Nielegalny bar na plaży w Gdańsku ogrodzony. Interwencja GOS (FOTO: gdansk.pl)

Nielegalny bar na plaży w Gdańsku ogrodzony. Interwencja GOS

Gdański Ośrodek Sportu zakończył wielotygodniowy spór z dzierżawcą terenu przy wejściu na plażę nr 72 w Jelitkowie. W piątek 25 lipca 2025 roku otoczył ogrodzeniem teren, na którym działał „Beach Bar 72” – lokal funkcjonujący według miasta bez odpowiednich pozwoleń. Choć miejsce miało być tylko ogródkiem gastronomicznym, powstał trwały, drewniany budynek. Interwencja GOS była finałem serii wezwań, kontroli i prób ugodowego rozwiązania sprawy. Spór dotyczy nie tylko łamania przepisów, ale także sposobu zarządzania przestrzenią publiczną w jednym z najpopularniejszych rejonów Gdańska.

Trzy fakty:

  • Dzierżawca postawił trwały obiekt bez zgody i mimo wyraźnego zakazu.
  • Urząd Morski i nadzór budowlany wszczęły postępowania kontrolne.
  • Ogrodzenie ma zapewnić bezpieczeństwo i wyegzekwować prawo, ale nie ogranicza dostępu do plaży.

Nie bar na plaży, a ogródek gastronomiczny

W maju 2024 roku firma „Parkowa Bistro & Dance” podpisała umowę dzierżawy z Gdańskim Ośrodkiem Sportu. Miejsce przy ul. Jantarowej miało służyć jako ogródek gastronomiczny. Dzierżawca mógł tam ustawić lekkie elementy – stoły, krzesła czy ławki. Wszystkie miały być utrzymane w stonowanej kolorystyce drewna, bieli lub brązu. O trwałej zabudowie nie było mowy – zabraniał tego nie tylko kontrakt, ale i miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Umowa nie przewidywała możliwości stawiania trwałej zabudowy – mówi Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. mobilności i bezpieczeństwa.

Mimo to, dzierżawca rozpoczął budowę drewnianego lokalu gastronomicznego. Stało się to jeszcze zanim urząd formalnie odmówił zgody na postawienie zadaszenia. W zamian za lekkie, mobilne parasole powstał trwały budynek.

Nielegalny bar na plaży w Gdańsku ogrodzony. Interwencja GOS (FOTO: gdansk.pl)
Nielegalny bar na plaży w Gdańsku ogrodzony. Interwencja GOS (FOTO: gdansk.pl)

Krok po kroku do interwencji

4 czerwca 2025 roku do GOS trafił wniosek o zgodę na zadaszenie. Choć decyzja była odmowna, dzierżawca zignorował przepisy i postawił drewniany bar. Władze miasta zareagowały natychmiast. Dzierżawcę wezwano do rozbiórki z terminem wykonania do 4 lipca. Równolegle poinformowano Urząd Morski. Kontrola potwierdziła nieprawidłowości.

Rozwiązano umowę dzierżawy, nałożono kary umowne i rozpoczęto działania zmierzające do odzyskania terenu – mówi Krzysztof Piekło, rzecznik Gdańskiego Ośrodka Sportu.

Mimo to, „Beach Bar 72” działał nadal. Teren wciąż był wykorzystywany, choć formalnie dzierżawa już nie obowiązywała.

Czytaj więcej: Gdański Ośrodek Sportu obiecuje czystszą plażę w Brzeźnie

Wobec braku jakiejkolwiek reakcji właściciela baru, GOS skierował sprawę do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Gdańsku. Zawiadomienie dotyczyło użytkowania obiektu bez pozwolenia na budowę, bez zgody właściciela gruntu i z naruszeniem przepisów budowlanych. Kontrola WINB odbyła się 21 lipca i potwierdziła zagrożenie dla użytkowników plaży.

Nielegalny bar na plaży w Gdańsku ogrodzony. Interwencja GOS (FOTO: gdansk.pl)
Nielegalny bar na plaży w Gdańsku ogrodzony. Interwencja GOS (FOTO: gdansk.pl)

Plaża otwarta, ale bez baru

Po uzyskaniu zgody Urzędu Morskiego w Gdyni, Gdański Ośrodek Sportu zdecydował się na radykalny krok – ogrodził teren, który był nielegalnie użytkowany. Stało się to 25 lipca. Ogrodzenie ma uniemożliwić dalsze wykorzystywanie terenu przez byłego dzierżawcę. Jednocześnie GOS zapewnia, że dostęp do kąpieliska i plaży pozostał nieograniczony.

Zastosowane środki mają na celu przywrócenie zgodności użytkowania terenu z obowiązującym prawem oraz zapewnienie bezpieczeństwa i porządku w przestrzeni publicznej – podkreśla rzecznik GOS.

Tymczasem przyszłość samego miejsca pozostaje otwarta. Możliwe są nowe decyzje w sprawie zagospodarowania plaży nr 72 – ale tylko zgodnie z przepisami i interesem publicznym. Kluczowy w tej sprawie pozostaje fakt, że mimo ostrzeżeń, próśb i czasu na dostosowanie się, były dzierżawca zignorował miejskie i państwowe instytucje.

Próbowaliśmy się skontaktować z zarządcą baru. Telefon odebrała Pani, która nie jest osobą decyzyjną, nie chciała rozmawiać.

Zobacz też: Śmieci na plaży: co naprawdę zostawiamy nad Bałtykiem

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.