Regionalna Izba Obrachunkowa w Gdańsku zakończyła kompleksową kontrolę miasta i skierowała do prezydent Aleksandry Dulkiewicz wystąpienie pokontrolne. Kontrola RIO w Gdańsku zaskakuje. Dokument nie jest politycznym felietonem, tylko urzędową listą uchybień. A jednak brzmi mocno, bo dotyczy pieniędzy, terminów, decyzji i zasad, które w samorządzie powinny działać bez zgrzytów. Kontrola objęła lata 2021-2024, a w kilku miejscach pokazuje, że problemem nie były pojedyncze potknięcia, lecz powtarzalność.
Nie chodzi tu o jedną pomyloną tabelkę. RIO wskazała m.in. opóźnienia w księgowaniu, nieterminowe czynności podatkowe, błędy przy zwrocie akcyzy, wadliwe ustalanie opłat, nieprawidłowości przy nagrodach dla urzędników oraz zaciągnięcie zobowiązania wykraczającego poza upoważnienie. Dla mieszkańca może to brzmieć technicznie. Ale za tym technicznym językiem stoją publiczne pieniądze. Czyli nasze.
Kontrola za lata 2021-2024
Regionalna Izba Obrachunkowa przeprowadziła kontrolę kompleksową gospodarki finansowej Gdańska. Protokół podpisano 17 marca 2026 r., a wystąpienie pokontrolne nosi datę 7 maja 2026 r. Dokument trafił do prezydent miasta, a do wiadomości także do przewodniczącej Rady Miasta Gdańska Agnieszki Owczarczak.
Cel kontroli był szeroki: sprawdzenie realizacji budżetu, uchwał Rady Miasta i innych zadań w zakresie finansów oraz zamówień publicznych. RIO stwierdziła, że część zadań wykonywano z naruszeniem przepisów regulujących gospodarkę finansową jednostek sektora finansów publicznych.
To zdanie w urzędowym języku bywa suche. Ale znaczy prosto: w dokumentach miasta znaleziono błędy, które nie powinny się zdarzyć.
Czytaj też: Gorzkie słowa do Dulkiewicz. „Ksiądz powinien mieć posąg w ECS”
Opóźnienia w księgach
Jednym z pierwszych zarzutów RIO są nieterminowe zapisy w księgach rachunkowych w 2024 r. Chodziło m.in. o konto 011 dotyczące środków trwałych. W dwóch przypadkach na pięć objętych kontrolą opóźnienia przy przyjęciu lub odbiorze środków trwałych wyniosły od jednego do dwóch miesięcy.
Jeszcze mocniej wygląda fragment dotyczący likwidacji środków trwałych. W trzech przypadkach, czyli we wszystkich poddanych kontroli w tym zakresie, opóźnienia wyniosły od 2 lat i 5 miesięcy do 14 lat i 10 miesięcy. To już nie jest kwestia kilku dni zwłoki po urlopie księgowego. To jest całe życie jednego ucznia od przedszkola do szkoły średniej.
Kontrola wykazała też opóźnienia przy rozrachunkach z odbiorcami i dostawcami. W siedmiu przypadkach na 51 sprawdzonych opóźnienia wyniosły od jednego do dwóch miesięcy. RIO wskazała tu naruszenie przepisów ustawy o rachunkowości oraz rozporządzenia dotyczącego rachunkowości i planów kont.
Dla zwykłego mieszkańca taka księgowość może wydawać się czymś odległym. Ale jeśli urząd nie zapisuje zdarzeń na czas, trudniej ocenić rzeczywisty stan majątku i zobowiązań miasta. A potem łatwo usłyszeć, że “wszystko jest pod kontrolą”. No właśnie.
Podatki i akcyza pod lupą
Izba zwróciła uwagę także na czynności sprawdzające wobec podatników. W 2024 r. chodziło o dziewięć osób prawnych dzierżawiących gminne nieruchomości. Na 10 przypadków objętych kontrolą stwierdzono, że czynności nie zostały podjęte albo podjęto je po terminie wobec podmiotów, które nie złożyły na czas deklaracji podatkowych dotyczących podatku od nieruchomości.
Inaczej mówiąc: miasto powinno reagować, gdy ktoś nie składa deklaracji. Według RIO w tych przypadkach reakcja była spóźniona albo jej zabrakło.
Kolejny wątek dotyczy zwrotu producentom rolnym części podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego. Kontrolerzy wskazali dwa przypadki na 20 sprawdzonych decyzji, w których zwrot ustalono w nieprawidłowej wysokości. W jednym przypadku limit zawyżono o 646,80 zł, w drugim zaniżono o 9,20 zł.
Kwoty nie rzucają na kolana, jasne. Ale mechanizm jest ważniejszy od samej sumy. Rolnik, przedsiębiorca czy mieszkaniec idący do urzędu nie powinien zastanawiać się, czy wyliczenia są “mniej więcej” poprawne. Mają być poprawne.
RIO odnotowała też brak wymaganych adnotacji na fakturach VAT dołączonych do 20 wniosków o zwrot podatku akcyzowego. Chodziło o dopisek potwierdzający przyjęcie dokumentu do zwrotu części podatku. Niby formalność. Tylko że formalności w finansach publicznych często są po to, żeby później nikt nie musiał zgadywać, co się właściwie stało z dokumentem.

Błędy przy opłatach i wypłatach
Kontrola objęła również decyzje dotyczące opłat z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości w prawo własności. W sześciu decyzjach na 12 sprawdzonych nieprawidłowo określono termin uiszczenia opłaty. Wskazano, że należność ma być zapłacona w terminie 14 dni od doręczenia decyzji, choć zgodnie z przepisami powinno chodzić o 14 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna.
Dla urzędnika to może być różnica w podstawie prawnej. Dla mieszkańca – realny termin zapłaty. A przy domowych finansach dwa tygodnie mogą mieć znaczenie. Nie każdy ma odłożone pieniądze na każde pismo z urzędu, które pojawi się w skrzynce.
Kontrola RIO w Gdańsku wskazała też przypadki wypłaty w 2025 r. dodatkowego wynagrodzenia rocznego za 2024 r. w nieprawidłowej wysokości. Przyczyną było błędne ustalenie podstawy naliczenia – nie ujęto okresowo wypłacanych dodatków specjalnych za okresy powyżej jednego miesiąca. Sprawdzono wypłaty 30 pracowników, a łączna kwota zaniżenia wyniosła 1.427,99 zł.
Nie jest to suma, która przewraca budżet miasta. Ale dla pracownika 100 czy 200 zł mniej może oznaczać rachunek, zakupy albo zatankowanie auta. I tu wracamy do sedna: samorząd rozlicza ludzi z terminów i należności, więc sam powinien pilnować własnych wyliczeń.
Nagrody dla zastępców i skarbnika – Kontrola RIO w Gdańsku bezwględna.
Osobny fragment dotyczy nagród przyznanych w 2024 r. trzem zastępcom prezydenta Gdańska oraz skarbnikowi miasta. Kwoty były konkretne: 23.000 zł, 25.000 zł, 30.000 zł oraz 25.000 zł.
RIO nie zakwestionowała samej możliwości przyznania nagród osobom zatrudnionym na podstawie powołania. Wskazała jednak, że podstawą powinny być szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej. Tymczasem w uzasadnieniach użyto sformułowań o profesjonalizmie, podejściu strategicznym oraz wykonywaniu zadań o wysokim stopniu złożoności i odpowiedzialności, które miały przyczynić się do realizacji zadań na rzecz mieszkanek i mieszkańców Gdańska.
Brzmi ładnie. Może nawet bardzo ładnie. Ale według RIO to za mało, bo nie wskazano konkretnie, na czym miały polegać szczególne osiągnięcia. A nagroda za szczególne osiągnięcia nie jest premią za to, że ktoś wykonuje odpowiedzialną pracę. Od osób na takich stanowiskach odpowiedzialności wymaga się z definicji.
W tym punkcie dokument RIO jest dość wymowny. Urzędnicy wysokiego szczebla dostali po kilkadziesiąt tysięcy złotych nagrody, a kontrola stwierdziła, że zabrakło precyzyjnego uzasadnienia. Mieszkaniec, który o 3 zł spóźni się z opłatą, raczej nie usłyszy od urzędu, że “ogólnie wykazał się strategicznym podejściem”.
Do sprawy nagród odniósł się Andrzej Skiba, radny PIS
Problem z wieloletnim zobowiązaniem
Jednym z ważniejszych finansowo wątków jest umowa z 28 września 2023 r. dotycząca modernizacji instalacji sanitarnych, łazienek oraz pomieszczenia nr 008 wraz ze zmianą funkcji wybranych pomieszczeń na pokoje socjalne w budynku Nowego Ratusza przy ul. Wały Jagiellońskie 1.
Wartość umowy wyniosła 1.349.852,44 zł, a termin realizacji określono na 180 dni. RIO wskazała, że zaciągnięto zobowiązanie z przekroczeniem upoważnienia o 528.865,08 zł brutto. Powodem było obciążenie budżetu 2024 r. kwotą, mimo że zadanie nie zostało ujęte w wykazie przedsięwzięć przy wieloletniej prognozie finansowej.
W harmonogramie prac i płatności przewidziano roboty na dwa lata: 2023 i 2024. W 2023 r. prace miały mieć wartość 667.469,40 zł netto, czyli 820.987,36 zł brutto. W 2024 r. przewidziano 429.971,61 zł netto, czyli 528.865,08 zł brutto.
RIO uznała, że skoro inwestycja była realizowana w latach 2023-2024, należało potraktować ją jako przedsięwzięcie wieloletnie. A to oznacza konieczność odpowiedniego ujęcia w wieloletniej prognozie finansowej. Tu, według Izby, tego zabrakło.

Zamówienia publiczne i spóźnione ogłoszenia
Ta sama inwestycja pojawia się też przy zamówieniach publicznych. RIO zwróciła uwagę na ogłoszenia o zmianie umowy zamieszczane w Biuletynie Zamówień Publicznych.
Realizację zadania zakończono protokolarnym odbiorem 19 kwietnia 2024 r. Aneks nr 1 podpisano 1 grudnia 2023 r., a ogłoszenie o zmianie zamieszczono dopiero 9 grudnia 2025 r. To ponad 24 miesiące po dokonaniu zmiany. Aneks nr 2 podpisano 11 marca 2024 r., a ogłoszenie również pojawiło się 9 grudnia 2025 r., czyli ponad 20 miesięcy po zmianie.
RIO przyznała, że przepisy nie określają precyzyjnego terminu na zamieszczenie takiego ogłoszenia. Jednocześnie wskazała, że dla zachowania zasady jawności powinno ono zostać opublikowane niezwłocznie, najpóźniej do końca realizacji danej umowy. To logiczne. Jawność po prawie dwóch latach jest trochę jak paragon znaleziony w zimowej kurtce – formalnie istnieje, ale trudno mówić, że pomaga w bieżącej kontroli.
W zamówieniach publicznych chodzi nie tylko o papierologię. Chodzi o przejrzystość. Firmy, mieszkańcy, radni i media powinni móc zobaczyć, co dzieje się z umowami finansowanymi z publicznych pieniędzy wtedy, gdy sprawa jest aktualna. Nie po wielu miesiącach.
Teatr Szekspirowski też z opóźnieniami
Kontrolerzy wskazali również uchybienia w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Według dokumentu jednostka złożyła roczne sprawozdania Rb-N, Rb-Z i Rb-UZ według stanu na 31 grudnia 2024 r. w dniu 12 lutego 2025 r., czyli sześć dni po wymaganym terminie.
To nie wszystko. Sprawozdania finansowe – bilans oraz rachunek zysków i strat według stanu na 31 grudnia 2024 r. – złożono 14 maja 2025 r., a więc 44 dni po wymaganym terminie. RIO przywołała przepisy, zgodnie z którymi takie dokumenty powinny trafiać do właściwych organów w określonym czasie.
Ktoś powie: teatr, kultura, trudny sektor, dużo zadań. Owszem. Ale sprawozdawczość finansowa nie jest dodatkiem do działalności publicznej instytucji. Jest jej obowiązkową częścią. Zwłaszcza gdy mówimy o jednostkach korzystających z pieniędzy publicznych.
Oświadczenia woli w imieniu miasta
W dokumencie pojawia się także kwestia składania oświadczeń woli w imieniu miasta przez upoważnionego pracownika. RIO wskazała przypadki z 2024 r. dotyczące sprzedaży nieruchomości, zamiany gruntów i dzierżawy nieruchomości gruntowych.
Kontrolerzy odnotowali, że w 30 sprawdzonych przypadkach sprzedaży nieruchomości, w jednym przypadku zamiany gruntów oraz w 20 przypadkach dzierżawy nieruchomości gruntowych oświadczenia woli były składane samodzielnie przez upoważnionego pracownika jednostki. Izba wskazała na naruszenie przepisu ustawy o samorządzie gminnym, ale jednocześnie zaznaczyła, że istnieją rozbieżności interpretacyjne w tym zakresie.
Co ciekawe, podobne przypadki stwierdzono już podczas poprzedniej kontroli kompleksowej przeprowadzonej w 2021 r. I to jest szczególnie istotne. Bo jeśli problem wraca po kilku latach, trudno mówić wyłącznie o nieporozumieniu.
Rio żąda działań
W końcowej części wystąpienia RIO sformułowała zalecenia dla miasta. Wśród nich znalazło się m.in. terminowe ewidencjonowanie zdarzeń gospodarczych, podejmowanie czynności sprawdzających zgodnie z Ordynacją podatkową, prawidłowe ustalanie zwrotu akcyzy i dokumentowanie faktur VAT, właściwe określanie terminów opłat, prawidłowe naliczanie dodatkowego wynagrodzenia rocznego oraz przyznawanie nagród zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych.
Izba oczekuje też, by miasto zaciągało zobowiązania wieloletnie tylko w granicach upoważnień wynikających z aktualnej uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej. Do tego dochodzi obowiązek publikowania ogłoszeń o zmianie umów w Biuletynie Zamówień Publicznych zgodnie z przepisami.
Kontrolowana jednostka ma 30 dni od doręczenia wystąpienia pokontrolnego na zawiadomienie Izby o sposobie wykonania wniosków albo o przyczynach ich niewykonania. Wykonanie zaleceń może zostać objęte kontrolą sprawdzającą.
Co to znaczy dla mieszkańców
Kontrola RIO w Gdańsku nie jest wyrokiem i nie przesądza o odpowiedzialności politycznej. Jest jednak poważnym sygnałem. W mieście tak dużym jak Gdańsk finanse publiczne to wielka machina. Tym bardziej musi działać równo, bo każde opóźnienie, każdy źle opisany dokument i każda niejasno uzasadniona nagroda osłabiają zaufanie.
Mieszkańcy zwykle widzą efekt końcowy: remont, decyzję podatkową, opłatę, pismo z urzędu, czasem dopłatę albo odmowę. Nie widzą księgowań, kont, uchwał i harmonogramów płatności. Ale jeśli tam robi się bałagan, prędzej czy później odbija się to na zwykłych ludziach. Na terminach, kosztach, decyzjach i poczuciu, że miasto gra według tych samych reguł, których wymaga od obywateli.
Gdańsk dostał od RIO listę spraw do poprawy. Długą. Teraz pytanie brzmi, czy będzie to potraktowane jako techniczne sprzątanie po kontroli, czy jako poważne ostrzeżenie, że w publicznych finansach nie ma miejsca na wygodne “jakoś to będzie”.







Zobacz też: Dulkiewicz przeciw dwukadencyjności. „To niebezpieczne dla państwa”
Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

