Gdańsk wydał 4 tys. zł na testy HIV podczas Marszu Równości

Gdańsk przeznaczył 4 000 zł na testowanie HIV, HCV i kiły podczas Trójmiejskiego Marszu Równości. O sprawie poinformował na profilu X Janusz Ch. Oficjalnie — w ramach działań profilaktycznych. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby podobne działania były normą na innych miejskich imprezach. Tymczasem okazuje się, że profilaktyka zdrowotna w takim wymiarze pojawia się wybiórczo. Dla jednych to przejaw dbałości o zdrowie obywateli, dla innych — przykład niekonsekwencji w wydatkowaniu środków publicznych.

Trzy szybkie fakty:

  • Miasto Gdańsk przeznaczyło 4 000 zł na testy HIV, HCV i kiły tylko przy Marszu Równości.
  • Podobnych działań nie widać na innych miejskich imprezach plenerowych.
  • Krytycy pytają o równość dostępu do profilaktyki zdrowotnej dla wszystkich mieszkańców.

Gdańska profilaktyka HIV tylko dla wybranych?

Trójmiejski Marsz Równości, obchodzący w tym roku swój jubileusz, był nie tylko okazją do manifestacji poglądów, ale i… przeprowadzenia miejskiej akcji zdrowotnej. Jak wynika z dokumentów opublikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej, miasto Gdańsk wydało dokładnie 4 000 zł na „przeprowadzenie akcji testowania w kierunku HIV, HCV i kiły”.

Z pozoru nie powinno to dziwić. Profilaktyka to przecież jedno z podstawowych zadań publicznej służby zdrowia. Sęk w tym, że takiej skali działania nie obserwujemy podczas innych masowych imprez organizowanych z udziałem lub pod patronatem miasta. Trudno znaleźć analogiczne przykłady z gdańskich festynów rodzinnych, koncertów plenerowych czy wydarzeń sportowych.

Wydatki miejskie powinny być równe

Wątpliwości budzi brak konsekwencji w działaniach samorządu. Skoro testowanie HIV odbywa się na jednym wydarzeniu, dlaczego nie jest ono standardem przy innych? Czy mieszkańcy Gdańska nie mają jednakowego prawa do profilaktyki zdrowotnej, niezależnie od wydarzenia, w którym biorą udział?

Zwolennicy działań tłumaczą, że środowisko LGBTQ+ jest grupą bardziej narażoną na zakażenia HIV czy kiłą, więc obecność punktu testowego podczas marszu równości jest uzasadniona. Ale ta argumentacja nie tłumaczy, czemu inne grupy społeczne nie mają dostępu do podobnej ochrony.

Czytaj więcej: Marta Magott – radna i prezes z politycznym wsparciem Dulkiewicz

Publiczne pieniądze a ideologia

Wydatki miejskie stają się coraz częściej elementem debat ideologicznych. Środki przeznaczane na wydarzenia, które nie wszystkim odpowiadają światopoglądowo, są postrzegane jako finansowanie określonego przekazu. W tym przypadku krytycy w mediach społecznościowych zarzucają miastu, że funduje profilaktykę tylko przy wydarzeniach o wyraźnym zabarwieniu ideologicznym.

Testowanie HIV to działanie potrzebne — nikt tego nie neguje. Problem w tym, że nie jest ono prowadzone równomiernie. To zaś rodzi pytania o równość obywateli wobec miejskiego budżetu i sens wydatkowania środków publicznych w sposób wybiórczy.

Na tle wydatków rzędu setek tysięcy złotych, 4 000 zł to suma symboliczna. Ale to właśnie takie drobne kwoty często budzą największe emocje. Bo pokazują, jak selektywnie podchodzi się do działań prospołecznych.

Zobacz też: Marsz równości w Gdańsku z opóźnieniem. Chodzi o to, by nie drażnić

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.