Podejrzenie mobbingu w GZD. Ekspertka bez konkursu, brak umowy i lawina wątpliwości

W Gdańskim Zarządzie Dróg (GZD) pojawiło się zgłoszenie dotyczące działań, które mogą nosić znamiona mobbingu. Sprawa została uznana za wystarczająco poważną, aby powołać pięcioosobową komisję antymobbingową z zewnętrzną ekspertką. Sposób organizacji postępowania rodzi jednak kolejne pytania. Firmę ekspertki wybrano bez porównania ofert, nie zawarto pisemnej umowy, a GZD twierdzi, że nie sporządzono dokumentów dotyczących wyboru wykonawcy. Tymczasem własne zarządzenie jednostki wymaga w takiej sytuacji notatki z uzasadnieniem, pisemnej akceptacji dyrekcji oraz zlecenia. Wątpliwości powiększa chronologia: ekspertka została członkiem komisji pięć dni przed datą zlecenia podaną w Centralnym Rejestrze Umów.

W GZD pojawiło się zgłoszenie dotyczące możliwego mobbingu

Sprawa rozpoczęła się 30 czerwca 2026 roku. Tego dnia do przewodniczącej Zespołu Członków Komisji Antymobbingowej w Gdańskim Zarządzie Dróg wpłynęło pismo dotyczące sytuacji wewnątrz jednostki.

W dokumentach GZD pismo zostało określone ostrożnie – jako mogące stanowić zgłoszenie wystąpienia działań noszących znamiona mobbingu.

Nie wiadomo, kto złożył zawiadomienie, kogo dotyczą zarzuty ani jakie zachowania zostały w nim opisane. Są to informacje wrażliwe, które na obecnym etapie powinny pozostać chronione. Nie można również przesądzać, że w GZD rzeczywiście doszło do mobbingu. Dopiero postępowanie wyjaśniające ma odpowiedzieć na to pytanie.

Sam fakt powołania komisji pokazuje jednak, że zgłoszenia nie odłożono do szuflady i nie uznano go za całkowicie błahe. Uruchomiono formalną procedurę, która ma obejmować analizę zgłoszenia, rozmowy z zainteresowanymi osobami i świadkami, badanie dokumentów oraz przygotowanie końcowej opinii.

Problem w tym, że sposób powołania komisji i wyboru zewnętrznej ekspertki sam zaczął rodzić poważne wątpliwości.

Czytaj też: Więcej skarg o mobbing. Rzadsze kontrole PIP

Jedno zgłoszenie uruchomiło serię decyzji

Chronologia wydarzeń jest wyjątkowo interesująca.

30 czerwca do GZD wpłynęło pismo dotyczące możliwego mobbingu. Tego samego dnia dyrektorka GZD wydała zarządzenie nr 50/2026, które zmieniało obowiązującą w jednostce politykę antymobbingową.

Również 30 czerwca podpisano zarządzenie nr 49/2026, wprowadzające nowe zasady udzielania zamówień o wartości poniżej 170 tys. zł. Zaczęło ono obowiązywać 1 lipca.

15 lipca dyrektorka GZD Anna Bobrowska powołała pięcioosobową komisję antymobbingową. Tego samego dnia zewnętrzna ekspertka Urszula Gościcka podpisała oświadczenie o bezstronności, poufności i ochronie informacji.

Dopiero 20 lipca – według danych ujawnionych w Centralnym Rejestrze Umów – przypada data zawarcia zlecenia z firmą TENEO Szkolenia i Doradztwo. Wartość usługi określono na 5 tys. zł netto. Oznacza to, że Urszula Gościcka została członkiem komisji i podpisała oświadczenie w tej roli pięć dni przed datą formalnego zlecenia usługi jej spółce.

Dokumenty nie wyjaśniają, na jakiej podstawie ekspertka została powołana do komisji przed zawarciem zlecenia. Nie wiadomo również, czy pomiędzy 15 a 20 lipca uczestniczyła już w posiedzeniach, zapoznawała się z materiałami albo wykonywała inne czynności związane z postępowaniem.

Ekspertkę wybrano bez sprawdzenia konkurencyjnych ofert

Gdański Zarząd Dróg przyznał w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, że przed wyborem TENEO nie przeprowadzono rozpoznania rynku. Nie zapytano więc innych ekspertów lub firm o cenę, doświadczenie ani proponowany sposób przeprowadzenia postępowania. Nie porównano ofert i nie sporządzono protokołu wyboru najkorzystniejszego wykonawcy.

GZD powołał się na § 7 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 6 zarządzenia nr 49/2026. Przepisy te pozwalają w szczególnych sytuacjach zrezygnować z rozpoznania rynku, gdy zachodzą „inne uzasadnione okoliczności”.

Samo zastosowanie wyjątku nie musi oznaczać nieprawidłowości. Problem polega na tym, że GZD nie wyjaśnił, jakie konkretnie okoliczności uzasadniały wybór jednej firmy bez sprawdzenia dostępnych ofert.

Nie wskazano, czy chodziło o pilność, szczególne kwalifikacje ekspertki, wcześniejsze doświadczenia z TENEO, brak innych wykonawców czy jeszcze inną przyczynę.

Jednostka ograniczyła się do podania numeru przepisu. Nie przedstawiła faktycznego uzasadnienia swojej decyzji.

Czytaj też: Zatrzymany urzędnik w Gdańsku przez CBA to pracownik GZD

Własne zarządzenie wymagało sporządzenia notatki

Największa sprzeczność znajduje się w samej odpowiedzi GZD. Jednostka poinformowała, że dokumentów dotyczących wyboru wykonawcy nie sporządzono. Jednocześnie powołała się na przepis, który nakazuje przygotowanie takiej dokumentacji.

Zgodnie z § 7 ust. 4 zarządzenia nr 49/2026, w przypadku odstąpienia od rozpoznania rynku kierownik właściwej komórki organizacyjnej powinien sporządzić notatkę służbową.

Notatka powinna zawierać:

  • opis okoliczności uzasadniających zastosowanie wyjątku;
  • informację o szacunkowej wartości zamówienia;
  • wskazanie wykonawcy;
  • uzasadnienie wyboru;
  • pisemną akceptację dyrektora pionu albo kierownika zamawiającego.

To nie wszystko. Kolejny ustęp tego samego paragrafu wskazuje, że kompletną dokumentację zamówienia udzielonego w sytuacji szczególnej stanowią zlecenie lub umowa, opisana faktura oraz notatka zaakceptowana przez dyrekcję.

Odpowiedź GZD prowadzi zatem do dwóch możliwych wniosków. Pierwszy jest taki, że wymagane dokumenty zostały sporządzone, ale nie przekazano ich w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną. Drugi – znacznie poważniejszy – że dokumentów rzeczywiście nie ma, mimo że ich przygotowania wymagało wewnętrzne zarządzenie GZD. Obie możliwości wymagają wyjaśnienia.

Nie było umowy. A gdzie jest pisemne zlecenie?

GZD poinformował także, że pisemnej umowy z TENEO nie sporządzono.

Numer 150/2026, widoczny w Centralnym Rejestrze Umów, miał być jedynie numerem pozycji w rejestrze, a nie numerem rzeczywistej umowy.

Brak pisemnej umowy nie musi jeszcze oznaczać naruszenia zasad. Zarządzenie nr 49/2026 przewiduje możliwość realizowania niektórych zamówień bez klasycznej umowy. W takim przypadku wymagane jest jednak pisemne zlecenie przygotowane według określonego wzoru.

GZD nie przekazał takiego zlecenia. Nie przedstawił również decyzji dyrektorki o odstąpieniu od zawarcia umowy na piśmie ani dokumentu opisującego dokładny zakres pracy ekspertki.

Nie wiadomo zatem, jaki dokument stanowi podstawę zapłaty 5 tys. zł netto i jakie dokładnie obowiązki przyjęła na siebie firma TENEO. Nie jest to wyłącznie kwestia formalna. Bez zlecenia lub umowy trudno sprawdzić, czego GZD może wymagać od wykonawcy, jakie dokumenty mają powstać, co stanie się w przypadku niewykonania usługi i na jakiej podstawie zostanie wystawiona faktura.

Dziesięć spotkań, ale nie wiadomo jakich

GZD wyjaśnił, że wynagrodzenie ekspertki obliczono na podstawie dziesięciu spotkań. Każde ma trwać dwie godziny, a stawka wynosi 500 zł netto za spotkanie. Łącznie daje to 5 tys. zł netto, czyli w przeliczeniu 250 zł netto za godzinę.

Nie wiadomo jednak, co GZD rozumie pod pojęciem „spotkania”.

Może chodzić o posiedzenie całej komisji, rozmowę z osobą zgłaszającą, przesłuchanie świadka, analizę dokumentów albo indywidualną konsultację. Nie wiadomo także, czy wynagrodzenie zostanie zmniejszone, jeżeli spotkań będzie mniej, albo zwiększone, gdy postępowanie okaże się bardziej skomplikowane.

We wniosku zapytano GZD również o konkretne rezultaty wymagane od ekspertki: opinię, raport, protokół, analizę dokumentów lub plan działań naprawczych. Jednostka nie odpowiedziała wprost. Odesłała jedynie do ogólnej procedury działania komisji antymobbingowej.

To nie jest to samo. Procedura opisuje obowiązki całej komisji, ale nie określa precyzyjnie, co za 5 tys. zł ma wykonać TENEO.

Komisja nie wydaje wyroku, ale jej opinia może zdecydować o dalszych działaniach

Komisja antymobbingowa nie jest sądem. Nie wydaje wyroku ani prawnie wiążącego orzeczenia.

Jej zadaniem jest przeprowadzenie wewnętrznego postępowania i przygotowanie opinii, czy opisane w zgłoszeniu działania wyczerpują znamiona mobbingu. Następnie dokument trafia do dyrektorki GZD, która może podjąć decyzje pracownicze, dyscyplinarne lub organizacyjne.

Pracownik nadal może skierować sprawę do sądu pracy. Sąd nie jest związany ustaleniami wewnętrznej komisji.

Nie oznacza to jednak, że opinia komisji jest mało ważna. W praktyce może zdecydować, czy zgłoszenie zostanie uznane za zasadne, czy ktoś poniesie konsekwencje i czy pracodawca podejmie działania naprawcze.

Dlatego komisja powinna nie tylko działać bezstronnie. Sposób jej powołania powinien również dawać pracownikom poczucie, że postępowanie jest rzeczywiście niezależne.

Pracodawca sam wybiera osobę, która ma pomóc ocenić sytuację u pracodawcy

W tym miejscu pojawia się najważniejsza wątpliwość dotycząca wiarygodności całego postępowania.

To GZD jest pracodawcą, wewnątrz którego zgłoszono działania mogące nosić znamiona mobbingu. Ten sam GZD powołuje komisję, wybiera jej członków, wskazuje ekspertkę, ustala jej wynagrodzenie i płaci spółce, której jest ona współwłaścicielką.

Sama taka konstrukcja nie oznacza jeszcze, że wynik postępowania będzie stronniczy. Wewnętrzne komisje antymobbingowe z natury są powoływane przez pracodawców.

Właśnie dlatego wybór osoby zewnętrznej powinien być szczególnie przejrzysty. Powinno być wiadomo, dlaczego wybrano właśnie tę ekspertkę, jakie miała przewagi nad innymi kandydatami i w jaki sposób sprawdzono jej niezależność.

W przypadku GZD nie przeprowadzono porównania ofert, nie ujawniono pisemnego uzasadnienia wyboru, a sama ekspertka została powołana do komisji przed datą zlecenia widoczną w publicznym rejestrze. Nie dowodzi to braku obiektywizmu, ale utrudnia rozwianie takich podejrzeń.

Zewnętrzna ekspertka ma realny wpływ na wynik postępowania

Komisja liczy pięć osób. Zgodnie z procedurą w jej skład wchodzą dwaj przedstawiciele pracodawcy, dwaj przedstawiciele pracowników oraz ekspert zewnętrzny.

Ekspertka ma prawo głosu. Nie może zostać przewodniczącą, zastępczynią przewodniczącego ani sekretarzem, ale uczestniczy w ocenie zgromadzonego materiału oraz w podejmowaniu końcowych ustaleń.

Jej roli nie można sprowadzić tylko do jednego z pięciu głosów.

Jako psycholog może mieć wpływ na sposób prowadzenia rozmów, analizę relacji w miejscu pracy, interpretację zachowań uczestników i rozróżnienie mobbingu od konfliktu, nieprawidłowego zarządzania lub zwykłej krytyki pracownika.

Ekspert może również przygotować dodatkową opinię oraz zasugerować plan działań naprawczych. Tym większe znaczenie ma pytanie, czy osoba pełniąca tę funkcję została wybrana w sposób zapewniający nie tylko faktyczną, ale także widoczną dla uczestników niezależność.

W postępowaniu antymobbingowym nie wystarczy samo zapewnienie, że ekspert jest bezstronny. Sposób jego wyboru powinien pozwalać osobie zgłaszającej uwierzyć, że wynik nie zostanie podporządkowany interesowi pracodawcy.

Kim jest Urszula Gościcka?

GZD powierzył funkcję ekspertki Urszuli Gościckiej, magister psychologii posiadającej ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe.

Według informacji przedstawionych przez jednostkę ma ona doświadczenie w psychologii organizacji, pracy z zespołami i kadrą menedżerską oraz w uczestniczeniu w komisjach antymobbingowych. Posiada również certyfikat konsultanta kryzysowego.

Dostępne informacje nie dają podstaw do kwestionowania jej przygotowania zawodowego. Urszula Gościcka nie jest jednak wyłącznie ekspertką luźno współpracującą z TENEO. Jest wspólniczką spółki i członkinią jej zarządu. Według danych rejestrowych posiada połowę udziałów.

Oznacza to, że odpłatne zlecenie GZD zostało udzielone firmie, z którą ekspertka jest bezpośrednio związana właścicielsko i zarządczo.

TENEO wcześniej szkoliło pracowników i kierowników GZD

TENEO nie było dla Gdańskiego Zarządu Dróg nowym wykonawcą.

W 2026 roku jednostka zleciła spółce kilka szkoleń:

  • „Profesjonalny menedżer” – 14 tys. zł netto;
  • „Trudny klient? – niekoniecznie…” – 14 tys. zł netto;
  • „Menedżer w dialogu – sztuka prowadzenia wymagających rozmów” – 7,6 tys. zł netto;
  • „Menedżer 2.0 – techniki i narzędzia wspierające skuteczne zarządzanie zespołem” – 15,2 tys. zł netto;
  • „Asertywność w kontakcie z klientem” – 7,6 tys. zł netto.

Łączna wartość szkoleń wyniosła 58,4 tys. zł netto. Po doliczeniu 5 tys. zł za udział w postępowaniu antymobbingowym wartość zleceń dla TENEO w 2026 roku wzrosła do 63,4 tys. zł netto.

Szczególnie istotne jest to, że część szkoleń była kierowana do kadry menedżerskiej.

Nie wiadomo, czy Urszula Gościcka osobiście prowadziła te zajęcia. Nie wiadomo również, czy brali w nich udział uczestnicy obecnego postępowania, ich przełożeni albo członkowie komisji.

Wcześniejsze szkolenie pracowników nie oznacza automatycznie konfliktu interesów. Jeżeli jednak ekspertka prowadziła zajęcia, coaching albo ocenę kompetencji osoby objętej postępowaniem, taka relacja powinna zostać dokładnie zbadana.

Ogólne oświadczenie o bezstronności

Urszula Gościcka podpisała oświadczenie, w którym zapewniła, że nie pozostaje z żadną ze stron postępowania w relacji prawnej, faktycznej, służbowej, rodzinnej lub towarzyskiej mogącej budzić wątpliwości dotyczące jej bezstronności.

Zobowiązała się także do zachowania poufności i poinformowania komisji, gdyby pojawiły się okoliczności mogące powodować konflikt interesów.

Takie oświadczenie jest potrzebne, ale nie odpowiada na wszystkie pytania.

Nie wiadomo, czy przed jego podpisaniem sprawdzono listy uczestników wcześniejszych szkoleń TENEO. Nie wiadomo, czy przeanalizowano kontakty ekspertki z kadrą kierowniczą GZD ani czy sporządzono dokument potwierdzający taką weryfikację.

Nie chodzi przy tym o ujawnianie nazwisk osób uczestniczących w postępowaniu. Wystarczyłaby informacja, czy wcześniejsze relacje istniały i w jaki sposób oceniono ich znaczenie dla bezstronności komisji.

Nie znamy nawet stanowisk wewnętrznych członków komisji

Dokument powołujący komisję został przekazany w wersji zanonimizowanej. Usunięto nazwiska czterech wewnętrznych członków komisji oraz osób zapewniających obsługę prawną i administracyjną.

Ochrona nazwisk może być uzasadniona charakterem postępowania. We wniosku nie żądano jednak ujawnienia danych osobowych. Poproszono wyłącznie o podanie funkcji albo stanowisk członków komisji.

GZD nie podał nawet tych informacji.

W efekcie nie wiadomo, z jakich komórek organizacyjnych pochodzą członkowie komisji, czy zajmują stanowiska kierownicze, ani jakie relacje służbowe mogą łączyć ich z osobami objętymi postępowaniem.

To kolejna okoliczność utrudniająca ocenę niezależności komisji.

Procedurę zmieniono w dniu wpłynięcia zgłoszenia

Osobną zagadką pozostaje zarządzenie nr 50/2026.

Zostało wydane 30 czerwca, a więc dokładnie w dniu, w którym do GZD wpłynęło pismo mogące stanowić zgłoszenie mobbingu. Dokument zmieniał politykę antymobbingową obowiązującą od 2019 roku.

GZD wielokrotnie powołuje się na nowe zarządzenie. Nie przekazał go jednak wśród załączników do odpowiedzi.

Udostępniono starą politykę z 2019 roku, nowe zasady udzielania zamówień, oświadczenie Urszuli Gościckiej oraz dokument powołujący komisję. Nie przekazano natomiast zarządzenia nr 50/2026.

Nie wiadomo więc, co dokładnie zostało zmienione, od kiedy nowe postanowienia zaczęły obowiązywać ani czy zastosowano je do zgłoszenia złożonego tego samego dnia.

Sama zbieżność dat nie dowodzi, że procedurę zmieniono pod wpływem konkretnego zawiadomienia. Może być przypadkowa, a dokument mógł być przygotowywany znacznie wcześniej. Bez ujawnienia zarządzenia i historii jego przygotowania nie można jednak rozwiać tych wątpliwości.

Czy pracownik może zaufać tak powołanej komisji?

Najważniejsze pytanie nie dotyczy wysokości wynagrodzenia ekspertki. 5 000 złotych nie jest kwotą, która zrujnuje budżet miejskiej jednostki.

Stawką jest wiarygodność postępowania dotyczącego możliwego mobbingu.

Osoba składająca takie zawiadomienie znajduje się zwykle w trudnej sytuacji. Może obawiać się przełożonych, konsekwencji zawodowych, izolacji albo działań odwetowych. Musi mieć przekonanie, że jej sprawa zostanie oceniona przez osoby rzeczywiście niezależne.

Tymczasem w GZD to pracodawca sam powołał komisję złożoną głównie ze swoich pracowników, sam wskazał zewnętrzną ekspertkę, wybrał jej spółkę bez porównania ofert i nie przedstawił dokumentów uzasadniających ten wybór.

Do tego ekspertka była już formalnie członkinią komisji pięć dni przed datą zlecenia widoczną w Centralnym Rejestrze Umów, a jej spółka wcześniej szkoliła pracowników i kierowników GZD.

Żadna z tych okoliczności osobno nie dowodzi, że komisja jest stronnicza albo że jej ustalenia zostały przesądzone. Zebrane razem tworzą jednak obraz postępowania, któremu zabrakło przejrzystości potrzebnej w tak delikatnej sprawie.

Komisja ma wyjaśnić jedno podejrzenie, ale sama rodzi następne

Na obecnym etapie nie wiadomo, czy w Gdańskim Zarządzie Dróg rzeczywiście doszło do mobbingu. Komisja ma dopiero ocenić zgłoszenie, przesłuchać uczestników i przeanalizować dokumenty.

Już teraz wiadomo jednak, że sposób wyboru ekspertki i dokumentowania wydatku rodzi poważne pytania.

Dlaczego nie porównano ofert? Jakie szczególne okoliczności uzasadniały bezpośredni wybór TENEO? Gdzie znajduje się notatka wymagana przez zarządzenie? Czy sporządzono pisemne zlecenie? Dlaczego ekspertkę powołano przed formalną datą zamówienia? Czy wcześniej szkoliła osoby związane z postępowaniem? Co zmieniono w procedurze dokładnie w dniu wpłynięcia zgłoszenia?

Odpowiedź GZD z 19 sierpnia nie rozwiała tych wątpliwości. W kilku miejscach stworzyła nowe.

Sprawa, która miała wyjaśnić podejrzenie nieprawidłowości w relacjach pracowniczych, sama zaczęła obrastać w niejasności proceduralne.

Jedno zgłoszenie dotyczące możliwego mobbingu uruchomiło w GZD nie tylko komisję, ale również lawinę pytań o sposób wydawania publicznych pieniędzy, wybór ekspertów i rzeczywistą niezależność wewnętrznego postępowania.

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.