Prokuratura umarza śledztwo. Śmierć rolnika i działki nad morzem w tle (FOTO: canva)

Prokuratura umarza śledztwo. Śmierć rolnika i działki nad morzem w tle

Prokuratura Rejonowa w Pucku umorzyła śledztwo po śmierci 77-letniego rolnika z Kosakowa pod Gdynią. Sprawa dotyczyła podejrzenia zabójstwa oraz wieloletniego sporu o 7 hektarów atrakcyjnych gruntów nad morzem wartych co najmniej 8 mln zł. Decyzja prokuratury nie jest prawomocna, a równolegle toczy się postępowanie cywilne dotyczące własności nieruchomości.

Szybkie fakty:

  • Śledztwo po śmierci Stanisława W. zostało umorzone 29 grudnia 2025 roku.
  • Majątek rolnika przejęła żona byłego gangstera z Gdyni.
  • Spór o działki nad morzem trwa od 15 lat i wraca do sądu apelacyjnego.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Pucku dotyczyło śmierci 77-letniego Stanisława W., rolnika spod Gdyni. Postępowanie zakończono decyzją o umorzeniu wobec uznania, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Informację potwierdził rzecznik Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński. Jak zaznaczono, postanowienie nie jest prawomocne.

Ciało mężczyzny znaleziono rankiem 31 stycznia 2025 roku w jego domu w Kosakowie. Zmarły miał obrażenia głowy oraz ranę kłutą potylicy. W pomieszczeniu panował nieład. Śledztwo wszczęto w kierunku zabójstwa, z zastrzeżeniem możliwości zmiany kwalifikacji prawnej.

Opinie biegłych i decyzja prokuratury

Kluczowe znaczenie w sprawie miały opinie biegłych lekarzy. Eksperci nie wykluczyli ani śmierci w wyniku nieszczęśliwego wypadku, ani udziału osób trzecich. Obie wersje uznano za równie prawdopodobne. Ostatecznie prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania.

Decyzja zapadła w sytuacji, gdy sprawa miała już szeroki kontekst majątkowy. W tle znajduje się wieloletni spór o 7 hektarów gruntów w Kosakowie i Kazimierzu koło Gdyni, położonych w atrakcyjnej lokalizacji nad morzem.

Zobacz też: Bracia podejrzani o dokonanie brutalnego rozboju w Kosakowie

Spór o działki warte miliony

Z aktualnych ksiąg wieczystych wynika, że właścicielką całego majątku po Stanisławie W. została Agnieszka W., żona Rajmunda W. ps. „Mundek”, byłego gangstera z Gdyni. We wszystkich księgach nadal widnieją jednak ostrzeżenia o zabezpieczeniu, zakazujące zbywania i obciążania nieruchomości do czasu zakończenia postępowania sądowego.

Kobieta została ponownie wpisana jako właścicielka na podstawie wyroku Sąd Najwyższy z lutego 2024 roku. Sąd uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Ocena ważności umowy darowizny z 2011 roku ma zostać przeprowadzona ponownie. Czytaj więcej:

Historia, która zaczęła się 15 lat temu

Spór sięga 2011 roku. Stanisław W. miał wówczas około 40 tys. zł długu u znajomego. W tym czasie pojawił się u niego bratanek, Rajmund W. Według relacji rolnika, został zastraszony i zgodził się na przepisanie jednej działki w zamian za spłatę długu.

Akty notarialne sporządzone przez notariusz Hannę W. obejmowały jednak nie jedną działkę, lecz cały majątek – 7 hektarów gruntów. Rolnik twierdził później, że przez kilka lat nie miał świadomości, iż wyzbył się całości nieruchomości i że jego bratanek jest znaną policji postacią ze świata przestępczego.

W 2014 roku złożył pozew o unieważnienie aktów notarialnych. W 2017 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku zabezpieczył roszczenie, a w 2020 roku prawomocnie unieważnił umowy. Wyrok ten został jednak uchylony przez Sąd Najwyższy cztery lata później.

Równolegle Rajmund W. został w 2017 roku prawomocnie skazany na 8 lat więzienia za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, kradzieże luksusowych samochodów, przemyt narkotyków i wyłudzenia.

Kluczowa informacja jest taka, że mimo umorzenia śledztwa karnego, sprawa majątku nad morzem wciąż nie została prawnie rozstrzygnięta i wraca na wokandę sądu apelacyjnego.

Zobacz też: Kierowca minął STOP i zderzył się z lokomotywą w Dębogórzu

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.