Po fali krytyki i wniosku do NIK pojawia się nowy komunikat. Od 30 marca posiadacze biletu miesięcznego Taryfy Pomorskiej będą mogli jeździć pociągami PKP Intercity i TLK bez dodatkowych opłat. Informację przekazał marszałek Mieczysław Struk. W tle wciąż wrze po podwyżkach cen biletów i sporze o system FALA. Trudno nie zauważyć zbiegu okoliczności.
Nowa oferta dotyczy osób z miesięcznym biletem wydanym przez POLREGIO lub SKM Trójmiasto. W relacji, na którą bilet jest ważny, będzie można podróżować także pociągami IC i TLK. Bez dopłaty. To rozwiązanie – jak podkreśla marszałek – ma być zbliżone do modeli znanych z Niemiec czy Szwajcarii.
Brzmi dobrze. Tyle że pojawiają się ograniczenia.
Oferta z wyjątkami
Nowe zasady nie obejmą biletu „mobilny senior”. Wyłączone są też trzy trasy do nadmorskich kurortów: Reda – Hel, Lębork – Łeba oraz Słupsk – Ustka. A więc tam, gdzie ruch sezonowy jest największy.
To istotny szczegół. Bo właśnie te kierunki w sezonie generują największe zainteresowanie. Jednocześnie to tam pasażerowie najczęściej narzekają na tłok i ceny. Co więcej, pociąg TLK i IC nie zatrzymują się na małych przystankach tylko raczej w dużych miastach powiatowych. Dla kogo więc jest ta oferta, dla miastowych?
Warto zauważyć, że komunikat pojawia się w momencie, gdy samorząd województwa mierzy się z ostrą krytyką. Najpierw podwyżki biletów. Potem pytania o ponad 300 mln zł na system FALA. Teraz nowa oferta i porównania do zachodnich standardów.
Czy to próba uspokojenia nastrojów?
Ratowanie wizerunku po podwyżkach
Podwyżki, które weszły w życie 1 marca, wywołały falę komentarzy. Ceny biletów jednorazowych wzrosły o kilkadziesiąt złotych. Dla wielu osób to realne obciążenie.
Tymczasem marszałek ogłasza rozszerzenie uprawnień dla posiadaczy biletów okresowych. Bez dodatkowych opłat w IC i TLK. Informacja została podana w mediach społecznościowych, w optymistycznym tonie, z odwołaniem do Niemiec i Szwajcarii.
Nie sposób nie odnieść wrażenia, że to element szerszej strategii. Po podwyżkach i narastającej presji politycznej samorząd województwa potrzebuje pozytywnego przekazu. Zwłaszcza że sprawą FALI ma zająć się Najwyższa Izba Kontroli.
W efekcie mamy ruch, który można przedstawić jako ukłon w stronę pasażerów. Pytanie jednak, ilu z nich realnie skorzysta z tej możliwości. I czy rekompensuje to wcześniejsze decyzje taryfowe.
Zobacz też: System FALA trafić ma pod kontrolę NIK. Padają mocne oskarżenia
Nowy rozdział czy korekta kursu
Współpraca z PKP Intercity to bez wątpienia istotna zmiana organizacyjna. Dotąd pociągi dalekobieżne funkcjonowały obok systemu regionalnego. Teraz granica ma się częściowo zatrzeć.
Jednak polityczny kontekst jest czytelny. Najpierw podwyżki i gniew pasażerów. Potem wniosek do NIK w sprawie FALI. Teraz informacja o rozszerzeniu oferty.
Czy to początek realnej zmiany podejścia do pasażera? A może próba ratowania wizerunku w trudnym momencie? Odpowiedź poznamy nie w komunikatach, ale w codziennym doświadczeniu mieszkańców Pomorza.
Zobacz też: Droga kolej na Pomorzu. Pasażerowie zgłosili petycję – chcą obniżki
mn

