Poszukiwania 71-letniej mieszkanki Pruszcza Gdańskiego zakończyły się dramatycznie. W rejonie zbiorników wodnych między Rotmanką a Pruszczem Gdańskim znaleziono ciało kobiety, której jeszcze chwilę wcześniej szukała policja. Funkcjonariusze wstępnie wykluczają udział osób trzecich.
Zaginęła po wyjściu z domu
Kobieta wyszła z domu 11 lub 12 maja, rano albo przed południem. Od tamtej pory nie kontaktowała się z rodziną. Policja alarmowała, że jej życie może być zagrożone i prosiła mieszkańców o pomoc.
W komunikacie podano, że 71-latka miała około 158 cm wzrostu, krępą budowę ciała i włosy farbowane na kolor fioletowo-siwy.
Ciało odnalezione
Niestety, poszukiwania zakończyły się najgorszą możliwą wiadomością. Ciało kobiety odnaleziono w rejonie między Rotmanką a Pruszczem Gdańskim. Informację potwierdził portalowi wbijamszpile.pl Karol Kościuk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim.
Na miejscu pracowały służby. Policja będzie wyjaśniać dokładne okoliczności śmierci, ale według wstępnych ustaleń nie doszło do udziału osób trzecich.
Dla rodziny to ogromna tragedia. Jeszcze chwilę wcześniej trwała nadzieja, że kobieta wróci do domu albo ktoś przekaże informację, która pomoże ją odnaleźć. Teraz pozostają już tylko ustalenia śledczych i żałoba bliskich.
Czytaj też: Tragedia na Zalewie Wiślanym. Wyłowiono ciało mężczyzny
mn

