Cukrownia szuka najemców. W Pruszczu Gdańskim zaczyna się gra o miliony (FOTO: NDI)

Cukrownia szuka najemców. W Pruszczu Gdańskim rusza gra o miliony

Ten komin widać z daleka i wielu mieszkańców patrzyło na niego jak na relikt minionej epoki. Teraz ma stać się sercem nowego biznesu. Historyczna część Cukrowni w Pruszczu Gdańskim wchodzi w etap komercjalizacji. Gra toczy się o 14 500 metrów kwadratowych powierzchni. Pytanie brzmi, czy uda się pogodzić pamięć miejsca z twardą kalkulacją rynku.

W poniedziałek ogłoszono, że za wynajem odpowiada Savills jako wyłączny agent projektu. Inwestorem jest NDI Development. To jeden z największych procesów rewitalizacyjnych w regionie.

14 500 metrów do zagospodarowania

Historyczna część kompleksu obejmuje około 14 500 m² powierzchni handlowo-usługowej. W tym 3 800 metrów kwadratowych przeznaczono na biura. Projekt zakłada zachowanie 29 zabytkowych obiektów dawnego zakładu cukrowniczego. Rewitalizacja prowadzona jest we współpracy z konserwatorem zabytków.

To nie jest budowa od zera. To operacja na żywym organizmie miasta. Charakterystyczny komin ma pozostać symbolem miejsca. Wokół niego powstanie nowa przestrzeń usługowa, gastronomiczna i rekreacyjna. Jednak komercjalizacja oznacza jedno – powierzchnia musi zacząć na siebie zarabiać.

– Rewitalizacja Cukrowni to nie tylko projekt inwestycyjny. To sposób na ponowne włączenie tego miejsca w życie miasta. Z wielką dbałością o historyczną zabudowę, zachowujemy i adaptujemy istniejące obiekty, otwierając tę przestrzeń na mieszkańców – mówi Krzysztof Granatowicz, dyrektor kreatywny NDI Development.

To brzmi ambitnie. Mieszkańcy usłyszą zapewnienia o otwartości. Rynek zapyta o czynsze i obłożenie.

Cukrownia Pruszcz Gdański zmienia się w nową dzielnicę (FOTO: NDI)
Cukrownia Pruszcz Gdański zmienia się w nową dzielnicę (FOTO: NDI)

Savills wchodzi do gry

Za komercjalizację odpowiada Savills. Firma ma prowadzić wynajem powierzchni handlowo-usługowych oraz biur. W praktyce oznacza to dobór najemców, negocjacje umów i budowę struktury, która utrzyma projekt przez lata.

Naszym celem jest nadanie historycznej części Cukrowni nowych funkcji miejskich przy jednoczesnym zachowaniu jej przemysłowego charakteru. Zachowujemy 29 zabytkowych obiektów, w tym charakterystyczny komin, który pozostanie symbolem tego miejsca. Dlatego do współpracy przy komercjalizacji zaprosiliśmy Savills, jedną z czołowych firm doradczych na rynku nieruchomości, posiadającą doświadczenie w prowadzeniu tego typu projektów w Polsce i za granicą – podkreśla Michał Wesołowski, kierownik projektu w NDI Development.

Z kolei przedstawiciele agenta mówią wprost o rynkowych realiach.

W tego typu projektach kluczowe jest precyzyjne dopasowanie struktury najemców do lokalnego rynku i codziennych potrzeb użytkowników. Cukrownia ze swoim potencjałem i charakterystycznymi postindustrialnymi budynkami oraz przestrzenią wokół przeszklonego komina, ma szansę stać się ważnym punktem na mapie miasta i jego znakiem rozpoznawczym. Dzięki unikalnej architekturze, skali oraz atrakcyjnej ofercie spędzania czasu wolnego, będzie miejscem odwiedzanym nie tylko przez mieszkańców Pruszcza Gdańskiego, ale również przez mieszkańców całej aglomeracji trójmiejskiej – mówi Elżbieta Majdan z Savills.

To deklaracja szerokiego zasięgu. W praktyce wszystko rozstrzygnie się przy podpisach pod umowami.

Cukrownia Pruszcz Gdański zmienia się w nową dzielnicę (FOTO: NDI)
Cukrownia Pruszcz Gdański zmienia się w nową dzielnicę (FOTO: NDI)

Czytaj więcej: Cukrownia Pruszcz Gdański zmienia się w nową dzielnicę

Biura 10 minut od Gdańska

W projekcie przewidziano 3 800 metrów kwadratowych biur. Savills przekonuje, że to propozycja dla firm szukających czegoś więcej niż standardowego biurowca.

Biura w Cukrowni to propozycja dla najemców, którzy cenią autentyczność i chcą wyróżnić swoją siedzibę. Postindustrialne wnętrza w połączeniu z bardzo dobrą dostępnością komunikacyjną – bliskością dworca kolejowego i możliwością dojazdu do centrum Gdańska w ok. 10 minut – tworzą wyjątkową ofertę na mapie całego regionu – mówi Piotr Skuza z Savills.

Dziesięć minut do centrum Gdańska brzmi jak atut. Zwłaszcza dla firm, które liczą koszty i jednocześnie chcą prestiżu. Co istotne, projekt obejmuje także ponad 250 miejsc postojowych. Dla wielu przedsiębiorców to wciąż argument nie do przecenienia.

Zielone tereny i twarda kalkulacja

Rewitalizacja obejmuje nie tylko mury. W planach są nowe tereny zielone nad Radunią i ciągi spacerowe. Jeden z nich poprowadzono śladem dawnych torów kolejowych. Ma to podkreślić historyczną tożsamość miejsca. Jednocześnie powstanie infrastruktura drogowa i parkingi.

Savills podkreśla, że komercjalizacja to nie tylko wynajem.

Rewitalizacja obiektu o takim znaczeniu historycznym wymaga wielowymiarowego podejścia, łączącego aspekty komercyjne z dbałością o tkankę miejską. Nasze doradztwo obejmuje nie tylko analizy rynkowe, ale również weryfikację kosztów eksploatacyjnych oraz optymalizację programu funkcjonalnego. Robimy to po to, aby Cukrownia była projektem efektywnym operacyjnie i atrakcyjnym dla przyszłych użytkowników przez wiele lat. Takie podejście pozwoli stworzyć prawdziwy landmark na lata – wyjaśnia Krzysztof Sakierski, head of strategic consulting w Savills.

Słowo „landmark” pada nieprzypadkowo. W regionie trwa wyścig o nowe centra aktywności. Miejsca, które przyciągną ludzi i pieniądze. Jednak ostatecznie to mieszkańcy zdecydują, czy Cukrownia stanie się codziennym punktem na mapie miasta, czy tylko efektowną wizytówką w folderze inwestora.

Zobacz też: Pierwsze auta już na S7 Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.