Szpital odpowiada na protesty. Mocne oświadczenie i wyłączone komentarze (FOTO: wbijamszpile.pl)

Szpital odpowiada na protesty. Mocne oświadczenie i wyłączone komentarze

Spór wokół protestów pod szpitalem św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie nie cichnie. Tym razem głos zabrał zarządca szpitala na Zaspie w Gdańsku – spółka Copernicus, która opublikowała mocne oświadczenie dotyczące demonstracji, zarzutów protestujących i informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej.

Komunikat jest krótki, ale bardzo stanowczy. Padają słowa o „zastraszaniu pacjentek i personelu”, „dezinformacji” oraz „kłamliwych informacjach”.

„Copernicus Podmiot Leczniczy Sp. z o.o. bezkompromisowo stoi po stronie zdrowia i życia oraz praw i wolności kobiet” – napisano w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

To kolejna odsłona konfliktu, który od grudnia regularnie wraca pod szpital na Zaspie. Protesty organizowane mniej więcej w połowie każdego miesiąca stały się już stałym elementem okolicy. Jeszcze zimą pod placówką pojawiały się większe tłumy, dziś frekwencja jest wyraźnie niższa. Ostatnio przyszło kilkadziesiąt osób. Emocji jednak nadal nie brakuje.

Mocny komunikat szpitalnej spółki

Największe poruszenie wywołał fragment dotyczący jednej z najczęściej powtarzanych narracji pojawiających się podczas protestów.

W obliczu publikowanych kłamliwych informacji, oficjalnie informujemy, że w naszych szpitalach nie stosuje się obecnie chlorku potasu (KCl) do indukcji asystolii płodu. Drastyczne opisy powielane przez manifestujących są nieprawdziwe. Stanowią one narzędzie manipulacji, które służy wyłącznie wywoływaniu lęku – przekazał Zarząd Spółki Copernicus.

Spółka podkreśla również, że wszystkie procedury realizowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami, wytycznymi Ministerstwa Zdrowia oraz standardami medycznymi i etycznymi.

To najmocniejsze publiczne stanowisko placówki od początku protestów.

Komentarze zablokowane

Jest jednak jeden element, który internauci zauważyli niemal natychmiast. Pod wpisem wyłączono możliwość komentowania.

I właśnie to wywołuje kolejną falę pytań. Zwłaszcza że równolegle trwa publiczny spór o protesty, wolność wypowiedzi i granice dopuszczalnej presji społecznej.

Część osób zwraca uwagę, że spółka ma pełne prawo ograniczyć komentarze pod własnym profilem. Inni pytają, dlaczego przy tak mocnym komunikacie nie zdecydowano się na otwartą dyskusję z mieszkańcami i komentującymi. W praktyce wyszedł z tego dość charakterystyczny obraz współczesnej debaty publicznej – oświadczenie jest bardzo stanowcze, ale rozmowy już nie będzie.

Czytaj też: Radny WdG pyta o hałas i protesty pod szpitalem w Gdańsku

Śledztwo trwa dalej

Cała sprawa toczy się równolegle ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku dotyczącym kwestionowanych zabiegów przerwania ciąży.

Kilka dni temu śledczy poinformowali, że postępowanie zostało przedłużone do 27 sierpnia 2026 r. Prokuratura potwierdziła również konieczność uzyskania pełnej dokumentacji medycznej dotyczącej analizowanych procedur oraz możliwość powołania biegłych z zakresu medycyny.

To oznacza, że konflikt coraz mocniej przenosi się z ulicy do gabinetów prawników, prokuratorów i ekspertów medycznych.

Choć protesty pod szpitalem są dziś mniejsze niż jeszcze kilka miesięcy temu, sama sprawa wyraźnie nabiera ciężaru. Protestujący przed szpital mają powrócić 21 czerwca.

Czytaj też: Protest ws. aborcji przed szpitalem na Zaspie. Prokuratura wydłuża śledztwo

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.