Najpierw obrażał kierowcę autobusu i go opluł, potem wybił boczną szybę w pojeździe. Według ustaleń policji za awanturą w Gdańsku stał 35-letni mieszkaniec miasta (policja nie podaje narodowości). Straty przekroczyły 18 tys. zł. Zatrzymany usłyszał dwa zarzuty i przyznał się do obu czynów.
Od kłótni do wybitej szyby
Do zdarzenia doszło 16 września 2026 r. na przystanku przy ul. Trakt św. Wojciecha w Gdańsku. Jak ustalili funkcjonariusze z komisariatu w Oruni, podróżujący autobusem 35-latek wszczął awanturę z kierowcą.
Mężczyzna obrażał kierującego, a następnie go opluł. Na tym nie poprzestał – wybił także boczną szybę autobusu. Wartość spowodowanych przez niego szkód oszacowano na ponad 18 tys. zł.
Zatrzymanie i dwa zarzuty
Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji I w Gdańsku. W piątek, dwa dni po awanturze, zatrzymali 35-latka. Trafił do jednostki policji, gdzie usłyszał zarzuty zniszczenia rzeczy oraz naruszenia nietykalności cielesnej.
Mieszkaniec Gdańska przyznał się do zarzucanych mu czynów. Za te przestępstwa grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Był również poszukiwany przez prokuraturę
Podczas czynności z zatrzymanym policjanci ustalili, że poszukuje go także Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku. Chodziło o ustalenie miejsca jego pobytu.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





