Sobotni wieczór na drodze ekspresowej S7 zamienił się w scenariusz rodem z filmu sensacyjnego. Policjanci z pruszczańskiej drogówki prowadzili pościg na S7 za kierowcą mercedesa, który pędził ponad 200 km/h, nie zareagował na sygnały do zatrzymania, a na koniec próbował uciekać pieszo. Zatrzymany okazał się poszukiwanym listem gończym przestępcą. Wszystko wydarzyło się 14 czerwca po godzinie 21.
Trzy szybkie fakty:
- Uciekinier był poszukiwany listem gończym za przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej.
- Podczas pościgu na S7 samochód przekraczał prędkość 200 km/h.
- Za niezatrzymanie się do kontroli grozi kara do 5 lat więzienia.
Ucieczka, która rozpoczęła się od wideorejestratora – pościg na S7
Funkcjonariusze drogówki z Pruszcza Gdańskiego patrolowali odcinek trasy S7, gdy ich uwagę przykuł osobowy mercedes poruszający się z prędkością 168 km/h. W miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 120 km/h, to już wykroczenie. Policjanci natychmiast wydali polecenie do zatrzymania – wykorzystali sygnały świetlne i dźwiękowe.
Reakcja kierowcy była natychmiastowa – ale w zupełnie przeciwnym kierunku. Zamiast się zatrzymać, wcisnął gaz do dechy. Rozpoczął się policyjny pościg, a prędkość uciekającego pojazdu rosła. Na liczniku pojawiły się wartości przekraczające 200 km/h. Uciekinier nie zważał na zagrożenie dla innych użytkowników drogi, ani na pasażerów swojego auta.
Manewry i finał na piechotę
Pościg trwał przez kilka kilometrów. W kulminacyjnym momencie kierowca zjechał z trasy S7 w okolicach Elbląga. To tam policjanci zdołali skutecznie zablokować jego dalszą jazdę. Ale to nie był jeszcze koniec.
36-letni mężczyzna opuścił auto i próbował kontynuować ucieczkę pieszo. Służby drogowe nie odpuściły i ruszyły za nim w pogoń. Po kilku minutach uciekinier został zatrzymany. W trakcie legitymowania wyszły na jaw szczegóły, które zmieniły sprawę z wykroczenia drogowego w poważne przestępstwo.
Czytaj więcej: W środę otwarcie S7 z Chwaszczyna do Żukowa. Podano godzinę
Poszukiwany przestępca i brak prawa jazdy
Okazało się, że zatrzymany to 36-letni mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego. Nie tylko nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów, ale był również poszukiwany listem gończym. Sąd wydał nakaz jego zatrzymania i osadzenia w zakładzie karnym za przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej. Kara? Sześć miesięcy pozbawienia wolności.
Mężczyzna został natychmiast przewieziony do aresztu. Tam usłyszał kolejne zarzuty – tym razem za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Grozi mu za to do 5 lat więzienia. Na tym nie koniec – po analizie nagrania z wideorejestratora policjanci przygotują wnioski do sądu za przekroczenie prędkości i prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień.
Zobacz też: Policyjny pościg za seryjnym włamywaczem
mn






