Las w Brzeźnie trafi pod topór? Deweloperzy węszą zyski (FOTO: Geo Portal gdans.pl)

Las w Brzeźnie trafi pod topór? Deweloperzy węszą zyski

W Gdańsku Brzeźnie znów robi się gorąco. Wszystko przez nowy Plan Ogólny Miasta, który otwiera furtkę do intensywnej zabudowy nadmorskich terenów – las w Brzeźnie, dotąd uznawanych za zielone płuca tej części miasta. Działki położone między ul. Hallera a nadmorskim deptakiem mogą zmienić się nie do poznania. Zamiast drzew i spacerowych ścieżek – wieżowce do 19 metrów wysokości. Mieszkańcy nie kryją oburzenia i przypominają, że podobne pomysły już raz udało się powstrzymać.

Trzy kluczowe informacje:

  • W Planie Ogólnym pojawia się zapis pozwalający na zabudowę do 19 metrów na terenach lasu przy Pasie Nadmorskim.
  • Mieszkańcy i społecznicy domagają się konsultacji społecznych i zachowania obowiązującego planu miejscowego.
  • Urzędnicy tłumaczą zmiany koniecznością dostosowania planów przestrzennych, ale nie podają szczegółów.

Las w Brzeźnie pod deweloperskim ostrzałem

Pas Nadmorski w Brzeźnie to nie tylko miejsce spacerów, sportu i odpoczynku – to także jeden z ostatnich dużych terenów zielonych w tej części Gdańska. Cztery lata temu udało się zablokować plany zabudowy tego obszaru dzięki interwencji wojewody i silnym protestom społecznym. Zebrano wtedy ponad siedem tysięcy podpisów przeciwko wycince i betonowaniu lasu.

Teraz jednak temat wraca. W projekcie nowego Planu Ogólnego Miasta Gdańska znalazły się zapisy umożliwiające znacznie intensywniejsze zagospodarowanie niż dotychczas. Mieszkańcy z niepokojem patrzą na mapy, gdzie obszar obecnego lasu oznaczono jako możliwy do zabudowy nawet 19-metrowymi budynkami.

Ukryte zmiany i brak realnych konsultacji. Co czeka las w Brzeźnie

Zarzuty wobec władz miasta są poważne. Społecznicy z zrzeszenia Zielona Fala Trójmiasta twierdzą, że nowy plan przygotowano po cichu, licząc, że przy „hurtowych” konsultacjach mieszkańcy nie zauważą kontrowersyjnych zapisów. Zamiast oddzielnej debaty o przyszłości Pasa Nadmorskiego, zmiany ukryto w wielostronicowym dokumencie obejmującym całe miasto.

Jak twierdzą społecznicy domagali się jawnych konsultacji, osobnych spotkań dotyczących tylko tego terenu. Zostali zignorowani.

Czytaj więcej: Gdańsk wstrzymuje modernizację molo w Brzeźnie

Urzędnicy tłumaczą się potrzebą ujednolicenia planów

Biuro Rozwoju Gdańska, odpowiedzialne za przygotowanie dokumentu, zapewniało wielkrotnie, że Plan Ogólny dopiero trafi do konsultacji. Ma on zastąpić dotychczasowe Studium Uwarunkowań i być podstawą do dalszego planowania przestrzennego. Jednak mieszkańcy nie ufają deklaracjom. Przypominają, że wcześniej wiceprezydent Piotr Grzelak zignorował ich wniosek o dialog, a teraz, pod przykrywką ogólnego dokumentu, forsuje się kontrowersyjne zmiany.

Władze miasta przekonują, że nie podjęto jeszcze żadnych wiążących decyzji. To dopiero propozycje, które zostaną przedyskutowane z mieszkańcami. Konkretów jednak brakuje.

Zobacz też: Gdańsk wyremontuje Czarny Dwór. Duże zmiany na skrzyżowaniu

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.