Ostra awantura na koncercie Malika Montany w Nowym Dworze Gdańskim (FOTO: KPP Nowy Dwór Gdański)

Awantura na koncercie Malika Montany w Nowym Dworze Gdańskim

Policyjna sprawa po Dniach Nowego Dworu Gdańskiego nabrała tempa. Chodzi o awanturę, która wybuchła 6 czerwca bezpośrednio pod sceną, w czasie występu Malika Montany. Nagrania z bójki szybko trafiły do Internetu, a potem – jak to zwykle bywa – zaczęły żyć własnym życiem. Dla uczestników tej szarpaniny nie skończyło się jednak na kilku filmikach w mediach społecznościowych.

Zatrzymania po trzech dniach od koncertu Malika Montany

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim zatrzymali 6 mężczyzn 9 czerwca 2026 roku. To było zaledwie trzy dni po zdarzeniu, które zakłóciło przebieg lokalnej imprezy.

Według ustaleń policji wśród zatrzymanych znalazło się czterech mieszkańców powiatu nowodworskiego oraz dwóch mieszkańców powiatu elbląskiego. Wszyscy zostali przewiezieni do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim, gdzie wykonano z nimi dalsze czynności procesowe.

I tu warto zatrzymać się na chwilę. Bo mowa nie o bójce gdzieś na uboczu, ale o awanturze pod sceną, w tłumie ludzi, którzy przyszli zwyczajnie posłuchać muzyki i spędzić wieczór na miejskiej imprezie. Ktoś stał z dzieckiem, ktoś nagrywał koncert, ktoś inny chciał po prostu wrócić do domu bez przepychanek. Takie sytuacje psują więcej niż tylko program wydarzenia.

@kacpero764 MALIK WYJAŚNIA BÓJKĘ KIBICÓW LECHI I OLIMPI NA KONCERCIE W NOWYM DWORZE GDAŃSKIM #ndg #nowydworgdanski #malik #olimpiaelblag #lechiagdańsk ♬ oryginalny dźwięk – kacpero764

Nagrania pomogły w ustaleniach

Nowodworscy kryminalni szybko zabezpieczyli filmy zarejestrowane przez osoby postronne. To właśnie nagrania miały pomóc w ustaleniu, kto brał udział w bójce. Dziś trudno liczyć na 100 proc. anonimowości, kiedy wokół są telefony, kamery i dziesiątki świadków.

Policjanci zaczęli analizować materiały i identyfikować uczestników zajścia. Efekt przyszedł szybko – zatrzymano łącznie sześć osób. Sprawa nie zakończyła się więc na internetowym oburzeniu i komentarzach pod filmami. Przeszła w normalne postępowanie.

W toku czynności funkcjonariusze zabezpieczyli także odzież, która podczas bójki miała zostać zabrana jednemu z uczestników jako swoiste „trofeum”. Ten szczegół pokazuje, że nie była to zwykła sprzeczka dwóch przypadkowych osób. Bardziej pachnie to środowiskową pokazówką. Głupią, ale groźną.

Czytaj też: Sąsiedzka awantura o łopatkę do piasku

Tło pseudokibicowskiego konfliktu

Jak ustalili policjanci, zatrzymani mężczyźni są powiązani ze środowiskiem pseudokibiców. Do bójki miało dojść na tle konfliktu dwóch zwaśnionych klubów piłkarskich.

To właśnie ten element nadaje sprawie szerszy wymiar. Lokalna impreza, scena, publiczność, artyści – a pod spodem stary schemat: klubowe animozje przeniesione tam, gdzie są zwykli mieszkańcy. I znowu cierpią ci, którzy z żadnym konfliktem nie mają nic wspólnego.

Dni Nowego Dworu Gdańskiego powinny być wydarzeniem dla mieszkańców, nie miejscem rozliczeń między grupami szukającymi okazji do konfrontacji. W praktyce wystarczy kilka agresywnych osób, by ludzie zaczęli omijać takie imprezy albo zastanawiać się, czy zabrać na nie rodzinę. To jest ten realny koszt, którego nie widać w policyjnym komunikacie.

Za bójkę grozi do 5 lat więzienia

Postępowanie prowadzą funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego. Policja nadal wyjaśnia dokładne okoliczności zajścia i ustala, jaki był udział poszczególnych osób.

Udział w bójce jest przestępstwem opisanym w art. 158 Kodeksu Karnego. Grozi za to kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat. To już nie jest „męska wymiana zdań”, jak czasem próbują tłumaczyć podobne sytuacje ich uczestnicy. To sprawa karna.

Policja podkreśla, że osoby łamiące prawo nie powinny zakładać, iż pozostaną anonimowe i unikną odpowiedzialności. Przy takiej liczbie nagrań i świadków to założenie jest zresztą coraz bardziej ryzykowne. Chuligańskie wybryki mają spotykać się ze zdecydowaną reakcją funkcjonariuszy.

I dobrze. Bo jeżeli ktoś chce robić z miejskiej imprezy stadionową ustawkę, musi liczyć się z konsekwencjami. Nawet jeśli przez chwilę wydaje mu się, że zniknie w tłumie.

Czytaj też: Awantura na Suchaninie o wagę cukierniczą

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.