Liczba zagranicznych emerytów i rencistów pobierających świadczenia z ZUS rośnie w szybkim tempie. W ciągu dwóch lat wzrost wyniósł ponad 60 proc., a miesięczne koszty przekroczyły 27,6 mln zł. Eksperci przewidują, że Polska stanie się atrakcyjnym krajem dla seniorów ze Wschodu, a system emerytalny może stanąć przed nowymi wyzwaniami.
Coraz więcej cudzoziemców na emeryturze z ZUS
Według danych ZUS liczba cudzoziemców pobierających emerytury i renty w Polsce dynamicznie wzrasta. W grudniu 2024 roku było to już 20 tys. osób, co oznacza wzrost o prawie 8 tys. w ciągu dwóch lat. Koszty tych świadczeń wzrosły w tym czasie z 16,5 mln zł do 27,6 mln zł miesięcznie. Największą grupą zagranicznych emerytów są Ukraińcy, a następnie Białorusini i Gruzini.
Eksperci zwracają uwagę, że ten trend będzie się utrzymywał, a Polska może stać się „senioralnym eldorado” dla obywateli krajów wschodnich. Wpływa na to zarówno wyższy poziom polskich świadczeń, jak i umowy międzynarodowe regulujące kwestie emerytur.
Czytaj więcej: Szokujące koszty leczenia Ukraińców. Resort zdrowia ujawnia dane
Ukraińska emerytura vs. polskie świadczenie. Raj dla emerytów z Ukrainy?
Minimalna emerytura na Ukrainie wynosi obecnie od 260 do 320 zł miesięcznie, podczas gdy w Polsce najniższa emerytura to 1780,96 zł. W efekcie wielu emerytów ze Wschodu, którzy pracowali w Polsce choćby krótko, może liczyć na wyrównanie do poziomu polskiego minimum.
System ubezpieczeń społecznych w Polsce obejmuje wszystkich legalnie zatrudnionych cudzoziemców. Na koniec 2024 roku do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych zgłoszonych było 1,2 mln obcokrajowców, z czego Ukraińcy stanowili 787,5 tys. osób. Wpłacane przez nich składki stanowiły 5 proc. przychodów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Co czeka polski system emerytalny?
Rosnąca liczba zagranicznych emerytów może stanowić wyzwanie dla polskiego systemu ubezpieczeń społecznych. Eksperci wskazują, że konieczność dopłat do minimalnych emerytur może znacząco obciążyć budżet ZUS w przyszłości. Polska, będąca atrakcyjnym krajem dla seniorów z Ukrainy czy Białorusi, może odczuć skutki finansowe tego zjawiska w kolejnych dekadach.
Zobacz też: Polacy coraz częściej biorą L4 z powodu alkoholu. Nowe dane ZUS
mn






