Na Pomorzu przechodzi fala załamania pogody związana z niżem Karlheinz. Tylko w ciągu ostatnich godzin strażacy interweniowali 469 razy. Skala i liczba zgłoszeń pokazują, że mieszkańcy północnej Polski najbardziej odczuli skutki ulew i wichur. Najcięższa sytuacja panowała w powiecie nowodworskim – tamtejsza komenda PSP odnotowała aż 144 interwencji.
Trzy szybkie fakty:
- Nowy Dwór Gdański – 144 interwencje straży w ciągu doby.
- Łącznie w regionie pomorskim 469 zgłoszeń do służb.
- Najczęstsze zgłoszenia to zalania, połamane drzewa i zablokowane drogi.
Nowy Dwór Gdański i Żuławy pod największym naciskiem żywiołu
To właśnie w rejonie Żuław Wiślanych sytuacja jest najbardziej napięta. Strażacy z Nowego Dworu Gdańskiego walczyli z zalanymi ulicami, piwnicami. Według danych PSP to tam spadła największa ilość opadów w krótkim czasie.
Na drugim miejscu znalazła się jednostka w Sztumie, która interweniowała 91 razy, a zaraz za nią – Malbork z 70 zdarzeniami. Wysoką aktywność odnotowano również w Pucku (40 interwencji) i Kwidzynie (34).

Czytaj więcej: Niż Karlheinz nad północą Polski. IMGW ostrzega
Strażacy działali na całym Pomorzu
Choć główny ciężar działań spoczywał na kilku powiatach, zgłoszenia napływały z całego województwa. W Gdyni odnotowano 18 interwencji, w Gdańsku – 16, a w Tczewie – 10. Najmniej zgłoszeń dotyczyło powiatów: bytowskiego, lęborskiego i chojnickiego – tam zanotowano tylko pojedyncze przypadki.
Na miejscu działały zarówno jednostki powiatowe, jak i miejskie oraz Sztab Gdański. Współpraca między komendami pozwoliła szybko reagować na najpoważniejsze zagrożenia. W wielu miejscach pomagały też jednostki OSP, które zabezpieczały dobytek mieszkańców i wypompowywały wodę z zalanych posesji.


Zobacz też: Powódź w Teksasie. Dziesiątki dzieci zaginionych po zalaniu obozu

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






