Napad na Norwega w Gdańsku. Czterech Szwedów w areszcie (FOTO: KMP Gdańsk)

Nowość! Nowe fakty ws. rozboju na obywatelu Norwegii przez Szwedów

Jak podaje PAP, sprawa brutalnego rozboju w Gdańsku ma szerszy kontekst niż zwykła awantura po wyjściu z klubu. Jeden z zatrzymanych, 23-letni obywatel Szwecji, ma być według „Goeteborgs-Posten” związany z gangiem z Goeteborga. To człowiek, który wcześniej został skazany za udział w śmiertelnym pobiciu 40-latka. Teraz, razem z trzema młodszymi kompanami, trafił do aresztu w Polsce.

Zatrzymanie na lotnisku

Do zatrzymania doszło 8 maja na lotnisku w Gdańsku. Czterech obywateli Szwecji czekało na samolot do Goeteborga. Według informacji przekazanych przez polską policję byli to mężczyźni w wieku od 17 do 23 lat.

Prokuratura zarzuciła im dokonanie rozboju na obywatelu Norwegii. Chodzi o atak z użyciem niebezpiecznego narzędzia – noża. Pokrzywdzonemu miały zostać zabrane telefon oraz karta płatnicza. Na tym jednak, jak wynika z ustaleń śledczych, napastnicy nie poprzestali. Mieli także zmusić Norwega do wypłat gotówki i wykonywania transakcji kartą.

Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ zdecydował o tymczasowym aresztowaniu całej czwórki na trzy miesiące. Podejrzanym grozi od 3 do 20 lat więzienia.

Zobacz też: Napad na Norwega w Gdańsku. Czterech Szwedów w areszcie

Nazwiska i zarzuty

Według polskiej prokuratury zatrzymani to: 17-letni Mohamad H., 23-letni Aran Acib A., 18-letni Jabril H. oraz 19-letni Senal Saned O. Najstarszy z nich zwrócił szczególną uwagę szwedzkich mediów.

Gazeta „Goeteborgs-Posten” napisała w czwartek, że 23-latek jest powiązany ze środowiskiem przestępczym w Angered, dzielnicy Goeteborga, która od lat ma bardzo złą opinię. To nie jest drobny szczegół w tle. Jeśli te informacje się potwierdzają, polscy śledczy mają do czynienia nie tylko z grupą młodych mężczyzn po nocnym wypadzie, ale z osobą już wcześniej obecną w poważnej sprawie kryminalnej.

Według PAP, 23-latek był jedną z osób skazanych na dwa lata więzienia za udział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Ofiarą był 40-letni mężczyzna zaatakowany w 2023 r. na placu w Gardsten w Goeteborgu.

Śmierć po plotce ze Snapchata

Tamta sprawa była wyjątkowo brutalna. Sąd ustalił, że 40-latek zmarł po tygodniu w szpitalu. Nie odzyskał przytomności. Powodem były obrażenia po serii ciosów i kopnięć w głowę.

Śledczym nie udało się jednak ustalić, kto dokładnie zadał śmiertelne uderzenia. W efekcie nikt nie został skazany za zabójstwo. Zapadły wyroki za udział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. To jedna z tych sytuacji, w których prawo rozlicza to, co da się udowodnić, a niekoniecznie wszystko to, co widzi zwykły człowiek, czytając opis zdarzenia.

Tłem ataku miała być plotka krążąca na Snapchacie. Według niej 40-latek miał molestować młode kobiety. Plotka wystarczyła, by uruchomić przemoc. Potem była już tylko seria kopnięć, szpital i śmierć po siedmiu dniach.

Noc w Gdańsku i napad na Norwega

Z ustaleń śledczych wynika, że obywatel Norwegii przyjechał do Gdańska 4 maja razem z kolegą. Dwa dni później wieczorem mężczyźni odwiedzali lokale gastronomiczne, a później trafili do klubu ze striptizem. Tam poznali pięciu obywateli Szwecji.

Po opuszczeniu klubu Szwedzi mieli śledzić Norwega i jego znajomego. Dalej, według prokuratury, doszło do rozboju. Dla pokrzywdzonego taka noc kończy się nie tylko stratą telefonu czy pieniędzy. Zostaje też strach. Prosty, ludzki. Człowiek przyjeżdża na kilka dni do miasta, idzie do lokalu, a potem nagle musi tłumaczyć policji, kto zabrał mu kartę i gdzie kazano mu płacić albo wypłacać gotówkę.

To pokazuje, jak szybko turystyczny wyjazd może zmienić się w sprawę karną. I to ciężką, bo przy zarzucie rozboju z nożem mowa już nie o wybryku, lecz o przestępstwie zagrożonym wieloletnim więzieniem.

Trzy miesiące aresztu i groźba wysokich kar

Decyzja sądu oznacza, że czterej podejrzani najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. To czas dla prokuratury na dalsze czynności, zabezpieczenie dowodów i sprawdzenie roli każdego z zatrzymanych. Ważne będzie także ustalenie, czy piąty obywatel Szwecji, którego Norwegowie mieli poznać w klubie, pojawia się w sprawie jako świadek, czy w innym charakterze.

Na razie wiadomo jedno: polska prokuratura postawiła poważne zarzuty, a sąd uznał, że areszt jest potrzebny. Podejrzanym grozi od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. W praktyce oznacza to, że nocna historia z Gdańska może dla nich skończyć się wieloletnią odsiadką.

Sprawa ma też szerszy wymiar. Dotyka problemu, który w Szwecji od dawna budzi emocje – przemocy gangów i młodych ludzi wciąganych w brutalne środowiska. Tym razem jej cień pojawił się w Polsce, na lotnisku w Gdańsku, tuż przed odlotem do Goeteborga.

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.