Gdańsk dostał ponad 54,6 mln zł unijnego wsparcia na inwestycje, które mają pomóc miastu podczas gwałtownych opadów. Chodzi m.in. o nową kanalizację deszczową, zbiornik retencyjny i zielone tereny zatrzymujące wodę. Cały pakiet kosztuje 95,4 mln zł, więc unijne pieniądze pokryją ok. 57 proc. wydatków. Resztę, czyli 40,7 mln zł, dołoży miasto. Miasto Gdańsk podpisało umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Prace mają być prowadzone do 2029 roku.
Miliony pójdą pod ziemię i w zieleń
Projekt obejmuje dziesięć zadań w różnych częściach miasta. Część z nich to typowe prace przy odwodnieniu – renowacja kanalizacji deszczowej, budowa nowych odcinków sieci czy remonty ulic z wymianą infrastruktury. Ale nie wszystko sprowadza się do rur pod ziemią.
Miasto chce też rozwijać rozwiązania, które zatrzymują deszczówkę tam, gdzie spada. Stąd w planach są m.in. „Rajskie Ogrody na Długich Ogrodach” oraz „Zielona Aleja Jana Pawła”. Takie miejsca mają działać nie tylko jako przestrzeń do odpoczynku, ale też jako naturalna pomoc przy większych opadach.
Brzmi mniej efektownie niż wielka estakada albo nowy stadion. Tyle że po porządnej ulewie mieszkańca bardziej interesuje, czy da się przejść chodnikiem suchą nogą i czy woda nie cofnie się do piwnicy.
Te ulice i miejsca są na liście
Wśród zaplanowanych prac znalazła się przebudowa ul. Junony oraz budowa kanalizacji deszczowej w rejonie ul. Narwickiej. Miasto zapowiada też remont ul. Hebanowskiego, gdzie wymieniona ma być nawierzchnia jezdni i chodników, a przy okazji wyremontowana sieć kanalizacji deszczowej oraz przebudowana sieć gazowa. To zadanie jest powiązane z Budżetem Obywatelskim.
Na liście jest również budowa drogi dojazdowej z kanalizacją deszczową od ul. Geodetów do ul. Nowej Bysewskiej. Osobnym punktem będzie zbiornik retencyjny Kartuska wraz z odpływem do potoku Strzelniczka. W planach ujęto także przebudowę umocnienia Kanału Warzywód I przed pompownią Nowy Port oraz pierwszy etap zagospodarowania terenu wokół Polsat Plus Areny Gdańsk.
To nie są inwestycje z jednego osiedla. Pakiet jest rozrzucony po mieście, bo problem z wodą po intensywnych opadach nie dotyczy tylko jednej dzielnicy.
Czytaj też: Węzeł Hucisko do remontu. Kolejne utrudnienia w centrum Gdańska
Miasto szykuje się na mocniejsze opady
Gdańsk tłumaczy, że projekt ma zwiększyć odporność miasta na skutki zmian klimatu. W praktyce oznacza to mniej miejsc, w których po ulewie woda stoi na ulicy, wolniej spływa albo przeciąża kanalizację. Szczególnie ważne są tu zbiorniki retencyjne i zielone przestrzenie, bo pozwalają zatrzymać część deszczówki zamiast natychmiast odprowadzać ją dalej.
Piotr Grzelak podkreślił, że inwestycje w ochronę przed nawalnymi opadami i podtopieniami stają się dla miasta jednym z ważniejszych zadań. Według władz Gdańska nowe przedsięwzięcia mają poprawić bezpieczeństwo mieszkańców, zwiększyć retencję i rozwijać zielono-niebieską infrastrukturę.
Po ludzku: chodzi o to, żeby przy kolejnej dużej ulewie miasto nie było tak bezradne. Kierowca ma nie trafiać na zalaną jezdnię, pieszy na rozlewisko przy przejściu, a właściciel piwnicy nie powinien z niepokojem patrzeć w prognozę pogody.
Zobacz również: Utrudnienia w centrum Gdańska. Podwale Przedmiejskie w remoncie
Projekt z unijnego programu
Inwestycje będą realizowane w ramach projektu „Zrównoważone systemy gospodarowania wodami opadowymi w Gdańsku – etap 2 (Zielone Miasto)”. Dofinansowanie pochodzi z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027, czyli FEnIKS.
Całość ma potrwać do 2029 roku. To długi termin, ale skala prac też nie jest mała. Dziesięć zadań, prawie 100 mln zł wartości i kilka obszarów miasta, które mają lepiej radzić sobie z wodą. Efekt mieszkańcy ocenią dopiero przy mocnym deszczu. I wtedy będzie wiadomo, czy pieniądze poszły tam, gdzie trzeba.
mn





