Sprawa gdańskiego wydarzenia „Zakon diabła” nabiera coraz większego rozgłosu. Po publikacji informacji portalu wbijamszpile.pl o skandalicznym pokazie w Domu Kultury Plama, wchodzącym w skład Gdańskiego Archipelagu Kultury, sprawą zajęły się nie tylko lokalne środowiska społeczne, ale również radni Prawa i Sprawiedliwości. W czwartek 13 listopada odbyła się konferencja prasowa przed siedzibą instytucji, podczas której radni zapowiedzieli konkretne działania kontrolne wobec GAK.
„Promowanie zła w publicznej instytucji”
Radny Przemysław Majewski nie pozostawił wątpliwości co do oceny działań gdańskich władz:
W Gdańsku, w publicznej, miejskiej placówce i z jej środków, realizowany jest obsceniczny projekt „Potwory z szafy”. Za ponad 13 tysięcy złotych z budżetu Gdańskiego Archipelagu Kultury emitowany ma być skandaliczny film „Zakon diabła”, w którym pokazano brutalne morderstwa sióstr zakonnych. A po filmie, jak zapowiedziano, ma wystąpić drag queen w „agresywnym performansie”.
Jak podkreślił Majewski, nie chodzi jedynie o artystyczną prowokację, ale o publiczne finansowanie treści wrogich religii i wartościom moralnym:
Szanowni Państwo, gdańskie placówki publiczne to nie są domy publiczne. Jako radni przysięgaliśmy na konstytucję, w której mówi się o dobru, prawdzie i pięknie. Tymczasem mamy do czynienia z czystym złem, na które przyzwolenie dają władze miasta.
Według radnych, pokaz filmu i towarzyszącego mu performance’u ma kosztować ponad 13 tysięcy złotych z miejskiego budżetu, czyli środków pochodzących z podatków mieszkańców.
Radna Imianowska: „Plama miała uczyć dzieci, a dziś promuje wulgarność”
Do sprawy odniosła się również radna Barbara Imianowska, która przyznała, że po licznych sygnałach od mieszkańców Zaspy skierowała pytania do dyrekcji GAK. Odpowiedzi – jak zaznacza – były „wymijające i pozbawione merytoryki”:
Przyznam, że jestem w szoku. Plama była znana z zajęć z dziećmi, z warsztatów ceramicznych, z projektów edukacyjnych. Dziś ten obraz przykrywają wulgarne wydarzenia środowisk LGBT. Jako radni będziemy domagać się kontroli finansowej i merytorycznej w tej instytucji.
Radni zapowiedzieli, że złożą wniosek o szczegółową kontrolę wydatkowania środków publicznych przez Gdański Archipelag Kultury, w tym analizę decyzji dyrekcji dotyczących programu wydarzeń.
13 tysięcy na „antykulturę”
Według informacji ujawnionych przez radnych, koszt wydarzenia „Potwory z szafy” to ponad 13 000 zł – w całości pokryte z budżetu Gdańskiego Archipelagu Kultury. W ramach tej kwoty sfinansowano m.in. licencję na pokaz amerykańskiego horroru „The Convent” (pol. „Zakon diabła”) oraz występ artystki dragowej występującej pod pseudonimem Infectica.
Jak podkreślają radni, to wydarzenie nie tylko budzi zastrzeżenia natury moralnej, ale także rodzi pytania o gospodarowanie środkami publicznymi. W czasie, gdy władze miasta tłumaczą brakiem funduszy ograniczenie dotacji dla bibliotek, przedszkoli i klubów seniora, bez problemu znajdują środki na projekt, który – zdaniem krytyków – promuje obsceniczność i przemoc religijną.
Wstrząs wizerunkowy dla GAK
Sprawa wokół „Potworów z szafy” to nie tylko lokalny skandal, ale poważny cios w wizerunek całej sieci Gdańskiego Archipelagu Kultury. Instytucja, która miała integrować mieszkańców i wspierać twórczość amatorską, dziś kojarzona jest z bluźnierczym spektaklem i filmem o satanistach. Zaufanie społeczne, budowane przez lata, zostało w ciągu kilku dni poważnie nadwyrężone.
Zobacz też: Magdalena Adamowicz matką chrzestną niemieckiego statku
mn






