Choć władze miasta i sympatyzujące z nimi media zapowiadały rychły start modernizacji przepompowni ścieków na Ołowiance już w 2024 roku, mieszkańcy wciąż nie widzą efektów. „Minęło półtora roku, a tam nic się nie dzieje” – pisze anonimowy czytelnik, zwracając uwagę nie tylko na brak postępu, ale także na uciążliwy fetor unoszący się nad Gdańskiem. Miejska spółka Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna odpowiada na te zarzuty – twierdzi, że prace już trwają, choć nie dotyczą one jeszcze głównego etapu inwestycji.
Trzy fakty:
- GIWK prowadzi już prace za 8 mln zł netto przy wymianie pomp i armatury.
- Główna modernizacja przepompowni ma ruszyć dopiero w 2026 roku.
- Mieszkańcy narzekają na fetor i brak postępów, choć konserwator dał zielone światło.
Anonimowy głos mieszkańca: „Gdańsk przypomina trzeci świat, śmierdzi na Ołowiance”
W emocjonalnym komentarzu przesłanym do redakcji czytelnik nie kryje oburzenia:
Fetor dochodzący z przepompowni przypomina okolicznym mieszkańcom, że część Gdańska to trzeci świat. Wszyscy chyba pamiętają katastrofę ekologiczną przed laty właśnie tyczącą przepompowni. Uprzedni konserwator zapierał się rękami i nogami, by nie dokonać koniecznych zmian jakby chodziło o ruiny rzymskie. Nowy konserwator udzielił łaskawie pozwolenia i jeżeli wierzyć jednemu z odpowiedzialnych za ten centralny, jeżeli chodzi o ważność, obiekt miejski – prace rozpoczną się za dwa lata i tyleż potrwają. O ile znajdą się pieniądze… – napisał do nas czytelnik, korzystając z naszego anonimowego formularza zgłoszeń.
Czytelnik podaje w wątpliwość zarówno tempo prac, jak i wolę ich realizacji. Zwraca uwagę, że spółka odpowiedzialna za przepompownię posiada pokaźny kapitał, ale nie inwestuje w modernizację, na którą czeka całe miasto:
Chciałbym się naprawdę mylić, ale coś tu śmierdzi – zakończył
GIWK: prace już trwają, a modernizacja ruszy w 2026 roku
Na te zarzuty odpowiada Agnieszka Klugmann, rzeczniczka GIWK. Twierdzi, że część prac już jest realizowana:
Aktualnie na terenie przepompowni Ołowianka trwają prace związane z wymianą pomp i armatury wewnątrz obiektów. Pierwszy etap, który właśnie dobiega końca, to koszt 4,5 mln zł netto. Koszt drugiego etapu – wymiany kolejnych dwóch pomp – to 3,5 mln zł netto. Łącznie mówimy o kwocie 8 mln zł netto.
Jak zaznacza rzeczniczka, te prace nie wymagają uzgodnień z konserwatorem zabytków, dlatego udało się je rozpocząć wcześniej. Dodatkowo Gdańskie Wodociągi miały wcześniej wykonać szereg remontów poprawiających bezpieczeństwo funkcjonowania obiektu.
Wszystkie dotychczas zrealizowane działania sprawiają, że przepompownia działa sprawnie, a proces odprowadzania ścieków z miasta do oczyszczalni jest w pełni zabezpieczony – podkreśla Klugmann.
Czytaj więcej: Mieszkańcy dzielnicy Piecki-Migowo chcą konsultacji ws. stacji BTS
Główna przebudowa dopiero za rok
Odpowiedź GIWK wyjaśnia także, że właściwa modernizacja planowana jest dopiero na 2026 rok:
Pozostałe zaplanowane na obiekcie prace zostały uwzględnione w wielobranżowej dokumentacji projektowej przebudowy przepompowni i ich realizacja rozpocznie się w przyszłym roku, po zakończeniu wymiany pomp
Wynika z tego, że inwestycja, o której głośno było w styczniu 2024 roku, może zakończyć się dopiero około 2028 roku – o ile nic jej znów nie opóźni.
Zobacz też: UJAWNIAMY. Z kim współpracowała spółka GIWK w ostatnich miesiącach?

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






