Kładka na Ołowiance nie otworzy się do końca lipca (FOTO: gdansk.pl)

Kładka na Ołowiance nie otworzy się do końca lipca

Kładka na Ołowiance pozostaje dostępna dla pieszych, ale nie będzie zwodzona najprawdopodobniej do końca lipca. Powodem są dodatkowe prace przy konstrukcji, zalecone po kolejnych badaniach technicznych. Termin jest szczególnie kłopotliwy, bo przypada na szczyt sezonu turystycznego. Osoby przyjeżdżające w tym czasie do Gdańska nie zobaczą więc normalnego ruchu statków na Motławie w miejscu, w którym konieczne jest otwarcie przeprawy.

Badania wykazały potrzebę kolejnych wzmocnień

Problemy ujawniono podczas prac konserwacyjnych. Przeprowadzona wtedy diagnostyka połączeń śrubowych zakotwień siłownika odpowiedzialnego za zwodzenie kładki wykazała, że konieczne jest wykonanie 40 nowych zakotwień.

Na tym jednak prace się nie zakończyły. Po wykonaniu nowych elementów przeprowadzono następne pomiary diagnostyczne. Ich wyniki wskazały na potrzebę dodatkowego wzmocnienia konstrukcji oraz zamontowania aparatury pomiarowej.

Nie podano, jaki proc. całego zakresu robót został już wykonany. Wiadomo natomiast, że dodatkowy etap ma potrwać najprawdopodobniej do końca lipca.

Piesi przejdą, statki nie przepłyną

Do zakończenia wszystkich prac kładka będzie działała wyłącznie jako stałe przejście dla pieszych. Nie zostanie podniesiona zgodnie z dotychczasowym harmonogramem.

Dla mieszkańców oznacza to zachowanie wygodnego połączenia pieszego między brzegami Motławy. Inaczej wygląda sytuacja na wodzie. Brak możliwości zwodzenia przeprawy ogranicza ruch jednostek, które potrzebują otwarcia kładki.

Skutki będą widoczne również dla turystów. Lipiec to szczyt sezonu, a ruch statków na Motławie jest jednym z elementów obrazu centrum Gdańska. W tym czasie odwiedzający nie zobaczą jednostek przepływających przez miejsce zablokowane przez niezwodzoną kładkę. I nie chodzi o pojedynczy dzień, ale prawdopodobnie o kolejne tygodnie.

Zobacz też: Tylko u nas! Leszek Bonna tłumaczy uchwałę i wypłaty dla minister

Kładka na Ołowiance. Prace konsultowane z Politechniką Gdańską

Zakres dodatkowych działań jest konsultowany między innymi ze specjalistami z Politechniki Gdańskiej. Zgodnie z ich rekomendacją kładka ma pozostać nieruchoma aż do zakończenia wszystkich prac.

Dopiero później ma zostać przywrócony harmonogram zwodzenia. Na razie nie wskazano dokładnej daty ponownego uruchomienia mechanizmu. Podano jedynie, że roboty najprawdopodobniej zakończą się do końca lipca.

Co z kładką na Wyspę Spichrzów?

W tej sytuacji zasadne staje się rozważenie czasowego wstrzymania zwodzenia również kładki prowadzącej na Wyspę Spichrzów. Skoro brak możliwości otwarcia przeprawy na Ołowiankę i tak uniemożliwia normalny ruch jednostek na tym odcinku, podnoszenie drugiej kładki może nie przynosić oczekiwanego efektu.

Pozostawienie jej w jednej pozycji mogłoby za to ułatwić ruch pieszym w okresie największego natężenia turystycznego. Ostateczna decyzja w tej sprawie nie została jednak przedstawiona w przekazanych informacjach.

Na razie pewne jest jedno – piesi nadal będą mogli korzystać z kładki na Ołowiance, ale statki wymagające jej otwarcia nie przepłyną. Taki stan ma potrwać najprawdopodobniej do końca lipca.

Czytaj też: Bazylika chciała oszczędzać – konserwator i polityka „opiłowali” instalację

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Komentarze

  1. Jakich my mamy inżynierów i projektantów że erze komputerów nie potrafią obliczyć na jakie stresy ten mały most będzie westawiony. Strach pomyśleć o większych projektach.

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.