Dramat na Kaszubach. Trzy osoby rażone prądem przez metalowy szlaban (FOTO: KPP Bytów)

Nowość! Dramat na Kaszubach. Trzy osoby rażone prądem przez metalowy szlaban

To miała być zwykła praca przy wjeździe na posesję. Drewniany szlaban został zastąpiony metalowym, solidniejszym. Problem w tym, że nad miejscem montażu przebiegała linia wysokiego napięcia. Chwila nieuwagi skończyła się dramatem trzech osób i akcją ratunkową, która sama stała się zagrożeniem.

Do groźnego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie w jednej z miejscowości w okolicach Bytowa. 61-letni mężczyzna chciał zabezpieczyć wjazd na teren posesji. Podniósł metalowy szlaban o długości około 7 metrów. Wtedy konstrukcja dotknęła przewodów.

Prąd przeszedł przez metal niemal natychmiast.

Zwykła robota, nagły dramat – osoby rażone prądem

Z relacji wynika, że wcześniej w tym miejscu znajdował się drewniany szlaban. Nowy, metalowy, miał zapewne lepiej spełniać swoją funkcję. Takie decyzje podejmuje się często bez większych rozważań – coś trzeba wymienić, poprawić, zabezpieczyć. Tyle że przy liniach energetycznych nie ma miejsca nawet na 1 proc. lekceważenia ryzyka.

Gdy 61-latek uniósł długie metalowe ramię, doszło do kontaktu z linią wysokiego napięcia. Mężczyzna został ciężko porażony prądem. Sytuacja była skrajnie poważna, bo doszło do zatrzymania krążenia.

Rodzina natychmiast wezwała pomoc. W takich chwilach liczą się sekundy, a każdy na miejscu chce zrobić cokolwiek, by ratować człowieka. Tylko że zagrożenie wciąż tam było.

Czytaj także: Autostrada A1 za darmo? Jest tylko jeden warunek

Strażacy też zostali porażeni

Jako pierwsi na miejsce dotarli lokalni strażacy ochotnicy. Chcieli udrożnić przejazd dla karetki pogotowia, aby ratownicy mogli jak najszybciej dostać się do poszkodowanego.

Dwóch strażaków podniosło metalowy szlaban ponownie. Wtedy doszło do kolejnego porażenia prądem. Oni także znaleźli się w niebezpieczeństwie i wymagali pomocy medycznej. Ostatecznie do szpitala trafiły trzy osoby – 61-latek oraz dwóch strażaków ochotników.

Śledczy sprawdzają szczegóły

Sprawą zajęli się śledczy. Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 160 kk. Chodzi o narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Na tym etapie wyjaśniane są okoliczności zdarzenia. Kluczowe będzie ustalenie, jak doszło do montażu metalowego szlabanu w miejscu, gdzie tuż nad nim przebiegała linia wysokiego napięcia. Ważne będzie też odtworzenie samej akcji ratunkowej i momentu, w którym porażeni zostali strażacy.

Zobacz też: Pożar w Rożentalu. Zapalił się zakład utylizacji opon – 12 zastępów w akcji

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.