Referendum w Trąbkach Wielkich. Żukowski wylicza zarzuty wobec wójt (FOTO: wbijamszpile.pl/Grzegorz Żukowski/FB)

Referendum w Trąbkach Wielkich. Żukowski wylicza zarzuty wobec wójt

Grzegorz Żukowski zarzuca władzom gminy Trąbki Wielkie opóźnienia inwestycyjne, problemy w kontakcie z radnymi i częste zmiany kadrowe. Przewodniczący rady gminy, jeden ze współinicjatorów referendum w sprawie odwołania Izabeli Malinowskiej, wskazuje konkretne przykłady i przekonuje, że na poprawę czekano wystarczająco długo. Jednocześnie deklaruje dalszą pracę na rzecz mieszkańców niezależnie od wyniku głosowania.

Referendum zaplanowano na 18 października. Po sondzie z mieszkańcami i rozmowie z zastępcą wójt Michałem Plaskotą o przyczyny dążenia do odwołania Malinowskiej zapytaliśmy Grzegorza Żukowskiego, przewodniczącego Rady Gminy Trąbki Wielkie i radnego z okręgu Gołębiewo Wielkie.

Żukowski potwierdza, że był jednym ze współinicjatorów referendum. Jak mówi, znalazł się wśród dziewięciu radnych, którzy zagłosowali za jego przeprowadzeniem. Podkreśla, że podstawą jego stanowiska jest ocena wykonywania obowiązków przez obecną wójt.

Przedmiotem oceny jest wyłącznie praca pani wójt – zaznacza.

Inwestycje, kontakt z radą i sposób zarządzania

Przewodniczący porządkuje zastrzeżenia w kilku obszarach. Wymienia realizację inwestycji, jakość kontaktu pomiędzy wójt a radnymi, sposób zarządzania gminą oraz pozyskiwanie i wykorzystywanie środków zewnętrznych.

W sprawach kadrowych zwraca uwagę na zmiany na stanowiskach zastępców wójt, skarbnika i osób kierujących jednostkami gminnymi. Jak doprecyzowuje, w ciągu dwóch lat gmina miała trzech wicewójtów i trzech skarbników, a Zakładem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej kieruje już siódmy kierownik. W jego ocenie częste roszady utrudniają sprawne funkcjonowanie samorządu. Wspomina również o zmianach w gminnym ośrodku pomocy społecznej.

Mamy dość już tej karuzeli kadrowej – mówi.

Żukowski nie sprowadza jednak powodów referendum do obsady stanowisk. Za jeden z najpoważniejszych problemów uważa komunikację, która jego zdaniem utrudnia radnym reprezentowanie potrzeb mieszkańców.

Pytania na sesji i prośba o odpowiedzi na piśmie

Jako przykład opisuje sesję, podczas której radni zadawali pytania do sprawozdania wójt z pracy pomiędzy posiedzeniami. Według jego relacji Malinowska zamiast odpowiadać na bieżąco poprosiła o przekazanie pytań na piśmie.

Przewodniczący zaznacza, że rozumie taką formę kontaktu w sprawach wymagających przygotowania, zebrania danych lub konsultacji z pracownikami poszczególnych wydziałów. Uważa jednak, że część pytań dotyczy prostych, codziennych spraw zgłaszanych radnym przez mieszkańców.

Nie wiemy też, co odpowiadać mieszkańcom, ponieważ nie mamy tej komunikacji w tym zakresie – stwierdza.

Oczyszczalnia miała ruszyć wcześniej

Kolejny zarzut dotyczy rozbudowy oczyszczalni ścieków. Żukowski zgadza się z tym, że gospodarka wodno-kanalizacyjna wymaga uwagi i jest ważnym zadaniem gminy. Kwestionuje natomiast tempo przygotowania inwestycji.

Jego zdaniem rozbudowa mogła rozpocząć się wcześniej. Pyta, dlaczego poprawianie pierwotnego projektu, do którego Malinowska miała zastrzeżenia, trwało tak długo. W rozmowie ocenia ten okres na dwa lata.

Przewodniczący wskazuje także na wartość dofinansowania. Według jego relacji środki pozyskane jeszcze w poprzedniej kadencji pozostały nominalnie w tej samej wysokości. Uważa, że upływ czasu osłabił ich realną wartość.

W mojej ocenie po dwóch latach te środki nie są tyle samo warte, ile były w dniu przyznania – mówi.

Oświetlenie w jego okręgu nadal przedmiotem sporu

Zapytany o przykład problemu, który bezpośrednio odczuli mieszkańcy, Żukowski wskazuje inwestycję oświetleniową dotyczącą jego okręgu wyborczego. Jak relacjonuje, zadanie miało przygotowanie projektowe i zabezpieczenie finansowe, a mimo to nie zostało wykonane.

W ogóle nie doszło do realizacji tej inwestycji – podkreśla.

Przewodniczący powołuje się na odpowiedź urzędu, którą otrzymał wspólnie z sołtysem. Według niego wynikało z niej, że zdecydowano o etapowaniu zadania. Zwraca przy tym uwagę na rozbieżność pomiędzy kwotą przeznaczoną na realizację a zakresem pierwotnego przetargu.

Jego zdaniem postępowanie należało od początku przygotować tak, aby liczba lamp przewidzianych do wykonania odpowiadała dostępnym pieniądzom. Przypomina też, że chodzi o zadanie wieloletnie, kontynuowane z poprzednich lat, a nie zupełnie nowy pomysł.

Jak twierdzi, jeszcze jesienią poprzedniego roku podczas sesji padały zapewnienia, że inwestycja zostanie zrealizowana.

Zieleń, pobocza i przystanki wymagające interwencji

W rozmowie pojawiają się także sprawy bieżącego utrzymania gminy. Żukowski mówi o zgłoszeniach dotyczących stanu przystanków, przycinania krzewów i zieleni przy poboczach. Według niego mieszkańcy przekazują uwagi sołtysom, a później trzeba ponawiać interwencje.

Notorycznie musimy się o to upominać – zaznacza.

Jednocześnie przyznaje, że gmina jest rozległa, a tereny wymagające pielęgnacji są rozproszone. Oczekuje jednak przedstawienia konkretnego sposobu organizacji tych prac.

Granice prawa a skuteczność urzędu

W osobnej rozmowie z naszą redakcją Michał Plaskota podkreślał, że urząd może działać wyłącznie w granicach prawa, a część oczekiwań mieszkańców napotyka ograniczenia wynikające z przepisów. Zapytaliśmy przewodniczącego rady, jak odnosi się do takiego argumentu.

Jasne jest to, że gmina musi działać w granicach prawa – odpowiada Żukowski.

Dodaje jednak, że inne samorządy funkcjonują w tych samych ramach prawnych, a mimo to pozyskują finansowanie i realizują inwestycje. Jako przykład z Trąbek Wielkich wskazuje sprawę środków na budowę żłobka.

Według jego relacji Malinowska informowała o uzyskaniu dofinansowania, ale później pieniądze trzeba było oddać, ponieważ nie doszło do realizacji zadania.

Środki zostały zwrócone i to jest fakt – stwierdza przewodniczący.

Wspomina również o radnej, która podczas ostatniej sesji pytała o pozyskiwanie środków. Jak zaznacza, na posiedzeniu nie otrzymała konkretnej odpowiedzi, ale nie wie, czy udzielono jej później.

Dlaczego nie chce czekać do końca kadencji?

Zwolennicy Malinowskiej, z którymi rozmawialiśmy podczas sondy, wskazywali między innymi, że wójt powinna dostać czas na wykazanie się i dokończenie rozpoczętych działań. Żukowski uważa jednak, że zastrzeżenia nie pojawiły się nagle.

Problemy nie powstały wczoraj. One dotyczą całej tej kadencji – mówi.

Przewodniczący przypomina o dwukrotnym nieudzieleniu wójt wotum zaufania. W jego ocenie były to sygnały niezadowolenia, po których nie nastąpiła oczekiwana poprawa.

Radni co roku zgłaszają te same problemy – podkreśla.

Jak argumentuje, Malinowska miała podczas kolejnych sesji możliwość odnoszenia się do zarzutów, wyjaśniania opóźnień i przedstawiania planów naprawczych. Według niego większość radnych uznała jednak te wyjaśnienia za niewystarczające albo nieznajdujące odzwierciedlenia w wykonanych zadaniach.

Zachęca do głosowania również zwolenników wójt

Żukowski zachęca mieszkańców do uczestnictwa w referendum. Uważa, że jest to narzędzie, z którego powinny korzystać osoby interesujące się sprawami swojej gminy.

Jego apel dotyczy także tych, którzy popierają Malinowską i nie zgadzają się z oceną inicjatorów referendum. Przewodniczący uznaje różnicę zdań za naturalną i przekonuje, że również poparcie dla obecnej wójt można wyrazić przy urnie.

Łączy to z budowaniem postawy obywatelskiej. W jego ocenie zachęcanie do bierności nie służy korzystaniu z mechanizmów demokracji lokalnej.

Co zrobi, jeśli Malinowska pozostanie na stanowisku?

Mimo krytycznej oceny pracy wójt Żukowski deklaruje dalsze wykonywanie obowiązków radnego, niezależnie od rozstrzygnięcia referendum.

Zwraca uwagę, że rada nadal podejmuje uchwały. Nie przedstawia więc obecnej sytuacji jako całkowitego zerwania współpracy, lecz jako spór o jakość zarządzania i realizację zadań.

Większość uchwał jest normalnie podejmowanych, więc ja nie wyobrażam sobie innego modelu pracy poprzez działanie na korzyść naszych mieszkańców – mówi.

Zapowiada, że nadal będzie zabiegał o wykonanie swoich obietnic wyborczych i realizację wniosków zgłaszanych przez mieszkańców. Podkreśla, że jego ocena Malinowskiej nie zmienia tych obowiązków.

Zapytany na koniec, co przede wszystkim powinno zmienić się w gminie, wskazuje sposób zarządzania. Przekonuje, że pracownicy potrzebują stabilności oraz jasnego kierunku działania.

– Życzę gminie, żeby kadra była niezmienna, ponieważ kadra naprawdę nie jest najgorsza w naszej gminie – wiem, co mówię, ponieważ z większością pracowników gminy na co dzień normalnie współpracuję – tylko potrzebuje gospodarza z wizją, który będzie chciał współpracować z radą i działać na rzecz mieszkańców – podsumowuje.

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Wbijam Szpile poleca

W tym samym temacie

Wybierz kolejny artykuł
Ładowanie zdjęcia