Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do doniesień o wpłatach na rzecz prywatnej fundacji, które miały ułatwiać spotkanie z głową państwa. W poniedziałek podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych podkreślił, że nikt nie musi płacić za rozmowę z nim. Zapewnił też, że o terminach spotkań i rozmówcach decyduje osobiście.
Prezydent odpowiada na publikację
Nawrocki, który przebywa w USA wraz z pierwszą damą, został zapytany przez dziennikarzy o niedzielną publikację Radia Zet i „Newsweeka”. Media opisały spotkania organizowane przez prywatną fundację, na które zapraszała Kancelaria Prezydenta RP. Według autorów publikacji wysoka wpłata miała dawać nadzieję na bezpośredni kontakt z prezydentem.
Historia tematu
- Nawrocki o wpłatach na fundację: sam decyduję o swoim kalendarzu
Wydaje mi się, że dla opinii publicznej w Polsce jest oczywiste, że nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem – odparł Nawrocki.
Prezydent zaznaczył, że jego spotkania mają służyć interesowi Polski i jej obywateli. Odrzucił również sugestię, że o jego kalendarzu decydują inne osoby lub organizacje.
Odpowiadam za swój kalendarz, z całą pewnością nie żadna fundacja, nie stowarzyszenie, a nawet nie moi ministrowie – dodał.
Pakiety sponsorskie w tle sprawy
Sprawę oferty sponsorskiej przy Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku opisywaliśmy wcześniej na wbijamszpile.pl. Chodziło o propozycje Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych związane z wydarzeniem zaplanowanym na 21 września.
Według oferty opisanej przez Radio Zet i „Newsweek” pakiet Silver kosztował 25 tys. dolarów, Gold – 50 tys. dolarów, a Platinum – 100 tys. dolarów. Najdroższy wariant miał obejmować między innymi pełny dostęp do stref VIP.
Anonimowy informator tych mediów twierdził, że sponsor pakietu Platinum mógł liczyć na rozmowę z prezydentem w cztery oczy. To relacja źródła dziennikarzy, a nie potwierdzony zapis umowy sponsorskiej.
Kancelaria i fundacja zaprzeczały
We wcześniejszych odpowiedziach na publikacje zarówno Kancelaria Prezydenta, jak i fundacja odrzucały zarzut sprzedaży spotkań z Nawrockim.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapewniał, że kancelaria nie uzależniała udziału w wydarzeniu ani spotkania z głową państwa od wpłaty pieniędzy. Podkreślał też, że nikt nie płacił za wstęp ani udział w szczycie.
Fundacja przekazała z kolei, że żadna firma nie zawarła ostatecznie umowy na najwyższy pakiet. Według jej stanowiska żadna z podpisanych umów partnerskich nie przewidywała spotkania z prezydentem ani przedstawicielami kancelarii jako świadczenia dla sponsora.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

