Gdańsk wybrał wykonawcę trasy tramwajowej Gdańsk Południe–Wrzeszcz. Po dwuetapowym przetargu zwyciężyło konsorcjum NDI SA oraz NDI SOPOT SA. Teraz dokumenty trafią do Warszawy na obowiązkową kontrolę. Dopiero potem będzie można mówić o podpisaniu umowy.
Stawka jest wysoka. Miasto zabezpieczyło na inwestycję 635 mln zł. Wybrana oferta opiewa na 354 585 380 zł brutto. Różnica między budżetem a ceną zwycięzcy jest znaczna, ale to nie oznacza, że pieniądze „zostaną w kieszeni”. W dużych projektach infrastrukturalnych rezerwy topnieją szybko.
Sito w przetargu
Postępowanie było dwuetapowe. Najpierw kwalifikacja firm i seria pytań o warunki udziału. Potem składanie ofert cenowych. Do przetargu stanęło 12 podmiotów. Aż 11 objęto procedurą badania tzw. rażąco niskiej ceny. To sygnał, że część propozycji znacząco odbiegała od kosztorysów.
Po analizie odrzucono sześć ofert. Ostatecznie najkorzystniejszą uznano propozycję konsorcjum NDI SA oraz NDI SOPOT SA.
Przed podpisaniem umowy dokumentacja musi przejść obligatoryjną kontrolę w Urzędzie Zamówień Publicznych. Tak jest przy inwestycjach współfinansowanych z Unii Europejskiej, których wartość przekracza 20 mln euro. Kontrola zwykle trwa od miesiąca do dwóch. Jeśli pojawią się odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej, harmonogram może się przesunąć.
Projekt otrzymał ponad 259 mln zł dofinansowania z programu FEnIKS. Bez tych środków inwestycja byłaby trudna do realizacji w obecnych realiach budżetowych.
Czytaj też: Piotr Grzelak ignoruje protesty. Kontrowersje wokół trasy GPW
3,75 km torów i tunel pod Wileńską
Zakres prac jest konkretny. Powstanie 3,75 km nowej linii tramwajowej oraz 0,6 km zmodernizowanego torowiska. W planach jest 7 nowych przystanków, w tym węzeł przesiadkowy autobusowo-tramwajowy.
Do tego 4,8 km nowej trasy rowerowej i 2,8 km przebudowanych dróg. Najbardziej wymagającym elementem będzie budowa 280-metrowego tunelu pod ul. Wileńską, metodą wykopu otwartego. To oznacza czasowe utrudnienia i ingerencję w istniejącą infrastrukturę.
Miasto zapowiada tzw. zielone torowiska i nowoczesny tabor. Brzmi dobrze, ale kluczowe będzie, czy inwestycja zostanie dowieziona w terminie i bez lawinowego wzrostu kosztów. Realizacja ma potrwać 3 lata od podpisania umowy.
2500 pasażerów na godzinę
Nowa linia ma połączyć Jasień oraz Ujeścisko-Łostowice z Wrzeszczem. Według szacunków w godzinach szczytu z tramwaju skorzysta ponad 2500 pasażerów na godzinę. Składy mają kursować co 5 minut.
Dla mieszkańców południa miasta to potencjalnie realna alternatywa dla stania w korkach. Dziś dojazd do Wrzeszcza w porannym szczycie potrafi zająć kilkadziesiąt minut, zwłaszcza przy zwiększonym ruchu na al. Armii Krajowej i dalej w kierunku centrum.
Projekt zakłada pełną dostępność przystanków – perony mają być zrównane z poziomem podłogi tramwaju, infrastruktura dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami i rodziców z wózkami. To już standard, nie bonus.
Nowa Politechniczna od lat była zapowiadana jako brakujące ogniwo w układzie komunikacyjnym miasta. Teraz przeszła z etapu planów do etapu wyboru wykonawcy. Przed Gdańskiem jeszcze kontrola, ewentualne odwołania i trzy lata budowy. Dopiero po ich zakończeniu będzie można ocenić, czy inwestycja rzeczywiście odciąży południowe dzielnice, czy tylko przesunie problem w inne miejsce.
Czytaj też: Nowa zajezdnia w Gdańsku. Po co i dla kogo?
mn





