Poranek w Kątach Rybackich zakończył się dramatem. Służby wyłowiły z wody ciało 60-letniego mężczyzny. Wcześniej ratownicy dostali zgłoszenie, że miał wypaść z jachtu na Zalewie Wiślanym.
Zgłoszenie po godzinie 6:00
Do zdarzenia doszło rano na terenie portu w Kątach Rybackich. Po godzinie 6:00 ratownicy otrzymali informację o mężczyźnie, który miał znaleźć się w wodzie po wypadnięciu z jachtu. Na miejsce skierowano ratowników z Brzegowej Stacji Ratowniczej w Sztutowie. Rozpoczęto akcję, w której liczyła się każda minuta.
Ciało 60-latka odnaleziono pod jednym z pomostów. Cała akcja służb trwała około 45 minut.
To miejsce zwykle kojarzy się ze spokojem, łodziami i porannym ruchem w porcie. Tym razem zwykły poranek przerwała tragedia. Krótka chwila, a skutki najgorsze z możliwych.
Sprawę bada prokuratura
Okoliczności i przyczyny zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora. Informację przekazała asp. sztab. Karolina Figiel z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim.
Zobacz: Zalew Wiślany pod kontrolą. Służby trenowały akcję ratunkową
mn
