Sondaż CBOS: Polacy gorzej oceniają kierunek kraju (FOTO: Donald Tusk/FB)

Sondaż CBOS: Polacy gorzej oceniają kierunek kraju

Polacy coraz bardziej patrzą na sprawy kraju ponuro. Z czerwcowego badania CBOS wynika, że ubyło osób przekonanych, iż Polska idzie w dobrą stronę, a przybyło tych, którzy widzą kierunek zły. To nie jest gwałtowne załamanie, raczej wyraźne osunięcie nastrojów. Ale w polityce takie kilka punktów potrafi mówić więcej niż długie przemówienia.

Kierunek kraju coraz częściej budzi sprzeciw

W połowie czerwca 31 proc. badanych oceniło, że sytuacja w Polsce zmierza w dobrym kierunku. Przeciwnego zdania było 48 proc. respondentów. Kolejne 21 proc. nie potrafiło albo nie chciało zająć stanowiska.

Na pierwszy rzut oka można powiedzieć: zwykłe wahnięcie. Tyle że miesiąc wcześniej, w maju, optymistów było 35 proc., a krytyków 43 proc. Oznacza to spadek pozytywnych ocen o 4 punkty procentowe i wzrost negatywnych o 5 punktów. Różnica robi się więc zauważalna.

Najkrócej mówiąc – jest gorzej.

Badanie pokazuje też, że złe oceny przeważają w większości grup społecznych. To ważne, bo nie chodzi wyłącznie o spór partyjny oglądany z poziomu telewizyjnych studiów. Dla wielu ludzi ten „kierunek kraju” oznacza coś bardziej przyziemnego: czy będzie spokojniej, czy rachunki i codzienne decyzje nie będą znów podszyte niepewnością, czy polityka nie będzie przeszkadzać bardziej niż pomagać.

Czytaj też: Polacy coraz chętniej ufają Karolowi Nawrockiemu. Prezydent bije rekord

Polityka ciąży na ocenach

Najmocniej opinie dzieli oczywiście polityka. Zwolennicy ugrupowań tworzących rządzącą koalicję – Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy – częściej są zadowoleni z obecnego kierunku. Po drugiej stronie, wśród wyborców prawicowej opozycji, dominuje krytycyzm. Szczególnie mocno niezadowolenie widać w elektoracie Konfederacji Korony Polskiej.

Nie jest to zaskoczenie, ale skala negatywnych ocen pokazuje, że sama lojalność partyjna nie załatwia sprawy. Nawet jeśli część wyborców patrzy na kraj przez okulary własnego obozu, ogólny bilans pozostaje niekorzystny dla rządzących.

CBOS wskazuje również, że lepiej sytuację oceniają osoby z wyższym statusem społeczno-ekonomicznym: z wyższym wykształceniem, większymi dochodami na osobę i lepszą oceną własnych warunków życia. Bardziej przychylni są też mieszkańcy dużych miast, liczących od 100 tys. do pół miliona osób.

Po drugiej stronie częściej stoją osoby starsze i te, które mają słabszą sytuację materialną. I tu jest sedno. Łatwiej mówić o „dobrym kierunku”, gdy domowy budżet się spina, a praca daje poczucie bezpieczeństwa. Trudniej, gdy każdy większy wydatek trzeba trzy razy obejrzeć z każdej strony.

Prognozy też bez entuzjazmu

Patrząc w przyszłość, Polacy nie spodziewają się przełomu. Największa grupa, 44 proc. badanych, uważa, że w ciągu roku ogólna sytuacja w kraju się nie zmieni. Poprawy oczekuje 18 proc., a pogorszenia 29 proc.

To ostatnie wskazanie wzrosło w porównaniu z majem, kiedy pogorszenia spodziewało się 27 proc. ankietowanych. Niewielka zmiana? Tak. Ale znów idzie w tę samą stronę.

Jeszcze gorzej wygląda ocena sytuacji politycznej. Negatywnie widzi ją 45 proc. badanych, podczas gdy miesiąc wcześniej było to 43 proc. Odsetek ocen dobrych spadł z 15 proc. do 13 proc. Aż 36 proc. respondentów mówi, że sytuacja polityczna nie jest ani dobra, ani zła.

To ostatnie brzmi spokojnie, ale w praktyce często oznacza zmęczenie. Ludzie nie zawsze chcą już ważyć każde wystąpienie, każdy konflikt, każdą konferencję. Czasem po prostu odwracają wzrok. I tyle.

W prognozach politycznych także widać lekkie pogorszenie. 26 proc. ankietowanych spodziewa się, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy sytuacja polityczna będzie gorsza. W maju było to 24 proc. Poprawy oczekuje jedynie 10 proc., a 55 proc. nie przewiduje zmian.

Czytaj też: Sondaż. Większość Polaków krytykuje rząd Donalda Tuska

Gospodarka trzyma poziom, ale to nie zmienia obrazu

Ciekawy jest wątek gospodarczy, bo tutaj oceny nie pogorszyły się tak jak oceny ogólne i polityczne. 37 proc. badanych uważa sytuację gospodarczą za dobrą, 27 proc. za złą, a 32 proc. wybiera odpowiedź pośrednią. Zmiany wobec maja są symboliczne, najwyżej o 1 punkt procentowy.

Co więcej, przewidywania gospodarcze są nawet nieco spokojniejsze niż wcześniej. Pogorszenia sytuacji gospodarczej w ciągu roku obawia się 24 proc. badanych, czyli o 3 punkty procentowe mniej niż w maju. Poprawy spodziewa się 21 proc., a 47 proc. zakłada brak większych zmian.

To pokazuje pewien paradoks. Polacy nie muszą uważać, że gospodarka właśnie się wali, żeby jednocześnie gorzej oceniać kierunek państwa. Nastroje publiczne składają się nie tylko z portfela. Jest jeszcze polityczny chaos, poczucie sprawczości władzy, zaufanie do instytucji i zwykłe pytanie, czy ktoś nad tym wszystkim panuje.

Domowe warunki lepsze niż obraz państwa

Własne życie respondenci oceniają wyraźnie lepiej niż sytuację kraju. 66 proc. badanych deklaruje, że im i ich rodzinom żyje się dobrze. Tylko 4 proc. mówi, że źle, a 29 proc. określa poziom życia jako średni.

Poprawiły się też oceny warunków materialnych gospodarstw domowych. Jako dobre określa je 68 proc. ankietowanych, czyli o 4 punkty procentowe więcej niż miesiąc wcześniej. Źle ocenia je 3 proc., o 2 punkty mniej niż w maju. Według CBOS czerwcowe wyniki należą tu do najlepszych w historii badań prowadzonych od 1987 roku.

Najbardziej zadowoleni z warunków życia są młodzi w wieku 18-24 lata, uczniowie i studenci, absolwenci wyższych uczelni, osoby z wysokimi dochodami, pracujący w instytucjach państwowych i publicznych, a także kadra kierownicza i specjaliści. Częściej dobrze mówią o nich mieszkańcy dużych miast.

Ale właśnie dlatego czerwcowy sondaż jest dla władzy niewygodny. Skoro wielu ludzi uważa, że prywatnie daje sobie radę, a mimo to coraz słabiej ocenia kierunek państwa, problem nie sprowadza się tylko do domowego budżetu. Chodzi o ogólne poczucie, że coś w kraju nie idzie tak, jak powinno.

Badanie CBOS przeprowadzono od 11 do 21 czerwca 2026 roku na próbie 991 pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL. Respondenci mogli wybrać formę udziału: 66,4 proc. skorzystało z wywiadu bezpośredniego, 16,3 proc. z rozmowy telefonicznej, a 17,3 proc. z ankiety internetowej.

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.