Europa musi działać szybko, zamiast czekać na efekty tworzenia kolejnych struktur współpracy – przekonywała wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Odnosząc się do propozycji powołania Europejskiej Rady Bezpieczeństwa, podkreśliła, że Putin nie będzie czekał na UE. Jako przykład sprawnego działania wskazała program SAFE.
Nowa rada i ostrzeżenie przed zwłoką
Podczas piątkowej konferencji w Warszawie Sobkowiak-Czarnecka odniosła się do zapowiedzi Ursuli von der Leyen. W środę stojąca na czele Komisji Europejskiej von der Leyen przedstawiła propozycję prac nad nową europejską strategią bezpieczeństwa.
Miałaby ona obejmować utworzenie Europejskiej Rady Bezpieczeństwa oraz mechanizm wzorowany na art. 4 traktatu NATO. Chodzi o pilne konsultacje sojuszników, gdy jedno z państw uzna, że jest zagrożone.
Wiceminister MON zwróciła uwagę na czas potrzebny do realizacji takich inicjatyw.
Nie znajdujemy się już w sytuacji, w której możemy powoływać liczne rady, a następnie realizować projekty, których finalizacja nastąpi dopiero za 10 czy 15 lat – podkreśliła.
Dodała, że Putin nie będzie czekał, aż Unia wypracuje nowe formy współpracy między państwami.
Krym jako przestroga, SAFE jako przykład
Sobkowiak-Czarnecka wróciła do reakcji Europy na rosyjską aneksję Krymu w 2014 r. Jej zdaniem była ona niewystarczająca, mimo ostrzeżeń płynących z Polski.
W 2014 roku, kiedy Putin anektował Krym, to Warszawa, to Polska, to polski rząd był tym, który bił na alarm w Brukseli, że Putin na anektowaniu Krymu się nie zatrzyma. Cały problem polegał na tym, że wtedy Europa nas nie posłuchała. Bardzo bym chciała, żeby to się już nigdy nie powtórzyło – podkreśliła.
Wiceminister, pełniąca także funkcję pełnomocnika rządu ds. SAFE, przekonywała jednocześnie, że UE potrafi podejmować szybkie decyzje. Według przedstawionego przez nią opisu od zgłoszenia przez polski rząd pomysłu tego instrumentu do wypłaty pierwszych środków minął mniej więcej rok. Propozycja miała zostać przedstawiona podczas polskiej prezydencji w Radzie UE w pierwszej połowie 2025 r.
MON wskazuje na zamówienia w polskim przemyśle
W ocenie Sobkowiak-Czarneckiej potencjał obronny zależy nie tylko od stanu armii i jej wyposażenia, ale również od kondycji przemysłu zbrojeniowego. Wiceminister mówiła o nasileniu inwestycji w ten sektor i zagranicznych zamówieniach na polskie produkty.
Wymieniła zakupy systemu antydronowego SAN przez Norwegię w ramach wspólnych zamówień SAFE oraz zapowiadany zakup tego systemu przez Słowację. Mówiła też o zakupie okrętu Ratownik przez Szwecję, dronów przez Kanadę i realizowanym wspólnie z Grecją systemie satelitarnym.
Konferencję poświęconą bezpieczeństwu wschodnich państw UE zorganizowano z inicjatywy Europejskiej Partii Ludowej. Uczestniczyli w niej także europosłowie Andrzej Halicki i Michał Szczerba z KO oraz Adam Jarubas z PSL.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





