także akt przemocy wobec środowiska naturalnego i zagrożenie dla lokalnych populacji pszczół.

Letnie wakacje często kojarzą się z beztroską, ale ta historia z Sopotu pokazuje, że dzieci pozostawione bez nadzoru mogą dokonać czynów, które trudno wytłumaczyć. Zniszczenie uli to nie tylko strata finansowa – to realne cierpienie zadane zwierzętom i ingerencja w przyrodę.

Zniszczone ule i śmierć pszczół

Wszystko wydarzyło się wczoraj na terenie dozorowanego, choć opuszczonego obiektu w Sopocie. Dwaj trzynastolatkowie wdarli się na teren posesji i doszczętnie zniszczyli cztery ule. Ucierpiały konstrukcje, plastry z miodem, a całe pszczele rodziny zostały zniszczone. Dla właściciela pasieki to ogromny cios – straty oszacowano na około 4 tys. zł. Pszczoły to nie tylko „owady”, to kluczowe ogniwo naszego ekosystemu.

Na miejsce wezwano policjantów, którzy przeprowadzili czynności procesowe. Zabezpieczono ślady i zebrano wszystkie informacje potrzebne do dalszego postępowania. Teraz to sąd rodzinny zdecyduje o konsekwencjach dla chłopców. Pod uwagę brane będą stopień demoralizacji i motywy działania. Możliwe są środki wychowawcze, nadzór kuratora lub zobowiązanie do naprawienia szkody.

Czytaj więcej: Ustawka w Gdańsku. 13-latkowie z bronią i alkoholem

Społeczny wymiar wandalizmu

Zniszczenie uli to coś więcej niż wybryk. To akt przemocy wobec zwierząt i lekceważenie środowiska. Ule to nie zabawki – każda taka konstrukcja to dom dla tysięcy pszczół. Zniszczenie ich pracy i życia to cios w lokalną przyrodę. W kontekście globalnego spadku populacji pszczół, takie działania są szczególnie niepokojące.

Policja i opiekunowie pasieki apelują do rodziców: wakacje nie zwalniają z odpowiedzialności. Dzieci potrzebują nie tylko wolnego czasu, ale także świadomości, że ich czyny mają konsekwencje. Obiekty opuszczone nie są placami zabaw. To potencjalnie niebezpieczne miejsca, które wymagają kontroli dorosłych.

Zobacz też: Koszenie zieleni w Gdańsku. Nowe standardy dla bioróżnorodności

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.