Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie siedmiu ustaw przyjętych przez parlament. Cztery z nich podpisał, trzy skierował do ponownego rozpatrzenia przez Sejm. Weta dotyczą przepisów oświatowych, ochrony środowiska oraz prawa energetycznego. Prezydent przekonuje, że problemem nie są same cele ustaw, lecz sposób przygotowania nowych regulacji i ich możliwe skutki dla obywateli, samorządów oraz przedsiębiorców.
Cztery ustawy z podpisem prezydenta
Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Karol Nawrocki podpisał cztery z siedmiu ustaw, które znalazły się na jego biurku.
Pierwsza zmienia przepisy dotyczące samorządów zawodowych architektów i inżynierów budownictwa oraz Prawo budowlane. Kolejna obejmuje regulacje związane z jakością handlową artykułów rolno-spożywczych.
Podpis prezydenta otrzymała również ustawa dotycząca szczególnych rozwiązań związanych z usuwaniem skutków powodzi oraz ochroną gruntów rolnych i leśnych. Czwarta zaakceptowana zmiana ma wspierać zrównoważone lotnictwo.
Inaczej zakończyła się sprawa trzech pozostałych ustaw. Tutaj prezydent zdecydował się skorzystać z prawa weta.
Czytaj też: Konfederacja popiera weto prezydenta ws. SAFE
Spór o podatki i pieniądze z budżetu
Nawrocki odniósł się przy okazji do krytyki po wcześniejszym zablokowaniu ustawy paliwowej. Odrzucił argument, że prezydenckie weta mają kosztować państwo miliardy złotych.
Weta nic nie kosztują Polaków. Weta chronią Polaków przed kolejnymi podatkami, opłatami i sięganiem do ich kieszeni – przekonywał.
Prezydent mówił również o podejrzeniach nadużyć przy świadczeniach medycznych, wydatkach na raporty, pieniądzach przeznaczonych dla powodzian oraz środkach z KPO. Wymienił m.in. jachty, sauny, solaria i ekspresy do kawy.
Jego zdaniem odpowiedzią na problemy finansów publicznych nie powinno być nakładanie następnych obciążeń.
Szczególnie krytycznie odniósł się do pomysłu obciążenia branży paliwowej. Według prezydenta dodatkowy koszt ostatecznie mógłby zostać przerzucony na kierowców tankujących na stacjach.
Jeżeli budżet przecieka jak zardzewiały durszlak, nie dolewa się do niego kolejnych miliardów zabranych ludziom – stwierdził.
E-dziennik za ponad 200 mln zł
Pierwsze z nowych wet dotyczy zmian w Prawie oświatowym i systemie informacji oświatowej. Chodzi między innymi o państwowy e-dziennik dla szkół.
Nawrocki zaznaczył, że nie sprzeciwia się samemu pomysłowi stworzenia takiego rozwiązania. Zastrzeżenia dotyczą sposobu jego wdrożenia.
Według prezydenta przepisy nie zapewniają wystarczającej ochrony danych osobowych uczniów i ich rodziców. Drugim problemem mają być pieniądze. Koszt wdrożenia systemu ma przekroczyć 200 mln zł.
To już kwota, której trudno nie zauważyć w publicznym budżecie. W przedstawionym materiale nie wskazano przy tym, jaki proc. wszystkich wydatków związanych z oświatą miałoby stanowić uruchomienie nowego systemu.
Prezydent ocenił również, że ustawa została przygotowana zbyt szybko i bez odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące jej funkcjonowania.
Czytaj też: Ustawa o likwidacji CBA do kosza. Weto Karola Nawrockiego
Ochrona powietrza zbyt szeroko zapisana
Drugie weto dotyczy zmian w Prawie ochrony środowiska. Tutaj prezydent argumentuje, że nowe regulacje wykraczają dalej niż wymagania Unii Europejskiej.
Jego zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim szerokiego zakresu przepisów. Zdaniem Nawrockiego mogłyby one zostać wykorzystane przez organizacje ekologiczne albo inne podmioty w sposób niezgodny z pierwotnym zamiarem ustawodawcy.
Prezydent wskazał, że organizacje niezwiązane z konkretnym regionem, w tym podmioty zagraniczne, mogłyby podejmować próby blokowania lokalnych przedsięwzięć. Wymienił w tym kontekście drogi, fabryki oraz inne inwestycje rozwojowe.
Problemem ma być także czas pozostawiony samorządom na dostosowanie się do nowych zasad. Według głowy państwa jest go zbyt mało, a skutkiem może być organizacyjny chaos.
Ochrona powietrza jest ważna, ale dobre intencje nie usprawiedliwiają złego prawa – podkreślił Nawrocki.
Prawo energetyczne znów do zmiany
Trzecia zawetowana ustawa dotyczy Prawa energetycznego. Prezydent zwrócił tutaj uwagę przede wszystkim na niestabilność przepisów.
Jak argumentował, parlament zdecydował się na ponowną zmianę regulacji uchwalonych zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Takie działanie określił jako niezrozumiałe.
Dla przedsiębiorców czy inwestorów nie jest to sprawa czysto formalna. Podejmują decyzje na podstawie obowiązujących zasad, a częste zmiany prawa utrudniają przewidywanie warunków prowadzenia działalności. Podobny problem dotyczy zwykłych obywateli, którzy również muszą wiedzieć, jakie przepisy faktycznie obowiązują.
Przedsiębiorcy, inwestorzy i obywatele muszą wiedzieć, jakie zasady obowiązują. Nie mogą żyć w przekonaniu, że przepisy uchwalone dzisiaj za kilka miesięcy zostaną ponownie zmienione – mówił prezydent.
Nawrocki zwrócił też uwagę, że Senat przyjął ustawę bez poprawek, mimo świadomości znajdujących się w niej błędów.
Prezydent: rolą głowy państwa jest blokowanie złego prawa
W swoim wystąpieniu Karol Nawrocki przedstawił weta jako element kontroli nad procesem stanowienia prawa, a nie próbę zatrzymywania pracy parlamentu.
Jak zaznaczył, prezydent powinien akceptować rozwiązania korzystne dla Polski, ale odmawiać podpisu wtedy, gdy przepisy są niedopracowane albo mogą przynieść szkodliwe skutki.
Rząd ma rządzić. Parlament ma tworzyć dobre prawo, a prezydent ma obowiązek pilnować interesu obywateli – podsumował.
Po najnowszych decyzjach bilans siedmiu ustaw jest więc prosty: cztery podpisy i trzy weta. W przypadku zakwestionowanych regulacji sprawa wraca do Sejmu.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





