Seniorzy do wyprowadzki ze św. Barbary 3. Na zdjęciu Katarzyna Gregorkiewicz, sekretarz zarządu stowarzyszenia i kierownik placówki (FOTO: wbijamszpile.pl)

Seniorzy do wyprowadzki ze św. Barbary 3. „Ci ludzie są kompletnie nieważni”

Gdańskie Nieruchomości potwierdzają, że budynek przy ul. św. Barbary 3 w Gdańsku ma przejść kompleksowy remont i musi zostać opróżniony. Dla działającego tam dziennego domu seniora oznacza to koniec pracy w obecnym miejscu. Urzędnicy deklarują, że funkcja senioralna ma zostać utrzymana, ale jednocześnie przyznają, że nie mają wolnego lokalu w Śródmieściu lub na Dolnym Mieście, który spełniałby potrzeby stowarzyszenia. A seniorzy? Na razie czekają. I coraz trudniej udawać, że to tylko kwestia adresu.

„Budynek musi być pusty”

Sprawa dotyczy dziennego domu seniora prowadzonego przez Stowarzyszenie Kulturalno-Sportowe „PERFECT” przy ul. św. Barbary 3. To miejsce działa od lat. Według Katarzyny Gregorkiewicz, sekretarza zarządu stowarzyszenia i kierownika placówki, sam dzienny dom funkcjonuje tam prawie 10 lat, a stowarzyszenie korzysta z lokalu jeszcze dłużej.

Gdańskie Nieruchomości w odpowiedzi na pytania prasowe potwierdziły, że umowa użyczenia obowiązuje do 31 października 2026 roku. Po rekomendacji Wydziału Rozwoju Społecznego UM przewidywane jest jeszcze jej przedłużenie do 30 listopada. Ale nie po to, aby placówka spokojnie działała dalej.

Jak napisano w odpowiedzi, chodzi o przedłużenie „w celu organizacji opróżnienia lokalu przez podmiot”.

Na pytanie, czy po tej dacie stowarzyszenie będzie zobowiązane do opuszczenia budynku, odpowiedź była krótka: „Tak, planowany jest kompleksowy remont, budynek musi być pusty”.

To zdanie jest kluczowe. Bo ono zamyka etap domysłów.

Remont później, wyprowadzka wcześniej

Z odpowiedzi Gdańskich Nieruchomości wynika, że wykonawca jest obecnie na etapie opracowywania dokumentacji projektowej. Same prace mają rozpocząć się w drugiej połowie 2027 roku i potrwać ponad rok.

I tu pojawia się pytanie, którego nie da się ominąć: skoro remont ma ruszyć dopiero w drugiej połowie 2027 roku, dlaczego dzienny dom seniora ma organizować opuszczenie lokalu już pod koniec 2026 roku?

Być może są powody techniczne, formalne albo przygotowawcze. Tego jednak w odpowiedzi jasno nie wyjaśniono. Wiemy za to, że budynek ma być pusty, a stowarzyszenie ma się przygotować do opuszczenia miejsca, w którym przez lata zbudowało działającą placówkę.

Nie jakąś martwą strukturę z tabeli. Prawdziwe miejsce.

„Ci ludzie są kompletnie nieważni”

Z dziennego domu korzysta około 15 osób. Placówka działa od 8.00 do 16.00. Seniorzy mają zajęcia, wspólne wyjścia, codzienny kontakt z innymi i jeden ciepły posiłek – zupę oraz drugie danie około godziny 13.00.

Dla wielu osób to po prostu rytm dnia. Dla samotnych – często jedyny stały kontakt z drugim człowiekiem.

Ci ludzie siedzą w domu, są samotni, nie mają do kogo otworzyć ust, nie mają z kim porozmawiać – mówiła Katarzyna Gregorkiewicz.

W rozmowie nie ukrywała rozgoryczenia. Jej zdaniem sposób prowadzenia sprawy pokazuje, że seniorzy są traktowani jak problem organizacyjny, a nie jak ludzie, którzy mają swoje ograniczenia, przyzwyczajenia i relacje.

Mam takie wrażenie, że ci ludzie są kompletnie nieważni dla instytucji. Ważne jest po prostu: remont, do widzenia, ośrodka nie ma – stwierdziła.

Mocne słowa. Ale trudno się dziwić emocjom, jeśli dobrze funkcjonujące miejsce ma zostać rozbite, a uczestnicy słyszą, że mają myśleć o przenosinach.

Nie każdego da się przenieść telefonem

Według relacji stowarzyszenia seniorzy mieli otrzymywać telefony z centrów pracy socjalnej z pytaniami, do którego innego ośrodka chcieliby się przenieść. W jednej z relacji pojawia się informacja, że senior miał dostać telefon jednego dnia, a decyzję podjąć do następnego.

Grygorkiewicz komentowała to bardzo dosadnie.

To chyba troszeczkę inaczej powinno wyglądać, a nie w ten sposób, że dzwonią z suchą informacją i jeszcze tak jakby tych seniorów straszyli, denerwowali – mówiła.

Zwracała też uwagę, że nie każdy senior może po prostu pójść gdzie indziej. Dla starszego człowieka liczy się odległość, dojazd, stan zdrowia. Czasem nawet dodatkowe kilkaset metrów jest barierą.

Mamy taką panią, która wczoraj się przewróciła. Dzisiaj nie przyszła, bo jest poobijana. Ona do żadnego innego ośrodka nie przyjdzie, nie dojdzie, bo tutaj ma najbliżej – relacjonowała kierownik placówki.

To jest właśnie ten szczegół, który ginie w urzędowych odpowiedziach. Na papierze można wskazać inny adres. W życiu trzeba tam jeszcze dojść.

Seniorzy do wyprowadzki ze św. Barbary 3. „Ci ludzie są kompletnie nieważni” (FOTO: wbijamszpile.pl)

Czytaj również: Restaurator z centrum Gdańska reaguje na słowa radnego Piotra Dzika

Jest propozycja, ale nie ma gwarancji

Gdańskie Nieruchomości podają, że wspólnie z Wydziałem Rozwoju Społecznego zaproponowały stowarzyszeniu współpracę z Dziennym Domem Pomocy prowadzonym przez Caritas Archidiecezji Gdańskiej przy ul. Dolnej 4 oraz lokal przy ul. Łąkowej 8.

Jednocześnie zarządca przyznaje: „obecnie nie administrujemy innym wolnym lokalem użytkowym w lokalizacji Śródmieście lub Dolne Miasto, które spełniałoby potrzeby Stowarzyszenia”.

Czyli coś zaproponowano. Ale nie jest jasne, czy to realnie pozwoli utrzymać dotychczasową grupę, model pracy i charakter placówki. A to nie jest drobiazg. Dzienny dom seniora to nie magazyn, który można przewieźć w kartonach.

Gdańskie Nieruchomości zapewniają też, że „przewidywane usługi będą spełniały założenia utrzymania funkcji centrum senioralnego”. To daje pewną nadzieję. Być może po remoncie przy św. Barbary 3 powstanie nowoczesna przestrzeń dla seniorów. Może nawet lepsza niż obecna. Tylko że po drodze jest ponad rok prac, wcześniejsze opróżnienie budynku i brak jasnej odpowiedzi, co stanie się z obecną społecznością.

Czytaj też: Władza tańczy na lotnisku wśród seniorów. Kto i ile płaci za imprezy?

Odpowiedzialność odsyłana dalej

Na pytania o analizę skutków przeniesienia seniorów, konsultacje, zapowiadane spotkanie czy gwarancję realnej alternatywy Gdańskie Nieruchomości odpowiadają, że sprawa „nie dotyczy” tej jednostki i należy ją skierować do Urzędu Miejskiego.

Formalnie zarządca budynku może mieć rację. Gdańskie Nieruchomości odpowiadają za obiekt, nie za politykę społeczną miasta. Ale dla seniorów taki podział kompetencji brzmi raczej słabo. Bo jedni mówią: budynek ma być pusty. Drudzy mają zapewne mówić, co z ludźmi. Tyle że ludzie nie żyją między wydziałami.

W odpowiedzi pojawia się również informacja, że Gdańskie Nieruchomości współpracują przy inwestycji z WRS, WPI, MOPS oraz innymi interesariuszami. To ważne, bo pokazuje, że sprawa nie jest wyłącznie techniczna. Ma również wymiar społeczny.

I właśnie ten wymiar wymaga teraz najprostszej odpowiedzi: czy seniorzy z ul. św. Barbary 3 będą mieli realne, dostępne i bezpieczne miejsce, zanim ich obecna placówka zostanie zamknięta?

Czekamy na MOPR

Na razie wiemy, że budynek ma być pusty. Wiemy, że remont ma ruszyć w drugiej połowie 2027 roku. Wiemy, że prace potrwają ponad rok. Wiemy też, że Gdańskie Nieruchomości nie mają wolnego lokalu w tej części miasta, który spełniałby potrzeby stowarzyszenia.

Nie wiemy natomiast najważniejszego: jak miasto chce zabezpieczyć ludzi, którzy dziś korzystają z tego domu.

Dlatego czekamy na odpowiedź MOPR. To ona może pokazać, czy za planem remontu idzie również plan dla seniorów. Nie ogólna deklaracja. Konkret.

Nikt rozsądny nie mówi, że budynku nie wolno remontować. Remont może być potrzebny. Może nawet bardzo. Ale jeśli przy okazji rozbija się miejsce, które działa, pomaga i daje starszym ludziom codzienny kontakt z innymi, to mieszkańcy mają prawo pytać: po co robić to w taki sposób?

Bo budynek może być pusty. Seniorzy nie powinni zostać z pustką.

Zobacz też: Radni reagują na akademiki przy Galerii Przymorze

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Komentarze

  1. Starych drzew się nie przesadza,
    przywiązane do korzeni.
    Gdańsk w powietrze Ich wysadza,
    nie ma dla nich żadnej sieni???
    Remont jest wręcz niezbędny,
    budynek ruiną świeci.
    Stary człowiek jest już zbędny,
    wróci na swoje dawne śmieci???
    Apel krótki do władz miasta,
    okażcie empatii odrobinę.
    Szanujcie Oldbojów i basta,
    nie wsadzajcie Ich na minę…👍🍀

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.