„Bezpłatne” autobusy na Open’era kosztowały ponad 1,3 mln zł (FOTO: Karol Stańczak/gdynia.pl)

„Bezpłatne” autobusy na Open’era kosztowały Gdynię ponad 1,3 mln zł

Specjalna komunikacja autobusowa uruchomiona podczas Open’er Festival 2026 kosztowała 1 307 866,18 zł netto. Przewozy trwały sześć dni i były bezpłatne dla pasażerów, jednak ich koszt pokryto ze środków publicznych. Kwoty pochodzą z oficjalnej odpowiedzi Urzędu Miasta Gdyni. Do redakcji wbijamszpile.pl trafiła informacja o dokumencie dotyczącym rozliczenia przewozów festiwalowych. Dokument podpisał elektronicznie wiceprezydent Gdyni Rafał Geremek.

Sześć dni specjalnych kursów – autobusy na Open’era

Komunikacja przeznaczona dla uczestników festiwalu działała od 30 czerwca do 5 lipca 2026 r. Łączny koszt usługi wyniósł dokładnie 1 307 866,18 zł netto.

Po podzieleniu tej kwoty przez sześć dni otrzymujemy średnio blisko 218 tys. zł netto dziennie. Jest to jedynie arytmetyczne przeliczenie całej sumy. Dokument nie wskazuje, czy wydatki w poszczególnych dniach były takie same.

Dla pasażera przejazd nie wiązał się z koniecznością kupienia osobnego biletu. Nie oznacza to jednak, że transport nie generował kosztów. Wynagrodzenie przewoźników zostało pokryte ze środków publicznych.

Pieniądze dla trzech przewoźników

Najwyższe wynagrodzenie otrzymały Przewozy Autobusowe GRYF. Spółce wypłacono 593 836,92 zł netto.

PKS Gdynia otrzymał 494 990,22 zł netto, a Gdyńska Komunikacja Miejska 219 039,04 zł netto.

Podane kwoty są wynagrodzeniem za wykonanie usługi. Nie można ich traktować jako zysku przewoźników, ponieważ obejmują także koszty związane między innymi z pracą kierowców, paliwem, eksploatacją autobusów i organizacją kursów. W dokumencie nie podano całkowitego kosztu brutto ani liczby przewiezionych pasażerów. Bez tych danych nie można wyliczyć, ile wyniósł koszt jednego przejazdu lub przewozu jednej osoby.

Bez formalnych kontroli autobusów

Urząd poinformował, że podczas realizacji przewozów nie prowadzono formalnych kontroli autobusów. Nie oznacza to jednak, że kursy pozostawiono bez nadzoru. Funkcjonowanie linii było na bieżąco monitorowane przez pracowników ZKM oraz dodatkowo zatrudnione osoby. W przypadku usterki uniemożliwiającej dalszą obsługę linii pojazd miał być wycofywany.

Sprawdzano również dane pojazdów i kierowców w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Weryfikacja obejmowała ważność badań technicznych, polis OC oraz uprawnień kierowców.

Specjalna komunikacja mogła usprawnić dojazd na teren wydarzenia, ograniczyć ruch samochodowy i zmniejszyć problemy z parkowaniem w okolicy. Dokument nie zawiera jednak danych pozwalających dokładnie ocenić skalę tych efektów.

Potrącenia za wyłączone pojazdy

Z wynagrodzeń przewoźników potrącono łącznie 2 398,36 zł netto za autobusy wyłączone z obsługi z powodu zgłoszonych usterek technicznych.

W przypadku firmy GRYF potrącenie wyniosło 828,72 zł netto. Wynagrodzenie PKS Gdynia zmniejszono o 1 273,14 zł, a Gdyńskiej Komunikacji Miejskiej o 296,50 zł.

Łączna wartość tych pomniejszeń odpowiadała około 0,18 proc. całkowitego kosztu przewozów. Urząd wyjaśnił, że umowy nie przewidywały osobnych kar za wyłączenie pojazdu. Wynagrodzenie zmniejszano proporcjonalnie do liczby niewykonanych wozokilometrów.

„Bezpłatne” autobusy na Open’era kosztowały ponad 1,3 mln zł (FOTO: Magdalena Czernek/gdynia.pl)
„Bezpłatne” autobusy na Open’era kosztowały ponad 1,3 mln zł (FOTO: Magdalena Czernek/gdynia.pl)

Jaka to jest skala wydatku?

Skalę wydatku najlepiej pokazuje porównanie z gdyńskimi inwestycjami drogowymi. Na remont około 250 metrów ulicy Sieradzkiej – wraz z wymianą nawierzchni bitumicznej i chodnika – przeznaczono około 1,2 mln zł.

Oznacza to, że sześć dni „bezpłatnych” autobusów na Open’era kosztowało więcej niż cała ta inwestycja. Z kolei remont około 600 metrów ulicy Marszewskiej, obejmujący nowe warstwy asfaltu, naprawę poboczy i miejscowe naprawy kolejnych fragmentów jezdni, zamknął się w kwocie około 1,5 mln zł. Festiwalowy transport pochłonął więc równowartość blisko 87 proc. kosztu tego zadania.

Jeszcze bardziej wymowne jest zestawienie z Budżetem Obywatelskim. W edycji BO Gdynia 2026 maksymalna wartość jednego projektu miejskiego została ustalona na 1,25 mln zł. Tymczasem specjalna komunikacja na Open’era kosztowała ponad 1,3 mln zł netto, a więc więcej niż największy pojedynczy projekt, jaki mieszkańcy mogą zgłosić do realizacji w całym mieście. Nie oznacza to, że pieniądze można było automatycznie przesunąć na konkretną ulicę czy projekt obywatelski, ale dobrze pokazuje skalę: sześciodniowa obsługa jednej imprezy kosztowała tyle, ile pełnowymiarowa inwestycja wybierana przez gdynian.

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Komentarze

  1. Na Openera przyjechalo 230tysiecy ludzi. Ciekawe jak by wygladala komunikacja w te dni bez tych linii

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.