W niedzielny poranek oczy całego świata skierują się na Watykan. W sercu chrześcijaństwa, na Placu św. Piotra, odbędzie się inauguracja pontyfikatu papieża Leona XIV. Wydarzenie zgromadzi około ćwierć miliona osób i ponad 150 oficjalnych delegacji z niemal każdego kontynentu. Wśród nich znajdą się głowy państw, premierzy, ministrowie, ambasadorowie oraz monarchowie. Z Polski obecność zapowiedział jedynie prezydent Andrzej Duda z małżonką. Brak delegacji rządu Donalda Tuska wzbudza kontrowersje i komentarze.
Trzy szybkie fakty:
- Papież Leon XIV to pierwszy biskup Rzymu pochodzący z USA, posiadający też obywatelstwo Peru.
- W inauguracji udział weźmie około 250 tysięcy osób i ponad 150 delegacji z całego świata.
- Polska nie wysyła żadnego reprezentanta rządu – obecny będzie tylko prezydent Andrzej Duda z małżonką.
Papież z Chicago, uroczystość w Rzymie
Na Placu św. Piotra zgromadzi się około 250 tysięcy wiernych. Nowy papież, Leon XIV, pochodzi z USA i ma również obywatelstwo peruwiańskie. Jest pierwszym w historii biskupem Rzymu urodzonym w Chicago. Przed objęciem pontyfikatu znany był jako kardynał Robert Francis Prevost, a znaczną część życia spędził na misjach w Ameryce Południowej.
Podczas uroczystej Mszy Świętej nowy papież otrzyma Pierścień Rybaka oraz paliusz. To dwa najważniejsze insygnia pontyfikalne – symbole władzy i duchowej odpowiedzialności za cały Kościół katolicki. Zgodnie z protokołem, ceremonia rozpocznie się od papieskiego przejazdu przez Plac św. Piotra. Ochronę zapewnia Gwardia Szwajcarska i włoskie służby specjalne.
Światowi liderzy w pierwszym rzędzie – Watykan
W inauguracji udział zapowiedzieli m.in. wiceprezydent USA James D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio. Obecni będą także prezydent Włoch Sergio Mattarella i premier Giorgia Meloni, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, prezydent Izraela Jicchak Herzog, a także Peter Pellegrini – prezydent Słowacji. Delegację Unii Europejskiej poprowadzą Ursula von der Leyen oraz Roberta Metsola.
Nie zabraknie monarchów. Na liście gości figurują królowie Belgii Filip i Matylda, król Hiszpanii Filip VI wraz z królową Letycją, a także korony ze Skandynawii i Bliskiego Wschodu. Przybędą również premierzy Kanady, Francji, Austrii, ministrowie spraw zagranicznych z Ameryki Południowej, Afryki oraz Azji. Reprezentowane będą nawet kraje muzułmańskie.
Czytaj więcej: Pierwszy amerykański papież: Leon XIV wybrany na głowę Kościoła
Prezydent Duda obecny, rząd nieobecny
Prezydent RP Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser–Dudą będą jedynymi oficjalnymi przedstawicielami Polski podczas uroczystości. Kancelaria Prezydenta potwierdziła ich obecność na kilka dni przed wydarzeniem. Wciąż jednak nie pojawiła się żadna informacja o udziale przedstawicieli rządu Donalda Tuska.
Taka absencja wywołała oburzenie niektórych duchownych i komentatorów. Głos zabrał m.in. ks. Jacek Dąbrowski, który nazwał sytuację „wstydem dla państwa katolickiego”. W swoim wpisie przypomniał, że nawet państwa muzułmańskie wyślą swoich reprezentantów, podczas gdy Polska, ochrzczona już w X wieku, nie będzie obecna rządowo w miejscu, które historycznie miało ogromne znaczenie dla jej tożsamości.
Podobne zdanie wyrażają środowiska katolickie w Polsce, które przypominają, że inauguracja pontyfikatu to nie tylko religijna ceremonia, ale również moment o wysokiej randze dyplomatycznej. Zwłaszcza że uroczystość przypada w symbolicznym dniu – 105. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.
Zobacz też: Co było naprawdę przyczyną śmierci Papieża Franciszka?
niealezna.pl/mn






