Mieszkańcy Stogów, Przeróbki, Krakowca i Górek Zachodnich coraz częściej grzęzną w wielogodzinnych korkach. Na problemy po zamknięciu Mostu Siennickiego nakładają się remonty, rosnący ruch w porcie oraz niewydolny zjazd w kierunku Obwodnicy Południowej i autostrady A1. Ostatni paraliż pokazał, że nie chodzi już tylko o wygodę czy spóźnienie do pracy. W skrajnym przypadku zablokowane drogi mogą opóźnić przyjazd karetki albo straży pożarnej.
Radni Prawa i Sprawiedliwości przedstawili pięć propozycji, które mają ograniczyć utrudnienia. Wskazują jednak, że potrzebne są zarówno działania natychmiastowe, jak i poważniejsze zmiany w układzie drogowym.
Most zamknięty, autobusy nie wystarczyły
Po zamknięciu Mostu Siennickiego na Wyspie Portowej w 2025 roku i wycofaniu z niej tramwajów wprowadzono bezpłatną komunikację autobusową. Był to daleko idący ukłon w stronę mieszkańców dzielnic, które straciły dotychczasowe, wygodne połączenie z centrum Gdańska.
Sama bezpłatność nie sprawiła jednak, że autobusy stały się dostatecznie atrakcyjną alternatywą. Trasa prowadząca przez Most Wantowy jest dla wielu mieszkańców Stogów, Przeróbki czy Krakowca mało wygodna. Dojazdy stały się dłuższe i mniej przewidywalne.
W efekcie część mieszkańców przesiadła się do samochodów. Niektórzy zdecydowali się nawet na zakup auta, uznając, że własny pojazd daje im większą szansę na względnie punktualny i wygodny dojazd do pracy, szkoły czy domu.
To jednak uruchomiło kolejny problem. Więcej samochodów oznacza jeszcze większe obciążenie dróg, które już wcześniej nie radziły sobie z natężeniem ruchu.
Port rośnie, a ruch skupia się w tych samych godzinach
Sytuację komplikuje rozwój Portu Gdańsk. Do portu trafia coraz więcej towarów, a wraz z nimi rośnie liczba samochodów ciężarowych poruszających się po Trasie Sucharskiego i drogach Wyspy Portowej.
Duża część administracji portowej oraz firm obsługujących transport pracuje przede wszystkim między godziną 8 a 16. Właśnie wtedy ruch związany z portem jest najbardziej skumulowany. Nakłada się on na codzienne przejazdy mieszkańców, ruch pracowników oraz dojazdy turystów w stronę centrum i plaż.
W godzinach szczytu na tych samych ulicach spotykają się więc samochody osobowe, autobusy, ciężarówki i pojazdy jadące do portu. Układ drogowy ma coraz większy problem z obsłużeniem takiej liczby pojazdów.
Radni chcą, aby miasto wspólnie z Portem Gdańsk opracowało nowe zasady kierowania transportem ciężarowym w okresie wakacyjnym. Celem miałoby być ograniczenie ruchu ciężarówek w godzinach największego natężenia i odciążenie głównych arterii.
Dane aktualizowane automatycznie
Remonty nakładają się na objazdy
Na problemy wynikające z zamknięcia Mostu Siennickiego i rosnącego ruchu portowego nakładają się roboty drogowe.
Prace prowadzone są na Trasie Sucharskiego, między innymi w rejonie budynku Koga. Utrudnienia występują również przy dylatacji w pobliżu węzła Ku Ujściu. Każde zwężenie lub ograniczenie przejazdu zmniejsza przepustowość trasy, którą po zamknięciu mostu porusza się jeszcze więcej samochodów.
Radni proponują wstrzymanie prac na Trasie Sucharskiego do czasu uruchomienia sprawnego objazdu. Ich zdaniem kontynuowanie robót bez zapewnienia alternatywnej drogi dodatkowo pogłębia obecne utrudnienia.
Problemy występują także w centrum. Podwale Przedmiejskie nie zachęca obecnie kierowców do jazdy ani w kierunku Wrzeszcza, ani w przeciwną stronę. Część osób wybiera więc inne ulice i próbuje ominąć ten rejon.
Do tego dochodzą prace na Hucisku. W tej sytuacji kierowcom coraz trudniej przewidzieć, którędy można przejechać sprawniej i gdzie w danym momencie utworzy się kolejny zator. Ruch z jednego remontowanego odcinka przenosi się na następny.
Jednopasmowy zjazd blokuje ruch
Kolejnym słabym punktem jest węzeł Gdańsk Port na Obwodnicy Południowej. Kierowcy jadący Trasą Sucharskiego w stronę autostrady A1 i południowej części Gdańska korzystają z jednopasmowej łącznicy.
Przy obecnym natężeniu ruchu jeden pas przestaje wystarczać. Samochody oczekujące na zjazd tworzą kolejkę, która może cofać się na wcześniejsze odcinki Trasy Sucharskiego.
Zdaniem radnych należy rozważyć rozbudowę tego miejsca. Łącznica z Trasy Sucharskiego w kierunku autostrady A1 miałaby otrzymać dwa pasy ruchu zamiast jednego.
Takie rozwiązanie ma zwiększyć przepustowość węzła i sprawniej wyprowadzać pojazdy z rejonu portowego. Problem nie jest już bowiem wyłącznie skutkiem pojedynczego remontu. Wraz z rozwojem portu ruch w tym miejscu będzie się zwiększał.
Paraliż trwał przez kilka godzin
Ostatni poważny korek na Wyspie Portowej trwał przez wiele godzin. Według radnych swobodne przemieszczanie się po dzielnicach było w praktyce niemożliwe.
Wczoraj na Wyspie Portowej przez kilka godzin nie można było się przemieszczać. To było realne zagrożenie zdrowia i życia – powiedział Przemysław Majewski.
Radny zwracał uwagę, że w przypadku pożaru, wypadku lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia służby mogłyby mieć poważny problem z dotarciem na miejsce.
Wyobraźmy sobie, że dochodzi do pożaru, wypadku i na służby trzeba czekać kilkadziesiąt minut. To jest niedopuszczalna sytuacja w półmilionowym mieście – podkreślił.
Andrzej Skiba ocenił, że skutki paraliżu odczuła bardzo duża liczba mieszkańców.
Setki, jeśli nie tysiące osób dotknął wczorajszy paraliż. Mieszkańcy Stogów, Przeróbki, Krakowca i Górek Zachodnich alarmują, że tak dalej być nie może, że to zagraża ich zdrowiu i życiu – mówił radny.
Według jego relacji sytuacja zaczęła się poprawiać dopiero około godziny 21, gdy na ulicach pojawiły się służby kierujące ruchem.
Dopiero o godzinie 21, gdy pojawiły się służby kierujące ruchem, udrożnił się ruch na ulicach Wyspy Portowej – wskazał Skiba.
Dla mieszkańców oznaczało to wielogodzinne oczekiwanie na dojazd do domu. Niektórzy po raz kolejny przekonali się, że nawet krótka trasa może zmienić się w podróż bez możliwej do przewidzenia godziny zakończenia.
Radni krytykują reakcję miasta
Andrzej Skiba zarzucił władzom Gdańska brak odpowiedniej reakcji w czasie największego paraliżu. Jak mówił, problemy mieszkańców zbiegły się z okresem wakacyjnych wyjazdów przedstawicieli miasta.
To wszystko dzieje się w czasie, gdy władze miasta wyjechały na wakacje i nikt nie interesuje się problemami mieszkańców. Dlatego jako radni stajemy w obronie gdańszczan i przedstawiamy propozycje zmian – powiedział.
Radni przekonują, że przy obecnej skali utrudnień nie wystarczy obserwowanie sytuacji i czekanie, aż ruch sam się rozładuje. Potrzebna jest obecność służb w newralgicznych miejscach oraz możliwość szybkiego reagowania.

Pięć propozycji dla Wyspy Portowej
Pierwszym postulatem jest wprowadzenie ręcznego sterowania ruchem w najbardziej obciążonych punktach miasta. Policjanci lub inne uprawnione służby miałyby kierować pojazdami w zależności od aktualnej sytuacji. Zdaniem radnych takie rozwiązanie może być skuteczniejsze niż pozostawienie całego ruchu sygnalizacji świetlnej.
Druga propozycja dotyczy wstrzymania prac na Trasie Sucharskiego do czasu uruchomienia odpowiedniego objazdu. Chodzi o to, aby roboty drogowe nie ograniczały dodatkowo trasy, która już teraz przejęła znaczną część ruchu.
Trzecim pomysłem jest zwiększenie liczby karetek stacjonujących na Wyspie Portowej. Ma to zapewnić mieszkańcom szybszy dostęp do pomocy medycznej nawet wtedy, gdy główne ulice są zablokowane.
Czwarty postulat obejmuje nowe zasady dla transportu ciężarowego. Miasto i Port Gdańsk miałyby wspólnie ustalić sposób kierowania ciężarówek w wakacje, szczególnie w godzinach, gdy ruch turystyczny i lokalny jest największy.
Piątym rozwiązaniem są tablice zmiennej treści przeznaczone między innymi dla turystów. W czasie największych korków miałyby informować, aby nie wjeżdżać samochodem do centrum lub w rejon plaż, lecz wybrać komunikację zbiorową.
Propozycje radnych nie usuną wszystkich przyczyn korków. Mają jednak zmniejszyć skutki paraliżu do czasu zakończenia remontów i przygotowania większych inwestycji, w tym rozbudowy łącznicy na węźle Gdańsk Port.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





