Pierwsza fregata programu „Miecznik” opuszcza halę stoczni (FOTO: Michał Puszczewicz/gdynia.pl)

ORP „Wicher” wysunął dziób. Okręt opuszcza halę stoczni

Kadłub przyszłego ORP „Wicher” częściowo opuszcza już Halę Kadłubową PGZ Stoczni Wojennej. To początek kilkudniowej i skomplikowanej operacji, która zakończy się pierwszym wodowaniem fregaty. W środę, 12 sierpnia, jednostka zostanie uroczyście ochrzczona. Dzień później ma znaleźć się na wodzie.

Sześć tysięcy ton ruszyło z hali

Operacja rozpoczęła się w niedzielę, 9 sierpnia. Ważący około 6000 ton kadłub pierwszej fregaty programu „Miecznik” został wyprowadzony z hali przy wykorzystaniu samojezdnych platform SPMT.

Marynarka Wojenna w Gdyni

Na tym jednak cała procedura się nie kończy. Kadłub zatrzymał się przed nabrzeżem, gdzie czeka półzanurzalna barka BOA Barge 33. Ma 140 metrów długości i to właśnie na jej pokładzie przyszły ORP „Wicher” zostanie przewieziony na wody Zatoki Gdańskiej.

Dopiero tam nastąpi najważniejszy moment. Barka zostanie w kontrolowany sposób zanurzona, a okręt po raz pierwszy samodzielnie uniesie się na wodzie.

Nie jest to więc klasyczne wodowanie kojarzone z szybkim zsunięciem kadłuba do basenu stoczniowego. Ze względu na rozmiary jednostki i stopień skomplikowania całego przedsięwzięcia prace rozłożono na kilka dni.

Najpierw chrzest, później woda

Środa, 12 sierpnia, będzie miała przede wszystkim wymiar uroczysty. W obecności przedstawicieli władz państwowych zaplanowano chrzest fregaty.

W czwartek ma nastąpić właściwe wodowanie. Transport tak dużej konstrukcji, jej umieszczenie na barce, wyprowadzenie na Zatokę Gdańską i późniejsze kontrolowane zanurzenie barki należą do najbardziej wymagających operacji inżynieryjnych wykonywanych obecnie w polskim przemyśle okrętowym.

Dla samego „Wichra” nie będzie to jednak koniec drogi. Wręcz przeciwnie. Po wodowaniu przed stocznią pozostanie jeszcze wieloletni etap wyposażania jednostki.

Fregata ma zostać przekazana Marynarce Wojennej RP w 2029 roku.

Trzy nowe fregaty dla Marynarki Wojennej

ORP „Wicher” jest pierwszym z trzech okrętów budowanych w ramach programu „Miecznik”. Po nim do służby mają wejść „Burza” oraz „Huragan” – odpowiednio w 2030 i 2031 roku.

Nowe fregaty powstają na bazie projektu Arrowhead-140 firmy Babcock International, dostosowanego do potrzeb polskiej Marynarki Wojennej.

Zakres ich zadań będzie szeroki. Okręty mają służyć do obserwacji i kontroli akwenów, ochrony baz morskich oraz zwalczania jednostek nawodnych i podwodnych. Będą mogły również razić cele lądowe położone w strefie brzegowej.

Istotnym elementem ich możliwości ma być także obrona powietrzna kraju od strony morza. Według założeń programu właśnie zdolności w tym zakresie mają należeć do mocnych stron nowych fregat.

Dla Marynarki Wojennej oznacza to wymianę pokoleniową. „Mieczniki” zastąpią eksploatowane obecnie fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry – ORP „Gen. K. Pułaski” i ORP „Gen. T. Kościuszko”.

Pierwsza fregata programu „Miecznik” opuszcza halę stoczni (FOTO: Michał Puszczewicz/gdynia.pl)
Pierwsza fregata programu „Miecznik” opuszcza halę stoczni (FOTO: Michał Puszczewicz/gdynia.pl)

Czytaj też: Pierwsza fregata Miecznik gotowa do wodowania za dwa lata

Stocznia zmieniła się razem z programem

Realizacja „Miecznika” pociągnęła za sobą również dużą modernizację samej PGZ Stoczni Wojennej. W ostatnich latach zakład przeszedł największy proces inwestycyjny w swojej ponad 100-letniej historii. Łączna wartość prowadzonych tam przedsięwzięć sięga kilkuset milionów złotych.

Jednym z najważniejszych elementów była budowa nowej hali przeznaczonej do integracji kadłubów wszystkich trzech fregat. Obiekt ma blisko 6 tys. metrów kwadratowych powierzchni i 43 metry wysokości. Jest najwyższą halą w polskim przemyśle stoczniowym i należy do największych tego rodzaju budynków w Europie.

Powstała też kolejna hala produkcyjna – niemal 5 tys. metrów kwadratowych dla wydziałów wyposażeniowych. Przebudowano i rozbudowano nabrzeże, place składowe, drogi wewnętrzne oraz infrastrukturę techniczną.

Nowe maszyny i urządzenia mają zwiększyć zdolności produkcyjne zakładu oraz poprawić warunki pracy załogi. W praktyce program trzech fregat oznacza więc nie tylko nowe okręty. Zmienia również stocznię, w której powstają.

Teraz najważniejszy jest jednak pierwszy kadłub. „Wicher” jest już przed nabrzeżem. Do chwili, gdy po raz pierwszy będzie utrzymywał się na wodzie o własnej wyporności, zostało niewiele.

Zobacz też: ORP Jerzy Różycki zwodowany. Nowa era rozpoznania na Bałtyku


Projekt i fizyczna budowa ORP „Wicher” ruszyły za poprzedniego rządu.

  • 27 lipca 2021 r. – rząd PiS podpisał umowę na trzy fregaty „Miecznik”; MON kierował Mariusz Błaszczak.
  • 16 sierpnia 2023 r. – rozpoczęto fizyczną budowę „Wichra”, tnąc pierwsze blachy.
  • 31 stycznia 2024 r. – już za rządu KO położono stępkę.
  • 2026 r. – za obecnego rządu następuje wodowanie; przekazanie okrętu Marynarce Wojennej planowane jest na 2029 r.

Rząd PiS zamówił okręty i rozpoczął budowę „Wichra”, natomiast rząd KO kontynuuje realizację programu i nadzoruje jego kolejne etapy. Jeżeli politycy KO powiedzą „za naszych rządów zwodowano ORP Wicher” – będzie to prawda. Jeżeli powiedzą „rozpoczęliśmy program lub budowę” – będzie to niezgodne z chronologią.

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Powiązane wydarzenia

Wydarzenia opisane w artykule

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.