Międzynarodowe Targi Gdańskie zabrały głos w sprawie zniszczeń na stoisku Zdzisława Piechoty podczas Jarmarku św. Dominika. Organizator informuje, że jego ochrona pojawiła się na miejscu i sporządziła protokół, a w toku oględzin stwierdzono próbę włamania do namiotu. MTG potwierdzają również, że wystawcy są objęci ubezpieczeniem obejmującym wszystkie ryzyka. Piechota szacuje swoje straty na około 45 tys. zł.
Włamanie na Jarmarku. Ochrona sporządziła protokół
Do zdarzenia doszło w nocy z 7 na 8 sierpnia na terenie Jarmarku św. Dominika w Gdańsku. Zdzisław Piechota prezentuje tam wykonywane według własnych projektów lampy zdobione bursztynem.
Po nocnym zdarzeniu wystawca informował o zniszczeniach wewnątrz namiotu. Na przekazanych nam fotografiach widać między innymi przewrócone lampy i klosze, porozrzucane wyposażenie oraz uszkodzone elementy stoiska. Osobne zdjęcie pokazuje długie rozdarcie lub rozcięcie bocznego poszycia namiotu.
Piechota od początku twierdził, że doszło do włamania. Teraz do sprawy oficjalnie odniosły się Międzynarodowe Targi Gdańskie.
Marcin Dajos, zastępca dyrektora sprzedaży i marketingu, przekazał nam, że organizator został poinformowany o zdarzeniu, a na miejsce skierowano ochronę.
Zostaliśmy poinformowani o zaistniałym zdarzeniu. Na miejsce niezwłocznie udała się nasza ochrona, która sporządziła protokół z zajścia. W toku oględzin stwierdzono próbę włamania do namiotu Pana Zdzisława. Zadziałał system zabezpieczający w postaci krat, jednak niestety nie zapobiegł on dewastacji mienia – poinformował Marcin Dajos.
To pierwsze przekazane nam stanowisko organizatora, w którym pojawia się jednoznaczna informacja o próbie włamania stwierdzonej podczas oględzin.
Nie oznacza to jednak rozstrzygnięcia, kto odpowiada za zniszczenia. W przekazanej odpowiedzi nie ma informacji o ustaleniu osoby odpowiedzialnej za zdarzenie.
Kraty zadziałały, mienie zostało zniszczone
Z odpowiedzi MTG wynika, że namiot był dodatkowo zabezpieczony kratami. Według organizatora system zadziałał, ale nie uchronił znajdującego się wewnątrz mienia przed dewastacją.
To częściowo odpowiada temu, co widać na zdjęciu uszkodzonego poszycia. Przez rozdarcie widoczna jest metalowa krata oraz wnętrze stoiska.
Piechota twierdził wcześniej, że właśnie przez uszkodzoną część namiotu ktoś próbował dostać się do środka. Zdjęcie samo w sobie nie pozwalało ustalić przebiegu zdarzenia. Teraz jednak MTG potwierdzają, że podczas oględzin stwierdzono próbę włamania.
Według wcześniejszej relacji wystawcy na miejscu pojawili się także policjanci, którzy wykonali dokumentację fotograficzną.
Straty Piechota wycenia na 45 tys. zł
Największym problemem pozostają zniszczone prace. Piechota szacuje wartość strat na około 45 tys. zł. To jego własna wycena i na tym etapie nie została ona niezależnie zweryfikowana.
Dla wystawcy to nie jest zwykły towar kupiony do dalszej sprzedaży. Piechota sam projektuje i wykonuje lampy, które następnie zdobi bursztynem. Zniszczenia dotyczą więc jego własnych prac przygotowanych do sprzedaży podczas jarmarku.
Czytaj też: Jarmark św. Dominika 2026
MTG: ubezpieczenie obejmuje wszystkie ryzyka
Ważna część odpowiedzi organizatora dotyczy ubezpieczenia. Piechota wcześniej liczył na to, że szkody będzie można pokryć z polisy związanej z organizacją jarmarku.
MTG potwierdzają, że takie zabezpieczenie istnieje.
Ubezpieczenie, które jako organizator zapewniamy wystawcom, obejmuje wszystkie ryzyka. Nasz przedstawiciel będzie wspierał Pana Zdzisława na każdym etapie procesu zgłoszenia szkody – od momentu jej zgłoszenia aż do wydania decyzji przez ubezpieczyciela – przekazał Marcin Dajos.
To istotna deklaracja, ale nie oznacza jeszcze, że Piechota otrzyma zwrot całych deklarowanych 45 tys. zł. Ostateczna decyzja w sprawie szkody ma należeć do ubezpieczyciela.
Na obecnym etapie nie wiadomo zatem, jaki proc. kwoty wskazywanej przez wystawcę zostanie uznany w procesie likwidacji szkody. MTG deklarują natomiast, że ich przedstawiciel będzie pomagał Piechocie od momentu zgłoszenia aż do wydania decyzji.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





