W lokalnych mediach społecznościowych wrze po publikacjach, które stawiają w niekorzystnym świetle męża posłanki Platformy Obywatelskiej, Magdaleny Kołodziejczak. Internauci zarzucają Piotrowi Kołodziejczakowi, że jego firma nielegalnie pobierała wodę z miejskiego wodociągu. W rozmowie z nami przedsiębiorca potwierdza, że doszło do incydentu, ale zapewnia, że był to „przypadek na budowie”.
Trzy fakty o sprawie:
- Woda miała być pobierana chwilę przed przyjazdem kontrolerów.
- Mąż posłanki zapłacił karę w wysokości 1000 zł nie za wodę, a za brak licznika.
- Do sytuacji doszło podczas prac budowlanych prowadzonych przez prywatną firmę.
Internetowe oskarżenia i odpowiedź męża posłanki
W Pruszczu Gdańskim mieszkańcy żyją dziś jednym tematem. Na lokalnych grupach społecznościowych pojawiły się wpisy sugerujące, że firma Piotra Kołodziejczaka, męża posłanki PO, mogła dopuścić się nielegalnego poboru wody z sieci miejskiej. Wskazywano nawet konkretne miejsce – teren budowy prowadzony przez jego firmę.
W związku z narastającymi emocjami, skontaktowaliśmy się z panem Piotrem, który nie unikał odpowiedzi.
Jak to na budowie. Wszystko szybko, szybko i się podłączył się wykonawca do wody – tłumaczył.
Dodał również, że podłączenie było chwilowe, a kontrola służb miała miejsce niemal natychmiast po tym incydencie.
Kontrola i kara za brak licznika
Sytuację oficjalnie potwierdziła firma Eksploatator, odpowiedzialna za infrastrukturę wodociągową w Pruszczu Gdańskim. Jak się dowiedzieliśmy, w momencie przeprowadzenia kontroli rzeczywiście stwierdzono nieautoryzowane podłączenie do miejskiej sieci wodociągowej. Kara? 1000 zł – za brak zainstalowanego licznika podczas poboru.
Sam Kołodziejczak przyznaje, że doszło do uchybienia.
Spodziewałem się, że ktoś przyjdzie wcześniej i odbierze podłączenie. Nie spodziewałem się, że to się tak szybko wydarzy – powiedział w rozmowie.
Warto zaznaczyć, że według Piotra Kołodziejczaka ilość pobranej wody mogła być symboliczna – w jego ocenie na około 50 zł. To jednak nie uchroniło go przed sankcjami przewidzianymi przez lokalnego operatora.
Czytaj więcej: Kolumbijczyk zatrzymany w Pruszczu Gdańskim
Czy polityczne powiązania mają znaczenie?
Choć cała sytuacja wydaje się błaha, nabrała poważnego wydźwięku z uwagi na osobę posłanki Kołodziejczak. Internauci zaczęli łączyć jej funkcję z działaniami jej męża. Pojawiły się też pytania, czy nie doszło do nadużycia pozycji – mimo że sytuacja dotyczyła prywatnej działalności gospodarczej, a nie żadnych działań politycznych.
Jak udało nam się ustalić, firma Eksplorator potraktowała sytuację jak standardowe naruszenie przepisów technicznych, bez względu na nazwiska właścicieli.
Mimo to, temat szybko znalazł podatny grunt w internecie, a sprawa zyskała charakter niemal polityczny. Ostatecznie to nie sama kara finansowa, ale kontekst polityczny może okazać się najbardziej kosztowny.
Zobacz też: Szkoła blokuje Nawrockiego, ale PO może? Kontrowersje w Gdańsku
Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.
Obserwuj temat. Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.






Jeśli kradzież jest na dużą skalę to panu sprytkowi może grozić nawet 5 lat więzienia. Sprawa zostanie potraktowana jako przestępstwo może tez z innego powodu: nielegalne włączenie się do sieci może spowodować powszechne niebezpieczeństwo dla życia ludzi – grozić np zatruciem wody. Co na to organa ścigani???
Podstawa prawna dot. Przestępstwa poniżej:
Przestępstwo
Podstawa prawna: Art. 278 § 5 Kodeksu karnego.
Definicja: Nielegalny pobór wody (np. z hydrantu) w celu przywłaszczenia jest traktowany jako przestępstwo przeciwko mieniu.
Konsekwencje: Kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.