Gdańscy policjanci zatrzymali 15-letniego mieszkańca miasta, który miał namalować na ścianie garażu symbole i hasła propagujące ideologię nazistowską. Na tym jednak nie koniec. Tego samego dnia nastolatek pomalował także samochód, powodując straty wycenione na 1500 zł. Swoje działania fotografował, a zdjęcia później rozpowszechniał za pośrednictwem różnych aplikacji. Teraz sprawą zajmie się sąd rodzinny.
Zgłoszenie postawiło policję na nogi
Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku otrzymał informację o osobie malującej sprayem po ścianie jednego z budynków. Na miejsce wysłano policjantów.
Funkcjonariusze zastali tam 15-letniego mieszkańca Gdańska. Z ustaleń policji wynika, że chłopak przy użyciu czarnego sprayu umieścił na ścianie jednego z garaży symbole oraz napisy propagujące ideologię nazistowską.
Sprawa nie ograniczyła się jednak tylko do napisów na budynku.
Czytaj też: Politycy PiS oskarżają Muzeum Gdańska o propagowanie nazizmu
Audi pomalowane czarną farbą
W trakcie wykonywania czynności policjanci ustalili, że tego samego dnia nastolatek miał również uszkodzić samochód marki Audi. Czarną farbą pomalował pokrywę silnika pojazdu.
Właściciel poniósł straty oszacowane na 1500 zł. Dla osoby, której samochód został w ten sposób zniszczony, sprawa oznacza więc nie tylko konieczność usunięcia farby, ale konkretną szkodę finansową.
15-latek został doprowadzony do komisariatu. Po wykonaniu niezbędnych czynności policjanci przekazali go ojcu.
Fotografował to, co robił
W sprawie pojawił się jeszcze jeden wątek. Policjanci ze śródmieścia ustalili, że nastolatek dokumentował swoje działania za pomocą zdjęć.
Fotografie nie pozostawały wyłącznie w jego telefonie. Według ustaleń funkcjonariuszy 15-latek rozpowszechniał je później przy użyciu różnych aplikacji.
To właśnie ten element pokazuje, że całe zdarzenie nie sprowadzało się do jednego impulsu i pozostawionych na ścianie napisów. Nastolatek chciał również utrwalić swoje poczynania i przekazywać materiały dalej.
O zachowaniu 15-latka zdecyduje sąd
Ze względu na wiek chłopaka sprawa nie będzie prowadzona tak jak wobec osoby dorosłej. Materiały trafią do Sądu Rodzinnego, który zajmie się zachowaniem 15-latka i zdecyduje o dalszych krokach.
Policja przy okazji tej sprawy zwróciła się także do rodziców i opiekunów. Funkcjonariusze podkreślają znaczenie zainteresowania tym, w jaki sposób młodzi ludzie spędzają wolny czas, z kim utrzymują kontakty, czym się interesują oraz jakie treści oglądają w internecie.
Zdaniem policjantów szczególna uwaga jest potrzebna w okresie dojrzewania. Dobre relacje z dziećmi i zainteresowanie ich codziennym życiem mają pomagać w unikaniu złych decyzji oraz ich późniejszych konsekwencji.
W tym przypadku konsekwencje już są bardzo konkretne – zniszczony samochód, straty w wysokości 1500 zł, policyjne czynności i sprawa, która trafi przed sąd rodzinny.
Czytaj też: 15-latek i 42-latek przyłapani na włamaniu do apartamentu
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





