Mieszkańcy kontra deweloper przy Kołobrzeskiej. Dostało się miastu (FOTO: wbijamszpile.pl)

Mieszkańcy kontra deweloper przy Kołobrzeskiej. Dostało się miastu

Około 50 osób przyszło w chłodny czwartek, by zaprotestować przeciwko deweloperom. Kontrowersyjna inwestycja przy ul. Kołobrzeskiej wywołała burzę. Słychać głosy o łamaniu prawa i ignorowaniu interesu lokalnej społeczności. Protestujący wskazują, że to nie jednostkowy przypadek, lecz efekt wieloletniej polityki miasta wobec przestrzeni publicznej.

Trzy fakty:

  • Inwestycja przy ul. Kołobrzeskiej ruszyła mimo zapisów o służebności przejazdu, które – zdaniem mieszkańców – uniemożliwiają taką zabudowę.
  • Głos zabrali także radni Prawa i Sprawiedliwości, podkreślając nierówne traktowanie mieszkańców i inwestorów podczas sesji Rady Miasta.
  • Według organizatorów protestu, polityka miasta od 30 lat faworyzuje deweloperów kosztem mieszkańców i ładu przestrzennego.

Gdańszczanie wyszli na ulicę przeciwko deweloperowi

Przy ul. Kołobrzeskiej na gdańskim Przymorzu Małym odbyła się pikieta z udziałem mieszkańców i lokalnych radnych. Powodem była nowa inwestycja mieszkaniowa, która – jak twierdzą uczestnicy – realizowana jest z pogwałceniem prawa i bez poszanowania dla dotychczasowych użytkowników terenu.

Miasto spełnia każde życzenie deweloperów – mówił Piotr Bednarski, radny dzielnicy Przymorze Małe. – Ta polityka trwa od 30 lat. Zaczął ją ś.p. Paweł Adamowicz, kontynuuje Aleksandra Dulkiewicz i jej świta – dodaje

Według Bednarskiego, protest ma wymiar szerszy – nie chodzi tylko o konkretną inwestycję, ale o całościowe podejście miasta do przestrzeni publicznej, gdzie mieszkańcy czują się marginalizowani.

Kontrowersje wokół prawa do przejazdu

Brunon Wołosz, organizator protestu, zwrócił uwagę na zapis w księdze wieczystej, który gwarantuje właścicielom pawilonów przy ul. Kołobrzeskiej prawo do przejazdu i przechodu przez działkę objętą inwestycją. Mimo tego, miasto wydało zgodę na budowę.

W księdze wieczystej tkwi zapis o bezpłatnym prawie przejazdu i przechodu. Deweloper z miastem zinterpretowali to, że chodzi o mały fragment działki. To manipulacja – podkreślał Wołosz.

Zapis obejmuje całą działkę aż do Kołobrzeskiej – dodał.

Jego zdaniem, takie działania są próbą faktów dokonanych – postawić budynek, zabetonować teren, a potem mówić: „już za późno”.

Czytaj więcej: Mieszkańcy Gdańska walczą z zabudową przy Kołobrzeskiej

Radni PiS: „Deweloperzy siedzą w lożach, mieszkańcy na balkonie”

W pikiecie udział wzięli także miejscy radni PiS – Andrzej Skiba i Przemysław Majewski. Ich relacje z ostatniej sesji Rady Miasta Gdańska ujawniają – jak mówią – upokarzające różnice w traktowaniu interesariuszy.

Deweloperzy siedzieli wygodnie na sali, mieszkańcy musieli czekać godzinami w galerii. Pani przewodnicząca paliła głupa, potem mówiła, że przecież mieszkańcy mogą zejść – relacjonował Skiba.

Majewski przedstawił skalę problemu:

W Gdańsku trwa 8 procedur tzw. lex deweloper. Pozwalają one omijać miejscowe plany i budować gdzie popadnie. Deweloperzy kreują całe dzielnice – 570 mieszkań tam, 1.100 ludzi gdzie indziej. A miasto mówi, że super, bo dołożą chodnik i nasadzą drzewa.

Wspomniał też o sprawie z Pieckami-Migowem, gdzie udało się zatrzymać inwestycję po zebraniu tysięcy podpisów.

To pokazuje, że presja ma sens. Mieszkańcy mają głos. Trzeba tylko walczyć – podsumował.

Władze miasta kontra lokalna społeczność

Głos sprzeciwu wobec faworyzowania inwestorów przez magistrat wybrzmiewał podczas całego spotkania. Jego uczestnicy czuli się lekceważeni – zarówno proceduralnie, jak i fizycznie – kiedy kazano im czekać w bocznych salach podczas debat o ich dzielnicach.

Protesty takie jak ten przy ul. Kołobrzeskiej są coraz częstsze i świadczą o pogłębiającej się frustracji mieszkańców wobec miejskiej polityki przestrzennej.

Nie możemy siedzieć cicho, kiedy nasze osiedla są niszczone przez chciwość i brak wizji – mówili uczestnicy pikiety.

Zobacz też: Pikieta w Gdańsku. Mieszkańcy kontra deweloperzy

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.