Zerowy VAT na żywność. PiS złożył projekt ustawy (FOTO: Przemysław Czarnek/FB)

Nowość! Zerowy VAT na żywność. PiS złożył projekt ustawy

Ceny w sklepach znów rosną i coraz więcej osób liczy każdą złotówkę przy kasie. Opozycja mówi wprost: rząd nie radzi sobie z drożyzną. PiS składa więc projekt ustawy, który ma uderzyć w ceny podstawowych produktów. Chodzi o obniżenie VAT na żywność z 5 proc. do 0 proc.

Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek poinformował w poniedziałek, że klub składa projekt ustawy w tej sprawie i jednocześnie wnioskuje o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu już we wtorek. Tempo ma być ekspresowe. Projekt zakłada, że zerowa stawka VAT na żywność obowiązywałaby do końca 2026 roku.

Drożyzna w sklepach nie odpuszcza

Zdaniem Czarnka powód jest oczywisty. Wysokie ceny paliw i prądu przekładają się na koszty transportu oraz produkcji. A to widać potem na półkach. W efekcie zwykły klient płaci więcej za chleb, nabiał czy warzywa. Polityk PiS mówi wprost o drożyźnie w sklepach.

Projekt zakłada obniżenie VAT z 5 proc. do 0 proc. na żywność. Według wyliczeń, opartych na obecnych założeniach budżetowych, w kieszeniach Polaków miałoby zostać ponad 3 mld zł. To konkretna kwota, która – przynajmniej w teorii – nie trafiłaby do budżetu państwa, lecz do konsumentów.

Czarnek podkreślił, że chodzi o szybkie działanie. Dlatego PiS wnosi o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu już następnego dnia po złożeniu projektu. Ma to skrócić ścieżkę legislacyjną do minimum. Pytanie tylko, czy rządząca większość zgodzi się na taki tryb.

Czytaj też: Dawne Peperino w Brzeźnie do wynajęcia. Okazja czy pułapka?

Rządowy pakiet paliwowy już działa

Tymczasem w niedzielę weszły w życie przepisy z rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Ustawa zmieniła między innymi regulacje dotyczące zapasów ropy naftowej. Najważniejsza zmiana dotyczy mechanizmu wyliczania maksymalnej ceny paliw na stacjach.

Cena ma być ustalana według określonej formuły. Obejmuje ona średnią cenę hurtową paliw w kraju, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Innymi słowy, państwo wprost ingeruje w sposób kalkulowania ceny przy dystrybutorze.

W poniedziałek około południa ma zostać opublikowane pierwsze obwieszczenie ministra energii w sprawie maksymalnej ceny paliw. To ono pokaże, jak nowe przepisy przełożą się na realne stawki na stacjach.

To cię zainteresuje: 1,20 zł mniej na litrze. Rząd Tuska pod presją – mniejsza stawka VAT

Co to oznacza dla zwykłego klienta

Dla przeciętnej rodziny kluczowe jest jedno: ile zapłaci przy kasie. Jeśli VAT na żywność spadłby do 0 proc., ceny teoretycznie powinny się obniżyć. Jednak doświadczenie pokazuje, że nie zawsze cała ulga podatkowa trafia do konsumenta. Część może zostać w łańcuchu dostaw.

Z kolei mechanizm maksymalnej ceny paliw ma ograniczyć wzrost cen na stacjach. Jeśli paliwo stanieje, spadną koszty transportu. A to może przełożyć się na ceny towarów. Jednak czy efekt będzie odczuwalny w portfelu już w najbliższych tygodniach?

Jedno jest pewne. Spór o ceny żywności i paliw stanie się jednym z głównych tematów politycznych. A dla wielu Polaków to nie jest abstrakcyjna debata. To codzienne decyzje przy sklepowej półce.

Czytaj więcej: Wielkanocny cios w portfel Polaków. Rząd dokłada VAT na żywność

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.