Szykuje się ciężki czas dla mieszkańców w centrum Gdańska. W najbliższy weekend 11–12 kwietnia ruszają prace przy modernizacji sieci trakcyjnej w rejonie 3 Maja i Nowe Ogrody. Na pierwszy rzut oka – techniczny detal, montaż rozjazdu nakładkowego. W praktyce – zmiany tras, przesiadki i piesze wędrówki przez centrum. A to dopiero początek dwumiesięcznego remontu.
Weekend na próbę w centrum Gdańska
Miasto zaczyna od uderzenia w weekend. Linie 10 i 12 pojadą inaczej niż zwykle. „Dziesiątka” pojedzie z Nowego Portu przez Dworzec Główny na Chełm Witosa. „Dwunastka” z Zaspy przez Oliwę, Wrzeszcz i Dworzec Główny także na Chełm Witosa.
W zamian pojawią się autobusy zastępcze. T10 połączy Brętowo PKM z Placem Solidarności przez Siedlce i Dworzec Główny. T12 pojedzie z Ujeściska do Placu Solidarności podobnym korytarzem. Autobusy zatrzymają się na wszystkich przystankach na trasie.
Problem w tym, że wyłączone zostaną dwa newralgiczne odcinki: między Powstańców Warszawskich a Huciskiem oraz między Węzłem Groddecka a Urzędem Miejskim. I tu komunikacji zastępczej nie będzie. Miasto uspokaja, że to „krótkie odcinki”, które można przejść pieszo. Kto codziennie przesiada się w tym miejscu, wie, że nawet kilkaset metrów w deszczu potrafi zmienić poranek w mały tor przeszkód.

Nowe Ogrody – pieszo przez centrum
Od 13 kwietnia zacznie się właściwa reorganizacja. Zmienią się linie 2, 4, 10, 11 i 12. Część zostanie zawieszona, pojawią się linie zastępcze 90 i 92. Linia 4 i 11 znikną. „Dziesiątka” dojedzie aż na Lawendowe Wzgórze, „dwunastka” zakończy bieg na Nowych Ogrodach.
To właśnie okolice Nowych Ogrodów staną się przesiadkowym węzłem z prawdziwego zdarzenia. I miejscem codziennego „latania” pieszo między przystankami. Kto wysiądzie od strony 3 Maja, będzie musiał dojść do kolejnego tramwaju lub autobusu już na własnych nogach. W godzinach szczytu przez Hucisko przejeżdża ponad 50 tramwajów na godzinę. Teraz ten ruch zostanie rozłożony inaczej, a pasażerowie – rozproszeni po okolicy.
Miasto zapowiada, że bilet jednorazowy zachowa ważność przy przesiadkach wymuszonych remontem. Posiadacze biletów okresowych mogą przesiadać się bez ograniczeń. Formalnie wszystko się zgadza. Tyle że w praktyce dojazd do pracy może wydłużyć się o 10–15 minut. Dla kogoś, kto codziennie musi być na siódmą rano w biurze przy Wałach Jagiellońskich, to robi różnicę.

Dwa miesiące i 2 kilometry sieci
Remont potrwa do 7 czerwca. W tym czasie wymienione zostaną około 2 kilometry sieci trakcyjnej. Najpierw demontaż starej infrastruktury, potem renowacja słupów, montaż nowej sieci i na końcu przywrócenie docelowego układu torowego. Koszt tego etapu to około 2,2 mln zł. Cały pakiet inwestycji w Śródmieściu ma wartość około 130 mln zł.
To duży program remontowy. Obejmuje torowiska, mosty, estakady i infrastrukturę towarzyszącą. Bez modernizacji przy 3 Maja i Nowych Ogrodach nie da się przeprowadzić letniego remontu węzła Hucisko. A to jedno z najbardziej obciążonych miejsc w mieście.
Można więc powiedzieć, że to operacja konieczna. Pytanie tylko, jak bardzo odczuwalna.
Informacja i rowery zamiast tramwaju
Miasto uruchomi punkty informacyjne – namioty pojawią się m.in. przy Dworcu Głównym i na pętli Siedlce. Będzie można zapytać o trasę, sprawdzić rozkład, rozwiać wątpliwości. Dodatkowo zwiększona ma być liczba rowerów MEVO w okolicy przystanków.
Miasto prosi o wyrozumiałość. Zapewnia, że prace są skoordynowane i mają skrócić łączny czas utrudnień. Trudno się z tym spierać. Ale przez najbliższe tygodnie Śródmieście będzie jednym wielkim placem przesiadkowym. Weekend to dopiero przedsmak. Potem zacznie się codzienność – z butami w ruch i Nowymi Ogrodami w roli głównej.
Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.





